W zaległym pojedynku 6. kolejki I ligi zawodniczki MMKS Jutrzenka Płock uległy wiceliderowi rozgrywek UKS PCM Kościerzyna 24:26.
Płocczanki dzielnie walczyły z rywalkami, panowały na parkiecie przez większą część pojedynku, ale to zawodniczki z Kościerzyny schodziły po meczu do szatni zadowolone, że zdobyły na wyjeździe komplet punktów. Bo przez 50 minut spotkania nie mogły znaleźć sposobu na płocczanki i wydawało się, że to gospodynie będą się cieszyć ze zwycięstwa.
Do przerwy drużyna Jarosława Stawickiego prowadziła 13:9. Korzystny wynik był jeszcze w 49. min, kiedy to zawodniczki Jutrzenki miały 4-bramkową przewagę (22:18), ale jakimś koszmarnym zbiegiem okoliczności, gdy wszystko układało się po myśli płockiego zespołu, nagle sytuacja na boisku zmieniła się diametralnie i zawodniczki z Kościerzyny zaczęły odrabiać straty.
Nie oznacza to, że nagle zaczęły grać jak z nut, raczej drużyna Jutrzenki popełniała błędy, które rywalki skutecznie wykorzystywały. W 52. min doprowadziły do remisu 23:23 i choć wszyscy obserwatorzy liczyli na to, że jednak sprawiedliwości stanie się zadość, bo to płocczanki cały czas panowały na parkiecie, los uśmiechnął się do ich przeciwniczek, które zdobyły przewagę i nie oddały jej do końca. Pojedynek zakończył się ich zwycięstwem 26:24, a naszym zawodniczkom nie pozostało nic innego, jak przełknąć gorycz porażki.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze