Reklama

Problemy z wodą pitną mieszkańców podpłockich gmin. Na wyniki trzeba czekać kilka dni

Do redakcji zadzwonił mocno zdenerwowany czytelnik z Małej Wsi. - Dziś dowiedzieliśmy się, że od pięciu dni woda lecąca z kranów nie nadaje się do picia, nawet po przegotowaniu. Jesteśmy mocno zdezorientowani, bo nie wiadomo, jak to wpłynie na życie i zdrowie. To nie pierwszy raz, kiedy jest taka sytuacja. Nie wiemy, czy i kiedy woda będzie dowożona – mówił zdenerwowany.

O tym, jak bardzo czysta i zdrowa woda lecąca z kranów jest potrzebna do życia, wiedzą wszyscy. Wie także wójt gminy Mała Wieś Albin Krzysztof Dynarek.

To jest problem, z którym nie możemy sobie poradzić od kilku miesięcy. Raz wychodzą badania, że woda jest czysta, bez żadnych bakterii, a raz, że mamy problem. Dwukrotnie pojawiała się bakteria coli. Przy ostatnich badaniach cztery razy wyszło, że woda jest czysta, bez śladu bakterii, a ostatnia, decydująca próbka była skażona, wynik był wyższy niż norma – tłumaczy.

Reklama

I dodaje, że gmina stara się robić wszystko, co tylko jest możliwe, by woda była czysta.

Zgodnie z procedurami odbywa się chlorowanie, płukanie zbiorników, tak jak nakazuje SANEPiD. Z tego, co wiem, to nie tylko my mamy taki problem. Na dodatek, od pobrania próbek zwykle mija kilka dni do otrzymania wyniku. Staramy się, jesteśmy nawet gotowi zapłacić więcej za badanie, żeby wyniki były natychmiast, ale to niemożliwe – wyjaśnia.

Mieszkańcy pytają, kiedy będą mieli dostęp do czystej wody.

Staramy się, żeby to było jak najszybciej. Dostaliśmy dwa wielkie zbiorniki po 200 l i rozwozimy wodę, ale do wszystkich odbiorców od razu nie trafimy. Zakaz picia tej z kranu potrwa do odwołania, czyli może nawet kilka dni, do tygodnia - twierdzi wójt Dynarek.

Reklama

Najgorsze jest to, że nie wiadomo dlaczego tak się dzieje.

Może to zwiększone opady deszczu, może zbyt ciepły wrzesień, a może któryś z gospodarzy wylał gnojówkę. Nie wiemy, jaki jest powód. To dziwne, że raz nie ma nawet śladowych ilości bakterii, a w następnych od razu podwyższony wynik ponad normę – zapewnia.

Jest jednak światełko w tunelu.

Kolejne miesiące powinny przynieść rozwiązanie. Zostanie oddana stacja uzdatniania wody w Lasocinie, wtedy ta używana aktualnie zostanie odcięta, a nowa włączona do użytkowania. Mamy nadzieję, że to przyniesie skutek – zapowiada wójt Dynarek.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości