Mieszkańcy osiedla Radziwie nie raz i nie dwa z zazdrością patrzą na mieszkańców prawobrzeżnej Wisły. Jeśli coś się w mieście dzieje, to właśnie tam. Za mostem jest daleko od Płocka. I trudno tę drogę skrócić. Nie można dojechać tam rowerem, tym bardziej miejskim, a jeśli z okazji ważnych dni, choćby Wszystkich Świętych po Płocku jeżdżą bezpłatne autobusy, to żaden z nich nie dociera do Radziwia.
1 kwietnia 2023 roku Radziwie będzie obchodziło 100-lecie przyłączenia do Płocka. Trudno się zatem dziwić, że do tego czasu chcą rozwiązać wiele problemów, których przez wiele lat nie udało się załatwić.
Oczywiście to nie znaczy, że Radziwie się nie rozwija. Coraz głośniej mówi się, że wychodzi z cienia Płocka, a radni z okręgu nr 3 starają się, by wreszcie osiedle odzyskało swoje właściwe miejsce na mapie miasta.
A jednak nie zawsze są w stanie przebić się przez fałszywą ocenę, że mieszkaniec Radziwia jest „gorszy” niż mieszkaniec Płocka. I jak niektórzy twierdzą, są traktowani przez władze miasta jako ci, za których trzeba decydować, bo sami nie potrafią walczyć o swoje.
Tak było z rowerami miejskimi, którymi płocczanie z powodzeniem jeżdżą po ulicach prawobrzeżnej części miasta. – Jak tylko rozpoczęła się dyskusja, gdzie mają stanąć stacje roweru miejskiego, od razu postulowaliśmy, aby przynajmniej jedna znalazła się na Radziwu, najlepiej w okolicy Parku Mościckiego, gdzie z dnia na dzień widać, jak piękny będzie to zakątek miasta – tłumaczy radny z okręgu nr 3 Tomasz Kominek.
Jola Marciniak
fot. D. Ossowki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niestety to nie Radziwie, a Płock został przyłączony do Radziwia. Taka była 50 lat temu informacja w kościele św. Benedykta. Na inny zapis (przyłączenie Radziwia do Płocka) nie zgodzili się mieszkańcy lewego brzegu.
Niestety to nie Radziwie, a Płock został przyłączony do Radziwia. Taka była 50 lat temu informacja w kościele św. Benedykta. Na inny zapis (przyłączenie Radziwia do Płocka) nie zgodzili się mieszkańcy lewego brzegu.