Reklama

Punkt był w zasięgu ręki

23/02/2016 09:29
W 12. kolejce Ligi Mistrzów Orlen Wisła Płock przegrała na wyjeździe 24:26 (14:14) z THW Kiel. Znakomity pojedynek rozegrał bramkarz Rodrigo Corrales, ale to było za mało na utytułowanego przeciwnika.
Obie drużyny po raz pierwszy w tym sezonie spotkały się w 4. kolejce Ligi Mistrzów. I wtedy, podobnie jak w meczu rewanżowym, trener musiał wziąć czas w 7 min. 10 października 2015 roku o przerwę w grze przy stanie 0:5 poprosił trener Manolo Cadenas. Teraz, w 7 min. przy stanie 2:5, przerwał grę Alfred Gislason. Jego zawodnicy byli zupełnie zaskoczeni postawą płockiej drużyny, która grała zdecydowanie szybciej, odważniej i agresywniej niż w sobotnim meczu 11. kolejki z Celje Pivovarna Lasko.
Płocczanie radzili sobie lepiej w obronie i w ataku, a w bramce dobrze spisywał się Rodrigo Corrales. Przez pierwszy kwadrans Orlen Wisła była lepszą drużyną – prowadziła 10:6, niestety potem gospodarze osiągnęli remis 11:11. Wicemistrzowie Polski spróbowali jeszcze zaatakować. W 29 min. wyszli na prowadzenie 14:12, ale w ostatniej minucie THW Kiel doprowadził do wyrównania.
Źle, bo od straty bramki zaczęła II połowę drużyna Orlen Wisły, ale kiedy wydawało się, że rywale odskoczą, bo dwukrotnie rzuty płocczan obronił Niklas Landin, karnego obronił Rodrigo Corrales, a Tiago Rocha zdobył wyrównującą bramkę z 7 m. Niestety kolejne akcje podopiecznych Cadenasa kończyły się błędami, co wykorzystywali gospodarze. W 39 min. Kiel prowadził 17:15 i tylko zasługą Corralesa było, że różnica nie była wyższa. Po dobrym fragmencie gry w 44 min. płocczanie doprowadzili do remisu, a w 45 min. wyszli na prowadzenie jedną bramką.
Ostatni kwadrans był wyrównany, ale to płocczanie wypracowali sobie gorącą końcówkę, przestrzelając między innymi dwa rzuty karne, w tym ostatniego 80 sek. przed końcem spotkania. Zwycięskiego gola dla Kiel strzelił 9 sek. przed końcem pojedynku Dominik Klein, a po błędzie płocczan, tuż przed końcowym gwizdkiem, do pustej bramki dobił Domagoj Duvniak.
Płocka drużyna nie była faworytem pojedynku. W Lidze Mistrzów tylko PSG wywiozło komplet punktów ze Sparkassen Arena. Orlen Wisła walczy o awans do TOP 16, a każdy punkt jest na wagę znalezienia się w 1/8 finału. Tym razem, choć piłkarze bardzo się starali i byli blisko sukcesu, mistrz Niemiec okazał się skuteczniejszy.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości