Reklama

Puchar Europy Judo Masters w chorwackim Hvarze. Złoty medal Leszka Jarosińskiego

W chorwackim Hvarze odbył się Puchar Europy Judo Masters. Polskę reprezentowała pięcioosobowa ekipa, w której znalazł się płocki judoka – prezes i trener UKS Judo Kano Płock Leszek Jarosiński.

W zawodach brały udział reprezentacje Polski, Włoch, Hiszpanii, Austrii, Albanii, Mołdawii, Słowacji, Czech, Ukrainy, Gruzji, Kazachstanu, Słowenii oraz Chorwacji. Wśród przepięknych krajobrazów judocy walczyli o medale w ostatniej edycji Pucharu Europy Judo Masters.

Walki rozpoczęli zawodnicy niższych wag. Najpierw złoto w kategorii 60 kg wywalczył Krzysztof Czupryna z Kejza Rybnik. Po nim następne złoto wywalczył w kategorii 66 kg Bartłomiej Wiączek z Nastula Club Warszawa.

Jako trzeci do walk podszedł Leszek Jarosiński. Płocki judoka, walczący w kategorii 90 kg, koncertowo przeszedł eliminacje. W półfinale najpierw wypunktował przeciwnika na uchi-mata, a zaraz potem wykonał soto-maki-komi przez plecy. Za tę technikę otrzymał waza-ari, czyli siedem punktów i od razu przeszedł do walki w parterze. Zanim przeciwnik się zorientował, już był w objęciach płocczanina, czyli w trzymaniu. Po 10 sekundach sędzia pokazał ippon dla Jarosińskiego, który wiedział już, że ma medal.

Reklama

Pozostała walka o jego kolor.

- Walczyłem już w Pucharze Europy w Warszawie gdzie zająłem trzecie miejsce. Dzięki mojemu koledze z reprezentacji, który wywalczył złoty medal, wysłuchałem Mazurka Dąbrowskiego. To było niesamowite przeżycie. Teraz miałem okazję wywalczyć hymn Polski dla siebie – wspomina Leszek Jarosiński.

 

W finale jego przeciwnikiem był Litwin Gintautas Maruska, trzeci zawodnik Pucharu Europy z Hamburga. Początek walki to była walka o uchwyt. Ale z każdą chwilą płocczanin zyskiwał przewagę.

Reklama

- Trochę się obawiałem tego zawodnika. Wiedziałem, że wcześniej startował w kategorii do 100 kilogramów, a to znaczyło, że dysponuje dużą siłą – tłumaczył po walce Jarosiński.

 

Po pierwszych zwarciach było jednak widać, że to płocczanin zyskuje przewagę, szybciej zmienia uchwyt i wyprowadza ataki. Na pierwszy wybrał rzut o-soto-gari, co zachwiało przeciwnikiem, ale nie przyniosło punktów. Drugi atak to była uchi-mata, rzut nożny. Tu zabrakło centymetrów, żeby przeciwnik wylądował na plecach. Po odzyskaniu równowagi Litwin sam zaatakował na o-soto-garii. Płocczanin był jednak szybszy, w połowie ruchu przechwycił atakującą nogę i wyprowadził kontrę na tani-o-toshi, rzut w tył. Atak był stuprocentowo skuteczny.

Reklama

Sędzia ogłosił ippon, a kilka godzin później na szyi Leszka Jarosińskiego zawisł złoty medal w kategorii 90 kg i drugi raz w tym roku wzruszony płocczanin mógł wysłuchać Mazurka Dąbrowskiego.

Dzieci i młodzież, które chcą rozpocząć przygodę z judo, zapraszamy na treningi do ORLEN Areny. Tel.: 604 551 937.

Fot. Archiwum

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości