Pojedyncze wolne miejsca w trzech najbardziej obleganych liceach i technikach. Za to całkiem sporo w klasach oferujących z punktu widzenia uczniów najmniej interesujące zawody czy profile kształcenia. Tak wygląda sytuacja w płockich szkołach po ogłoszeniu list uczniów przyjętych do klas pierwszych. Wiadomo już także, że w Płocku wszyscy pierwszoklasiści, mimo rozpoczynającego naukę podwójnego rocznika, będą uczyli się na jednej zmianie.
W samo południe, w chwili ogłoszenia przez szkoły list uczniów przyjętych i nieprzyjętych do szkół prezydent Płocka zaprosił dziennikarzy na konferencję podsumowującą tegoroczny nabór. – Ten rok będzie z pewnością dużym wyzwaniem dla wszystkich: nauczycieli, uczniów i samorządu. Dobrze przygotowaliśmy się do tej rekrutacji. Dzięki podjętej przeze mnie decyzji o zwiększeniu ilości uczniów w klasach mniej uczniów nie dostało się do wymarzonej szkoły – mówił prezydent Nowakowski.
Przypomnijmy, że w płockich szkołach dla 4577 absolwentów przygotowano 6261 miejsc. Po podjęciu przez prezydenta decyzji o zwiększeniu liczby uczniów w klasach do 36 liczba miejsc dla chętnych wzrosła do 6493. Przykładowo w Jagiellonce, Małachowiance i III LO liczba miejsc dzięki tej decyzji wzrosła z 210 do 238. Dzięki temu spadła liczba uczniów niezakwalifikowanych do żadnej z tych szkół. W przypadku absolwentów szkół podstawowych z 247 do 173, a w przypadku absolwentów gimnazjów z ze 192 do 121.
Jak mówiła Iwona Krajewska, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Płocka, decyzja prezydenta o zwiększeniu ilości uczniów w klasach przyniosła rezultaty i całkiem spora grupa uczniów realizuje swoje marzenia o rozpoczęciu nauki w wymarzonej szkole i klasie. – Jedyna moja troska, a myślę także, że uczniów i rodziców dotyczy komfortu nauki. Ale mam nadzieje, że będą sobie radzić z tym wyzwaniem - mówiła wiceprzewodnicząca Kraje2wska.
O tym mówił także prezydent Nowakowski dodając, że obecnie ogromne wyzwania stoją po stronie dyrektorów, a od września także nauczycieli, którym przyjdzie zmierzyć się nie tylko z podwójnym rocznikiem i podwójnymi programami nauczania w szkołach, ale także ze zwiększoną liczbą uczniów w klasach. – To jest wyzwanie tak naprawdę na cztery lata. Jeszcze w okresie wakacyjnym w szkołach podejmowane będą ostatnie działania pozwalające przygotować szkoły do pracy z podwójnym rocznikiem uczniów – mówił prezydent Nowakowski.
Jak w praktyce wygląda to w szkołach? Oprócz tego, że muszą być zapewnione miejsca w klasach, zapewniona nieco zwiększona kadra pedagogiczna, to trzeba dostosować pracownie do zwiększonej liczby uczniów pracownie. – W związku z taką potrzebą wystosowaliśmy pismo do prezydenta o dodatkowe środki na ławki, krzesła, komputery. Bo przykładowo w pracowniach informatycznych mamy miejsc 16, czyli w przypadku 34 czy 36 uczniów nawet z podziałem na grupy musimy zwiększyć tę liczbę. Dzięki przychylności miasta otrzymaliśmy pewne środki, podjęliśmy działania, aby zapewnić uczniom jak najlepsze warunki do nauki – mówił Piotr Sosnowski, wicedyrektor LO im. Małachowskiego w Płocku.
Obecny na konferencji Roman Siemiątkowski, zastępca prezydenta Płocka dodawał, że rozpoczęte wiosną działania pozwoliły się dobrze przygotować do rekrutacji. – Obecnie pracujemy z dyrektorami nad tym, aby uniknąć dwuzmianowości w szkole. Będziemy optymalizować nasze działania, aby uniknąć tego problemu – mówił na konferencji Roman Siemiątkowski.
Miasto szacuje także, ile będzie musiało dołożyć do szkół. Bo jak mówił prezydent Nowakowski, środki na dostosowanie szkół chociażby z uwagi na reformę edukacji są za małe. – Mimo deklaracji środki z ministerstwa przekazywane są w śladowych ilościach. W zdecydowanej mierze potrzeby są pokrywane z budżetu miasta. Z naszych szacunków wynika, że na domknięcie naszego całego systemu oświaty w tym roku potrzebujemy 10 mln zł – mówił prezydent Nowakowski, dodając, że miasto czeka, aby zoabczyć, jakie środki przyjdą z subwencji. Na chwilę obecną nie ma informacji o kwotach i terminach ich przekazania do samorządu miasta w ramach subwencji.
rad
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze