Nie da się ukryć, że koronawirus jest w ostatnich tygodniach odmieniany przez przypadki. Informacje podawane przez różne instytucje i jednostki przeplatają się z medialnymi doniesieniami i dyskusjami na portalach społecznościowych o różnym charakterze. W różny też sposób na to wszystko reagujemy…
Informacje dotyczące liczby osób badanych w związku z podejrzeniem koronawirusem pojawiają się na bieżąco między innymi na naszej stronie internetowej. Jednak pomimo faktów i próby uspokojenia nie tylko płocczan, ale Polaków, zwyczajne ludzkie obawy powodują różne reakcje na doniesienia napływające z innych krajów. Niektórzy mówią już nawet o swego rodzaju panice wywołanej strachem przed epidemią.
W szpitalach na całym Mazowszu, o czym informowaliśmy już naszych czytelników, został wprowadzony przez wojewodę mazowieckiego stan podwyższonej gotowości. Szpitalom zleca się zwiększenie bazy łóżek zakaźnych oraz zwiększenie obsady personelu. Na liście podmiotów objętych stanem podwyższonej gotowości jest m.in. płocki szpital na Winiarach. Jak informował nas dyrektor Stanisław Kwiatkowski, szpital jest przygotowany do przyjmowania pacjentów, dla których tworzone będą dodatkowe sale izolacyjne.
Wszyscy kupują makaron…
Wystarczy jednak chwilę posłuchać rozmów toczonych na przystankach czy w sklepach, żeby przekonać się, że płocczanie wolą być jednak przygotowani. Co robią? Przede wszystkim masowo wykupują produkty, które mogą być przydatne w przypadku nadejścia epidemii.
Już jakiś czas temu wspominaliśmy, że w wielu aptekach nie ma dostępnych jednorazowych maseczek – które nawiasem mówiąc nie chronią przed zakażeniem. Z półek w drogeriach znikają natomiast żele antybakteryjne.
Rzecz jasna są osoby, które tę sytuację wykorzystują, w związku z czym w internecie można znaleźć te artykuły do kupienia za niebotyczne sumy. Uważajcie więc, nie dajcie się nabrać kupując za ok. 30 zł pojemniczek żelu, który standardowo kosztuje kilka złotych.
Puste sklepowe regały „straszą” także w marketach. Płocczanie masowo wykupują makarony, ryże, kasze i tego typu produkty, chcąc przygotować się na najgorsze. Jest to oczywiste, że zawsze lepiej mieć w domu kilka paczek makaronu, w razie gdyby miały nadejść cięższe czasy. Natomiast nasze sklepy zaczynają powoli wyglądać, jak te w miejscach, gdzie wprowadzono czerwoną strefę.
Trudno powiedzieć, czy jest to zwykła przezorność czy panika oraz czego bardziej się obawiać – pojawienia się w naszym mieście koronawirusa czy reakcji mieszkańców. Jedno jest pewne, warto obserwować to, co się wokół nas dzieje, ale też zwracać uwagę na oficjalne komunikaty poważnych instytucji. Nie na to co powie nam sąsiadka lub co zobaczymy na zdjęciach w internecie.
Najważniejsza jest profilaktyka
Dla przypomnienia zamieszczamy sposoby ograniczania ryzyka zakażeniem koronawirusem. Przede wszystkim należy często myć ręce wodą z mydłem lub przecierać je chusteczkami do dezynfekcji na bazie alkoholu. Podczas kichania lub kaszlu zaleca się zakrywać usta i nos zgiętym łokciem lub chusteczką. Chusteczkę należy natychmiast wyrzucić i umyć ręce. Kolejne sposoby to unikanie kontaktu z każdym, kto ma gorączkę i kaszel, dokładne gotowanie mięsa i jajek oraz unikanie kontaktu z chorymi lub bezpańskimi zwierzętami.
Osoby wracające z krajów dotkniętych epidemią w przypadku zauważenia u siebie objawów zakażenia (kaszel, wysoka gorączka, duszności, płytki oddech) powinny powiadomić telefonicznie stację sanitarno-epidemiologiczną lub zgłosić się do oddziału zakaźnego. Objawy zakażenia koronawirusem są bardzo podobne do tych, które występują w przypadku zwykłej grypy, co niestety może wywołać niepotrzebne obawy u osób, które zakażone nie są. Warto też zaznaczyć, że w większości przypadków choroba przebiega łagodnie, a procent umieralności nie jest wysoki.
Joanna Biała
fot. Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"zgłosić się do oddziału zakaźnego" .???? I zarazić wszystkie osoby spotkane po drodze
Iść na piechte
Gdyby ludzie prawidłowo przestrzegali higieny nie dochodziło by do zarażeń proste .......a wystarczy tylko myć ręce czy to aż takie trudne ????
Srutu tutu, pierdy węża. Byłem dzisiaj w Biedronce i półki uginają się od makaronu, ryżu, kaszy, itp, więc po co sianie paniki??
Asia chyba coś Ci się w głowie.... Może to od szafki.... Nie ma makaronu... A nieeee. Jest. Wszędzie..... Po co ludziom budyń z mózgu robicie. Ile to będzie od tej strony 8 dych czy pod setkę podejdzie?
Tak bzdury wypisuje pewnie ma działkę od sprzedaży makaronu.
Chory artykuł. Skąd to zdjęcie. Autorka nie ma zielonego pojęcia o czym pisze. Niepotrzebne sianie paniki
Pisza glupoty i nakrecaja ludzi
Paranoja, wszystko w sklepach jest,ciekawe kto robi na tym pieniądze, robią głupich i tępych ludzi w balona
To zdjęcie jest z Auchan. Byłam wczoraj, dokładnie tak to wygląda.
głupi artykuł - kto za to odpowiada
Ludzie to pajace, na grypę w tym roku więcej już ludzi umarło i zachorowało w Polsce, a oni mało co się nie ze sraja z tym koronowirusem.
Byłem w auchanie całe kosze ludzie mają suchych produktów makaronów i ryżu załadowane ostatnie paczki zostały ludzie powariowali albo wykupują do swoich małych sklepików bo myślą że się dorobią.
Ludzie sami się nakręcają ,,istne szaleństwo w Auchan . stado baranów ..
"zgłosić się do oddziału zakaźnego" .???? I zarazić wszystkie osoby spotkane po drodze
Iść na piechte
Gdyby ludzie prawidłowo przestrzegali higieny nie dochodziło by do zarażeń proste .......a wystarczy tylko myć ręce czy to aż takie trudne ????