W Kutnie widok policjanta patrolującego ulice miasta na rowerze nie jest czymś nowym. Od ponad dwóch lat lokalni stróże prawa pożyczali rowery od swoich kolegów ze straży miejskiej. Na początku policjanci jeździli rowerami również ze względów oszczędnościowych.Brakowało wówczas pieniędzy na zakup paliwa do radiowozów. Chciano również w ten sposób sprawdzić, czy rowerowe patrole policyjne przyniosą oczekiwane efekty. Okazało się, że są one szczególnie przydatne i niezastąpione zwłaszcza przy patrolowaniu wąskich uliczek osiedlowych. - Patrole rowerowe są szybsze i skuteczniejsze. Zwiększają efekt zaskoczenia przestępcy, a poza tym mogą wjechać tam, gdzie nie dojadą radiowozy. Dlatego zdecydowałem się na zakup rowerów - mówi Krzysztof Michalski, komendant powiatowy policji w Kutnie. Komendant nie musiał jednak kupować rowerów. Znalazł się lokalny producent, który nieodpłatnie przekazał policji 4 rowery. Zbudowane są one ze specjalnych lekkich i wytrzymałych stopów metali. Osiągają dość duże prędkości, uzależnione oczywiście od siły mięśni policjanta, a co najważniejsze, są oszczędne i nie zużywają benzyny. Mimo, że rowery nie wyglądają groźnie, to, jak zapewnia Krzysztof Michalski, przyczynią się one do skuteczniejszej walki z przestępcami, zwłaszcza z chuliganami demolującymi budki telefoniczne i sklepy. Będą one wykorzystywane przede wszystkim do nocnych patroli. Pomysł na pewno jest dobry. Kto jednak będzie szybszy: przestępca w Cadillacu, czy policjant na rowerze? Mar
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze