W ubiegłym tygodniu przyjechała do Płocka czteroosobowa rodzina repatriantów z Kazachstanu.
W piątek, 23 września nowych mieszkańców Płocka powitał oficjalnie w ratuszu prezydent Andrzej Nowakowski. – Jesteście pierwszą rodziną repatriantów, która przybyła do Płocka. Jeśli wam się tu spodoba i uznacie, że Płock jest dobrym miejscem do życia, łatwiej będzie nam przekonać kolejnych repatriantów do przyjazdu do naszego miasta – mówił prezydent Nowakowski.
Miasto zapewniło rodzinie z Kazachstanu mieszkanie z zasobów komunalnych o powierzchni 52 mkw. wraz ze standardowym wyposażeniem. W tej chwili rodziną opiekują się pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, którzy pomogą zaaklimatyzować się w nowym miejscu i załatwić urzędowe formalności. – Pan Siergiej jest spawaczem, więc zostanie skierowany na kurs, aby uzyskać wymagane w Polsce uprawnienia. W takim zawodzie nie powinien mieć problemów ze znalezieniem pracy – wyjaśniał wiceprezydent Roman Siemiątkowski. – Pani Marina z kolei ma doświadczenie w handlu. Będziemy starali się jej pomóc w znalezieniu zatrudnienia. Młodszy chłopiec będzie się uczył w gimnazjum, a starszy pójdzie do „Elektryka”.
Rodzina nie kryła wzruszenia. – Jesteśmy bardzo wzruszeni ciepłym przyjęciem i wdzięczni za zaproszenie – mówiła ze łzami w oczach Marina Skorochodova. – Nie było łatwo zostawić wszystko w Kazachstanie i zaczynać życie od nowa. Liczymy na przyjacielskie kontakty z mieszkańcami i mamy nadzieję, że uda nam się tu zapuścić korzenie.
W Kazachstanie rodzina mieszkała około 12 km od Ałma Aty. W 1938 roku babcia i dziadek pani Mariny zostali przesiedleni z Ukrainy do Kazachstanu. Ale udało im się wrócić do Polski. Trzech braci matki pani Mariny jest także w naszym kraju – na Śląsku i w Warszawie. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze