Reklama

Czy katedra w Płocku jest katedrą romańską? Profesor Robert Kunkel podaje w wątpliwość znaną tezę...

- Przez długie lata istniało przekonanie, że ta dzisiaj istniejąca budowla, wzniesiona z kamiennej granitowej kostki, z wstawionymi gdzieniegdzie cegłami, jest budowlą romańską. Kłopot w tym, że zachowało się wiele dokumentów, które świadczą o czymś innym – mówił w Muzeum Mazowieckim prof. Robert Kunkel. Badacz dziejów płockich świątyń uważa, że katedra została wzniesiona na wzór wielkich włoskich kościołów i możemy być dumni, mając w Płocku „prawdziwy Rzym”.

Pierwsza katedra została spalona przez Prusaków. Druga także uległa całkowitemu zniszczeniu. Gdy w 1530 roku biskup Andrzej Krzycki przybył do Płocka, zastał ruinę. Krzycki, wybitny poeta, sekretarz królewski, postanowił na gruzach starej rażonej piorunem budowli wznieść nową. Pracami kierował toskański architekt Bernardo Zanobi de Gianottis, znany z prac na Wawelu. Nowa katedra miała być wzniesiona na wzór wielkich włoskich kościołów.

- Możemy podać kilka bliskich analogii: bazylika Sant’Agostino w Rzymie czy wielka katedra w Turynie. Kiedy Zygmunt Stary sprowadzał artystów włoskich na Wawel, chciał architektury cesarskiej i papieskiej. Na dziedzińcu wawelskim głowice są wyraźnie toskańskie i ich wzorów należy szukać we Florencji. Głowica w płockiej katedrze jest głowicą precyzyjnie rzymską wg wzorów opisanych przez Marka Witruwiusza w jego księdze o architekturze. Czyli to Płock dostał naprawdę rzymską architekturę, nie Wawel. Biskup Andrzej Krzycki żądał architektury rzymskiej i taką otrzymał – powiedział Kunkel.

Reklama

 

Profesor podkreślał, że detal jest rzymski, starożytny, nie romański. Również sklepienie krzyżowe pozwala szukać analogii z rzymskimi kościołami. Na bocznej elewacji katedry został wtórnie użyty cios granitowy. Szczeliny pomiędzy ciosami są wypełnione cegłą, ale zupełnie inną, stosowaną dopiero od XIII wieku.

- To nie jest warsztat, który budował precyzyjnie datowany kościół kanoników regularnych w Czerwińsku. A więc ta elewacja nie jest elewacją z połowy wieku XII.

Kolejny włoski architekt, zwany „Wenecjaninem”, za biskupa Andrzeja Noskowskiego dobudował od zachodu wieże i poszerzył prezbiterium.

Reklama

 

Proboszcz parafii katedralnej i historyk sztuki ks. kan. Stefan Cegłowski przedstawił kilka ciekawostek z wnętrza katedry. Tytuł bazyliki mniejszej otrzymała jako czwarta w Polsce. W 2018 roku stała się pomnikiem historii. Są w niej pochowani Władysław Herman i Bolesław Krzywousty oraz czternastu książąt mazowieckich, m.in. Bolesław IV Kędzierzawy, Konrad I Mazowiecki, Bolesław II Płocki, Siemowit III Starszy (1320-1381), Janusz II Mazowiecki (1455-1495). W latach 2016-2017 Kaplica Królewska została odrestaurowana (odnowiono m.in. sarkofag Hermana i Krzywoustego).

Reklama

- Katedra nie ma takich klasycznych podziemi. Ma krypty, w których złożone są szczątki. Kaplica królewska została ustanowiona przez biskupa Prażmowskiego w lipcu 1825 roku. Spoczęły w niej szczątki władców, które odnaleziono pod kopułą katedry. Nagrobek wykonał znany wówczas architekt Zygmunt Vogel. W latach 70. odbyły się badania szczątków. W 2020 roku pobrano materiał do badań dna. Autorem częściowo opublikowanych badań jest prof. Marek Figlerowicz.

Ich wyniki przedstawi w Płocku w przyszłym roku, podczas konferencji naukowej – mówił ks. Cegłowski.

Reklama

 

W latach 1900-1903 przebudową katedry kierował Stefan Szyller, jeden z najwybitniejszych architektów polskich. Podniesiono wtedy podłogę, zbudowano na nowo wieże, a przy ołtarzach powstały balustrady. Szyller zaprojektował też ambonę i meble w prezbiterium. Wspomniał, że katedra była wtedy w bardzo złym stanie. Stefan Szyller na terenie diecezji płockiej pobudował kilkanaście kościołów, m.in. kościół w Baboszewie. Jego projektu jest też brwileńska „Antoniówka”.

Polichromie katedry wykonał Władysław Drapiewski, który do pomocy zatrudnił poznanego na studiach w międzynarodowej szkole malarstwa kościelnego Kevelaer Nicolasa Brüchera. Drapiewski malowane przez siebie postacie wzorował na znanych osobach. Wśród nich jest Marcelina Rościszewska, Stanisław Tarnowski i Mira Zimińska. Zdaniem ks. Cegłowskiego – swojego mistrza, Friedricha Stummela, umieścił pośród faryzeuszów. We wrześniu 1939 roku dwie bomby uszkodziły bazylikę. Zginęli też ludzie, m.in. kościelny. Nie zachowały się wszystkie witraże.

Reklama

Prelegent poinformował, że w każdą pierwszą sobotę miesiąca o godz. 19.00 będzie odbywać się oprowadzanie po wnętrzu bazyliki. Poznamy jeszcze dokładniej jej historię, epitafia, nagrobki, wszystkie kaplice.

- Wraz z kurią diecezjalną realizujemy dwa duże projekty związane z jubileuszami. Jeden czyli 950-lecie diecezji płockiej już zainaugurowaliśmy. Wkrótce ukażą się krytyczne wydania Płockich Pontyfikałów II i III. W listopadzie przyszłego roku planujemy konferencję poświęconą genetyce Piastów Mazowieckich. Na obchody 500. rocznicy inkorporacji Mazowsza do Korony Królestwa Polskiego Muzeum Mazowieckie i Muzeum Diecezjalne przygotowują wystawę czasową pt. „Mazowsze dla Korony” – poinformował dyrektor MMP Leonard Sobieraj.

Reklama

 

Wykłady prof. Robert Kunkla i ks. kan. Stefana Cegłowskiego odbyły się w ramach cyklu „Spotkania z historią”. W wypełnionej po brzegi auli Muzeum Mazowieckiego obecny był bp Szymon Stułkowski. Dyskusję poprowadziła Barbara Rydzewska, kierownik Działu Historii.

Fot. Archiwum MMP

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/11/2024 13:24
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Marek Sobociński - niezalogowany 2024-11-21 20:35:53

    Bardzo ciekawe informacje i cenne spostrzeżenia. Niepokoi mnie jednak od dawna poważne zaniedbanie - mianowicie brak informacji o romańskiej rotundzie, która była poprzedniczką płockiej katedry. W latach 60-tych, kiedy chodziłem do szkoły, miałem okazję zaglądać przez płot na arcyciekawe wykopalisko tuż przed katedrą. Było widać dokładnie zarys fundamentu rotundy ca 2m poniżej aktualnego poziomu ziemi. Mój tata, Mieczysław Sobociński, ówczesny prezes PTTK, zabiegał o przykrycie wykopaliska, po zakończeniu prac archeologicznych, szklaną kopułą. Niestety wykopalisko zasypano, jedyny ślad to kwietnik i półkolista ławka, brak nawet tablicy informacyjnej...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości