Piłkarze ręczni po powrocie z urlopów przygotowują się w Płocku do drugiej części sezonu. W przyszłym tygodniu rozegrają dwa spotkania kontrolne: z MMTS Kwidzyn i Wybrzeżem Gdańsk.
Zawodnicy ORLEN Wisły, którzy nie wyjechali na zgrupowania reprezentacji, zaczęli treningi 9 stycznia. W tym tygodniu będą kontynuować pracę nad siłą i wytrzymałością.
– Czekamy na powroty zawodników do Płocka. Zaczynaliśmy we czterech, w tygodniu dojechali Tiago Rocha i Gilberto Duarte. Teraz dołączą do nas Valentin Ghionea i Marko Tarabochia. Reszta zawodników jest we Francji, gdzie walczą o medale mistrzostw świata. Trenują także z nami młodzi z drugiej drużyny – mówi trener drużyny Piotr Przybecki.
Drużyna ORLEN Wisły okres do rozpoczęcia drugiej części sezonu spędzi na własnych obiektach. Planowane są tylko dwa spotkania kontrolne. Prawdopodobnie w środę 25 stycznia płocczanie zagrają z MMTS Kwidzyn, a dzień później z Wybrzeżem Gdańsk. Obydwa spotkania odbędą się na wyjeździe. Zgodnie z klubowym terminarzem płocka drużyna wznowi rozgrywki 8 lutego meczem z Gwardią w Opolu. 12 lutego wróci na parkiet Ligi Mistrzów i pierwszym groźnym przeciwnikiem będzie Flensburg Handewitt. Niewykluczone, że płocczanie pierwszy mecz Superligi rozegrają wcześniej – już 1 marca, ale ten termin nie został jeszcze potwierdzony.
Terminarz pojedynków w lutym i marcu jest bardzo napięty. Zespół Piotra Przybeckiego ma do rozegrania 14 spotkań, w tym podróż do węgierskiego Veszprem oraz dalszą, do Barcelony. Terminy meczów Superligi i Ligi Mistrzów się pokrywają, trudno się zatem dziwić, że klub szuka wyjścia z tej trudnej sytuacji.
***
Tymczasem we Francji rozgrywane są mistrzostwa świata. Polska drużyna, po pierwszym meczu z Norwegią, po którym mimo porażki zbierała same pochwały, uległa Brazylii. – Byliśmy bardzo zadowoleni z występu naszych zawodników w pierwszym pojedynku. Tomek Gębala i Michał Daszek strzelili 13 bramek, na które oczywiście pracował cały zespół, z 20 zdobytych. Szkoda, że brak doświadczenia spowodował niewykorzystanie sytuacji, których efektem mogła być wygrana – zwłaszcza że Adam Malcher dokonywał cudów w bramce – podsumował występ Polaków trener ORLEN Wisły.
Inny przebieg miał drugi mecz, z Brazylią, w którym błyszczał José de Toledo, najlepszy zawodnik spotkania. Trzeci bardzo ważny mecz polskiej drużyny, z Rosją, rozegrany został w poniedziałek, po zamknięciu numeru. Ale przed Polakami jeszcze dwa ważne pojedynki. – To bardzo trudna grupa, w której wszystko może się zdarzyć. Nie jesteśmy wcale na straconej pozycji, trzeba grać do końca, walczyć i zdobywać jakże potrzebne doświadczenie – mówił trener płocczan Piotr Przybecki.
Do końca rundy polskiej reprezentacji pozostały dwa mecze w grupie A. We wtorek 17 stycznia o godz. 17.15 podopieczni Talanta Dujszebajewa, z Tomaszem i Maciejem Gębalami, Michałem Daszkiem oraz Adamem Morawskim w składzie zagrają z Japonią. Tę fazę rozgrywek zakończy zaplanowany na czwartek na godz. 17.20 pojedynek z najsilniejszą ekipą grupy A, obrońcami tytułu mistrza świata z 2015 roku z Kataru, gospodarzami turnieju mistrzowskiego – Francją.
Faza pucharowa, czyli 1/8 finału mistrzostw świata została zaplanowana na 21 i 22 stycznia. Dwa dni później powinny się odbyć spotkania ćwierćfinałowe, a 26 i 27 stycznia – mecze półfinałowe.
Ostatnie dwa pojedynki mistrzostw odbędą się 28 i 29 stycznia. Pierwszego dnia walczyć będą przegrani półfinałów, a stawką pojedynków jest III miejsce mistrzostw, w niedzielę 29 stycznia, około godz. 20 powinno być już jasne, kto na kolejne dwa lata będzie tytułowany mistrzem świata.
Dodajmy, że do 1/8 finału awansują cztery drużyny. Dwie pozostałe nie wyjeżdżają z Francji, ale walczyć będą o Puchar Króla. Wynika z tego, że na powrót zawodników ORLEN Wisły do Płocka na pewno trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze