Reklama

Przed wznowieniem rozgrywek - ORLEN ma awans w kieszeni?

28/02/2002 13:47
W najbliższą sobotę o godz. 17.30 na stadionie płockiego ORLEN-u na boisko wybiegnie drużyna prowadzona przez trenera Wiesława Wojno. Rozpocznie się batalia o awans do ekstraklasy.Pojedynek z Hutnikiem Kraków będzie pierwszym z 15 spotkań. Wszyscy kibice mają nadzieję, że po meczu ostatniej kolejki z KS Myszków, w Płocku będzie się świętować czwarty awans do ekstraklasy. Czy ORLEN ma szansę? Oczywiście że tak, zwłaszcza, że ORLEN zajmuje II miejsce w tabeli ze sporą przewagą nad drużynami, które także mają szansę na awans. Ale nas raczej nie będzie interesować Lech Poznań, czy też Świt Nowy Dwór, ale płocki zespół, który nie tylko powinien się utrzymać w następnym sezonie w ekstraklasie, ale również powinien się tam zadomowić na stałe. Piłkarze ORLEN-u, po krótkiej przerwie wznowili zajęcia 3 stycznia. Niestety wśród piłkarzy nie pojawił się Sebastian Mila, największa nadzieja płockiej drużyny i Andrzej Szyszko, młody bramkarz, z reprezentacji młodzieżowej, który przeszedł do Arki Gdynia. Po kilku treningach na własnych obiektach, 26-osobowa ekipa wyjechała na zgrupowanie do Słowacji. Szybko okazało się, że nie był to najlepszy pomysł, bo pogoda i w Polsce i za południową granicą, była fatalna. Ogromne opady śniegu poważnie utrudniły przejazdy, a poza tym warunki do trenowania, były tam równie złe jak w Płocku. Po powrocie ze Słowacji zawodnicy znów kilka dni przebywali na własnych obiektach i znów wyjechali, tym razem do Bułgarii. Zanim to jednak nastąpiło głośno było o ewentualnych transferach piłkarzy. Najpierw okazało się, że takowych nie będzie, potem, po informacji, że kontuzja Radosława Sobolewskiego wyeliminowała go z gry, zaczęto coraz głośniej mówić o tym, że wzmocnienie jest potrzebne. Szczepan Targowski, dyrektor sportowy klubu informował nas: - Dziś taniej jest ściągnąć zupełnie niezłego zawodnika z zagranicy i nie trzeba inwestować ogromnych pieniędzy w Polsce. W niektórych klubach biorą ceny z księżyca. A przecież w I lidze będzie mogło grać aż 5 zawodników zagranicznych, to sporo, nie trzeba przepłacać w kraju. Potem jednak te wypowiedzi trzeba było zweryfikować. Przede wszystkim nie doszedł do drużyny żaden obcokrajowiec, bo nikt z testowanych przez trenera Wojno, nie spełniał oczekiwań. Za to do zespołu dołączył zawodnik Widzewa Sławomir Gula, a potem Rafał Kaczmarczyk. Ten ostatni nadal nie jest jeszcze oficjalnie zawodnikiem ORLEN-u, ale sprawa należy już tylko do PZPN. Kaczmarczyk jest nadal zawodnikiem Widzewa, ale klub ten ma wobec niego spore zaległości finansowe. Jeśli dogadają się, piłkarz i właściciel Widzewa, wtedy Rafał będzie zawodnikiem ORLEN-u. Pod względem szkoleniowym zgrupowanie w Bułgarii nie przyniosło rewelacyjnych wyników na boisku. Dochodziły do Płocka wieści o przegranych spotkaniach z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. Nie o zwycięstwa wszak chodziło. Najważniejsze było to, że trener miał możliwość sprawdzenia młodych piłkarzy, wychowanków klubu i nie tylko, przyszłości tej drużyny. Trzeci etap przygotowań drużyny to 2 tygodniowy pobyt na Cyprze. Niestety okazuje się, że oprócz pogody i doskonałych warunków do treningu, pożytku większego z tego wyjazdu nie będzie. We wcześniejszych rozmowach sporo mówiło się na temat gier sparingowych i wymagających przeciwników, którzy już czekali na sprawdzian z płocczanami. Szybko okazało się, że choć na Cyprze w tym czasie trenuje sporo utytułowanych drużyn, to grać z nami chcą zespoły, o których nikt wcześniej nie słyszał. Trudno powiedzieć, jakie korzyści szkoleniowe może mieć zespół w meczu z teamem z ligi mołdawskiej, cypryjskiej, czy rosyjskiej. Nie jest wcale wykluczone, że lepszych przeciwników można byłoby znaleźć w kraju. A i pogoda w Polsce też w tym czasie była znakomita. Pocieszający jest natomiast fakt, że żaden z piłkarzy nie ma poważniejszych kłopotów ze zdrowiem, a ci którzy narzekali na dolegliwości, już trenują i przygotowują się do rozgrywek. Jest więc ogromna nadzieja, że od początku ligi kibice będą mogli oczekiwać na sukcesy. Najważniejszym będzie oczywiście dobry wynik w półfinale Pucharu Polski. Rewanż został zaplanowany dopiero na 10 kwietnia, a zatem zostanie dużo czasu, by się rozegrać. I mamy jeszcze dobra wiadomość dla kibiców. Nie została zmieniona cena biletów na mecze II ligi. Tak samo jak jesienią, za bilet trzeba zapłacić 8 zł i to bez względu na to, czy ktoś chce kupić bilet normalny, czy ulgowy. Płaci się za miejsce na stadionie.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości