Trzeci już przetarg na budowę dróg dojazdowych do nowego płockiego mostu ma być ogłoszony w najbliższym czasie. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, może to nastąpić jeszcze w tym tygodniu. Nie udało nam się jednak wyjaśnić, kto w Urzędzie Miasta ponosi winę za różnice we wzorach wniosków o dopuszczenie do przetargu opublikowanych w Biuletynie Zamówień Publicznych oraz w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Pomimo dwukrotnego unieważnienia przetargu na budowę dróg dojazdowych, ratuszowi urzędnicy tryskają optymizmem.– Jeżeli rozstrzygnięcia kolejnego przetargu nie opóźnią protesty, inwestycja zostanie zakończona w terminie, czyli do końca czerwca 2006 roku – zapewnia Andrzej Hancyk, pełnomocnik prezydenta do spraw budowy nowej przeprawy mostowej oraz dróg dojazdowych.
Nikomu z płocczan nie trzeba tłumaczyć, że bez wybudowania dróg łączących nowy most przynajmniej z ulicami Wyszogrodzką i Dobrzykowską przeprawa będzie stała bezużytecznie. Trzeba jednak pamiętać, że dopiero wybudowanie obwodnicy północnej Płocka oraz połączenie ulicy Dobrzykowskiej z Kutnowską w Górach rozwiąże problemy komunikacyjne naszego miasta.
Wróćmy jednak do unieważnionego po raz drugi przetargu na budowę pierwszego etapu dróg dojazdowych. W jednym ze wzorów wniosku o dopuszczenie do przetargu ograniczonego zapisano, że inżynier do spraw materiałów musi mieć wykształcenie wyższe o specjalności budownictwo drogowe. Drugi wzór zawierał zapis o wykształceniu wyższym o specjalności budownictwo ogólne lub drogowe. Takie różnice spowodowały unieważnienie przetargu.
- Ogłoszenie wysłane do Urzędu Zamówień Publicznych oraz do Dziennika Urzędowego Unii Europejskiej nie zostało przez nikogo podpisane, nie ma bowiem takiej możliwości, gdyż ogłoszenia są wysyłane drogą elektroniczną – tłumaczy Tomasz Chojnacki, dyrektor ratuszowego Wydziału Zamówień Publicznych.
Jak widać nie można ustalić, kto ponosi winę za rozbieżności w dokumentach, które powinny być identyczne. Wiadomo jednak, że po unieważnieniu pierwszego przetargu zwolniono z pracy w ratuszu osobę, która wchodziła w skład komisji przetargowej.
- Prawdą jest iż po unieważnieniu pierwszego postępowania przetargowego na budowę dróg dojazdowych. jedna z osób będących członkiem komisji przetargowej otrzymała wypowiedzenie z pracy w Urzędzie Miasta Płocka. Nie nastąpiło to jednak bezpośrednio po unieważnieniu wspomnianego postępowania, lecz w trakcie drugiego przetargu, czyli 14 kwietnia tego roku – dodaje Tomasz Chojnacki.
Sytuacji związanej z przetargami na budowę dróg dojazdowych nie jest w stanie wyjaśnić prezydent miasta Mirosław Milewski, nawet w kontekście pojawiających się zarzutów o powiązaniach rodzinnych członków komisji przetargowej z firmami biorącymi w postępowaniu udział.
- Nic mi nie wiadomo na temat koneksji rodzinnych osób z komisji przetargowej z którąkolwiek z firm biorących udział w tym postępowaniu. Należy pamiętać, że każdy z członków komisji składa pisemne oświadczenie, iż nie jest związany z oferentami – tłumaczy Mirosław Milewski. – Wystąpiła taka sytuacja w jednym z postępowań na drogi dojazdowe i osoba odeszła z komisji – powiedział prezydent Milewski, nie wyjawił jednak szczegółów.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze