Reklama

Prywatny Broniewski. Wspomnienia wnuczki Ewy Zawistowskiej

27/03/2020 13:15

- 9 sierpnia pojechała ze mną i dziadkiem Władkiem do Nieborowa i Płocka, żeby uzupełnić dokumentację. Nie pamiętam zupełnie tej wyprawy, ale zostały mi trzy zdjęcia na Tumie. Pierwsze zrobiła Anka: dziadek rozpromieniony i dumny patrzy prosto w aparat, trzyma mnie za ramię, a ja – z przekrzywioną kokardą i w płaszczyku uszytym w Cepelii – zerkam w stronę mamy.

(…) Zdjęcie trzecie – najważniejsze i bardzo dla mnie cenne – przycupnęło schowane na dnie skrzyni. Nigdy przedtem go nie widziałam. Tak właśnie wyglądała Anka prywatnie. Nie w pracy, nie gdzieś tam. Taka była dla mnie i ze mną. Dziadek, zapatrzony w dal, obejmuje moją mamę ramieniem, a ona obejmuje mnie – pisze Ewa Zawistowska, wnuczka poety, córka Anki. Wspomnieniowy tom „Dziadek Władek. O Broniewskim, Ance i rodzinie” jest fascynującą opowieścią o odkrywaniu rodzinnych tajemnic wydobytych ze skrzyni z pamiątkami, opartą na niepublikowanej dotąd korespondencji.
Anka (właściwie Joanna), ukochana córka Broniewskiego, po której śmierci napisał poruszający cykl wierszy porównywanych z „Trenami” Jana Kochanowskiego, była jeszcze studentką, kiedy poznała dziennnikarza Stefana Kozickiego. Pobrali się w 1947. Rok póniej przyszła na świat Ewa. Broniewski powitał ją wierszem: Jestem sobie dziadzio maluczki,/piszę mały wierszyk dla wnuczki:/ po to, żebyś, Ewciu, była jak grusza w Płocku,/ w ogrodzie mojej matki,/kiedy księżyc chodzi o północku,/taki piękny i dziwny i rzadki/zakochany w starej drewnianej dzownnicy(...).

(lesz)

Reklama

+ fot. archiwum Ewy Zawistowskiej

Więcej w papierowym wydaniu „Tygodnika Płockiego”.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości