Reklama

Przedstawienie Hamleta we wsi Głucha Dolna

22/01/2014 12:44
31 stycznia teatr zaprasza na przedpremierę spektaklu Przedstawienie Hamleta we wsi Głucha Dolna Ivo Brešana połączone z dyskusją z twórcami i aktorami. Jest to spektakl dyplomowy Grzegorza Reszki – absolwenta PWSFTviT im. Leona Schillera w Łodzi, obecnie studenta IV roku Akademii Teatralnej i Tomasza Walesiaka V roku Wydziału Scenografii warszawskiej ASP.
W głównej roli męskiej zobaczymy aktorkę – Dorotę Cempurę.
Autor sztuki, Ivo Brešan, pochodzi z Chorwacji. W Zagrzebiu studiował slawistykę i filozofię, a od 1955 roku zajął się pisaniem. Przedstawienie Hamleta we wsi Głucha Dolna to pierwszy jego tekst, który odniósł niebywały sukces. Odebrany został jako ostra krytyka komunizmu i bardzo dobrze przyjęty zarówno przez widzów, jak i media. Brešan pisze również prozę i scenariusze. Przedstawienie... opowiada o nauczycielu pracującym w małej dalmackiej wsi, któremu władze zlecają zrobienie przedstawienia w celu ukulturalnienia chłopów. Na nieszczęście komuś przypomina się, że widział w Zagrzebiu przedstawienie Hamleta i ta właśnie sztuka zostaje wybrana do realizacji, mimo protestów nauczyciela. Jak się można domyślić, efektem tego jest mnóstwo komicznych sytuacji. – I nagle się okazuje, że ten tekst jest niesamowicie uniwersalny, że Hamletem może być każdy, niezależnie od szerokości geograficznej. W trakcie prób do tego spektaklu ci ludzie nieświadomie zaczynają wchodzić w swoje role. A wtedy dochodzi do prawdziwej tragedii. Brešan genialnie połączył historię duńskiego księcia z intrygą, która naprawdę rozgrywa się wśród tych ludzi – mówi reżyser, Grzegorz Reszka. Spektakl nie stracił na aktualności. Choć w podstawowej warstwie odczytano go jako satyrę „na jedynie słuszny ustrój”, był wykorzystywany jako artystyczny bunt przeciw socjalistycznej rzeczywistości, to jednak w szerszym kontekście opowiada o manipulacji człowiekiem. – Może to, z czym zmagają się bohaterowie z Głuchej Górnej, to nie walka z systemem, tylko z czymś, co siedzi głęboko w nas i odpowiednio zastymulowane pozwala bez skrupułów wyżynać się między sobą, przenosząc nienawiść z pokolenia na pokolenie – zastanawia się reżyser, który sięga po ten tekst już po raz drugi. Pierwszy raz wystawił go z Kompanią Teatralną Mamro – teatrem prowadzonym przez siebie w Białołęckim Ośrodku Kultury. Realizacja na płockiej scenie jest zarazem jego spektaklem dyplomowym na Wydziale Reżyserii Akademii Teatralnej w Warszawie.
W spektaklu zagra wielu aktorów z zespołu teatru. W roli Andzi zobaczymy Kingę Suchan – studentkę ostatniego semestru Akademii Teatralnej w Warszawie. Przez dwa lata studiowała prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim, z którego zrezygnowała, żeby realizować marzenie o aktorstwie. Zagrała w spektaklach: Zwiastowaniu w reżyserii Lembita Petersona w Teatrze Polskim w Warszawie, Weselu w reżyserii Jarosława Gajewskiego w Teatrze Collegium Nobilium w Warszawie (jako Gospodyni i Klimina), Piosenniku w reżyserii Andrzeja Poniedzielskiego w Teatrze Ateneum w Warszawie (jako TVKobieta), Harcach młodzieży polskiej w reżyserii Remigiusza Brzyka w Teatrze Imka w Warszawie. Za rolę w Harcach… otrzymała wyróżnienie na 31. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi.
Scenografię do spektaklu przygotował Tomasz Walesiak – kończący scenografię na warszawskiej ASP, kostiumy to dzieło Agnieszki Sasim, a choreografią zajęła się Katarzyna Kryczka – tancerka, choreografka, dyplomowana instruktorka tańca współczesnego i hatha jogi, filolog języka polskiego, absolwentka Chrześcijańskiej Szkoły Pantomimy, Dramy i Tańca oraz Akademii Praktyk Teatralnych w Gardzienicach. – Tekst sztuki Ivo Brešana stanowi interesujące zadanie dla scenografa. W projekcie przygotowanym pod adaptację reżysera Grzegorza Reszki starałem się dotknąć każdego z wymienionych przeze mnie aspektów sztuki Brešana; nieprzyjemną rzeczywistość zawrzeć w użytych materiałach, groteskę podkreślić perspektywiczną deformacją przestrzeni, która – poprzez brak wyraźnych aluzji do czasów czy miejsc – w moim zamierzeniu jest uniwersalna – mówi scenograf Tomasz Walesiak. W spektaklu pojawią się muzyka bałkańska i m.in. utwór Michała Lorenca Taniec Eleny z filmu Bandyta. Do tego utworu aktorzy zatańczą zbiorowy taniec swojej niemożności, bezradności. – To jakby taniec chocholi, taniec, który wyraża ich niemoc, to bolesna prawda o ich bezwoli – wyjaśnia choreograf Katarzyna Kryczka.
Spektakl ropocznie się o godzinie 19.00. Po nim odbędzie się dyskusja z twórcami połączona z konferencją prasową. Dyrektor Marek Mokrowiecki chciałby, żeby rozmowy z realizatorami i pokazy przedpremierowe sztuk weszły do stałego repertuaru płockiej sceny. Bilety na przedpremierę kosztują tylko 10 zł. Kolejne pokazy odbędzą się 1 lutego (premiera), 2 lutego, 10 lutego (spektakl przedpołudniowy).     (lesz)
fot. Waldemar Lawendowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości