Reklama

Przy ul. Nowowiejskiego stoi kamienica, która nadaje się tylko do remontu

02/08/2017 09:00
W Płocku jest kilka takich adresów, pod którymi nikt nie chciałby mieszkać. Rozwalające się kamienice, w środku dawno niemalowana klatka schodowa, bród, wiszące wszędzie kable elektryczne, pozrywane skrzynki na listy, stęchlizna i grzyb na ścianach – to tylko niektóre z codziennych problemów mieszkańców budynków, między innymi Starego Miasta.
Jeden z takich budynków, do którego idealnie pasuje opis, stoi przy ul. Nowowiejskiego. Trafiają tam ludzie, którzy nie mają szans na wynajęcie stancji, otrzymanie lokalu komunalnego, a także ci, którzy gdziekolwiek będą mieszkać, doprowadzą swoje cztery ściany do takiego stanu.
W opisywanym przez nas budynku przy ul. Nowowiejskiego nie ma ciepłej wody, nie ma w łazience wanny ani prysznica, jest ogrzewanie piecowe. Policja jest tu często zapraszanym gościem. Na porządku dziennym są kradzieże, zdarzają się bójki i głośne kłótnie. Bezpiecznie nie jest, o czym wszyscy doskonale wiedzą, ale nie mają recepty, by rozwiązać ten problem.
Wolnych mieszkań socjalnych w mieście nie ma. Zresztą niewiele da wyprowadzka niektórych lokatorów. Na nowym miejscu szybko się adaptują i wprowadzają swoje rządy, a przy okazji niszczą wspólne mienie.
W budynku przy ul. Nowowiejskiego trudni sąsiedzi to jeszcze nie najgorszy problem. Najgorsze jest to, że jedni chcą żyć kosztem innych. – Największym problemem, z którym absolutnie nikt nie może sobie poradzić jest kradzież energii elektrycznej i wody. Co prawda nie można wejść do piwnicy, bo klucz ma tylko jeden z lokatorów, ale tam dobrze widać, jaki proceder jest tu uprawiany – tłumaczy mieszkaniec budynku i opowiada: – Boimy się pożaru, bo kable wiszą, nie tylko w piwnicy, ale także na klatce schodowej. Możemy przypuszczać, że niektórzy lokatorzy kradną prąd. W budynku jest ogrzewanie piecowe, ale mało kto ma węgiel. Muszą korzystać z grzejników na prąd, ale jak są nielegalnie podłączeni, to my – pozostali, za nich płacimy.
Nie we wszystkich mieszkaniach są liczniki na energię elektryczną, a w niektórych, wieczorami okna zasłaniane są kocami, żeby nie było widać, że mają włączone światło.
Podobnie jest z wodą.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości