Reklama

Prezydent niewinny

03/01/2007 09:42
Sąd Rejonowy w Płocku uniewinnił prezydenta Mirosława Milewskiego od zarzutu działania na szkodę gminy i utraty przez skarb gminy prawie dwóch milionów złotych. Takim wyrokiem zakończył się trwający ponad rok proces w sprawie zamiany nieruchomości pomiędzy gminą Płock a Przedsiębiorstwem Eksploatacji Rurociągów Naftowych „Przyjaźń” S.A. Wyrok nie jest prawomocny.
Prokurator domagał się dla Mirosława Milewskiego kary dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat, pięciu lat zakazu sprawowania funkcji kierowniczych w administracji publicznej oraz grzywny. Sąd jednak orzekł, że nie można stwierdzić, żeby prezydent Płocka świadomie działał na szkodę gminy nadużywając przy tym swoich uprawnień. Zgodnie z obowiązującym orzecznictwem oraz komentarzami prawniczych autorytetów, M. Milewski zachował się jak dobry gospodarz, mający na uwadze korzyści, jakie gmina może zyskać w nadchodzących latach.
Cała sprawa sięga swoim początkiem roku 2002, kiedy Płockiem rządził Wojciech Hetkowski, a prezesem PERN był jego poprzednik na fotelu prezydenta Stanisław Jakubowski. Pomiędzy władzami należącej do skarbu państwa spółki oraz samorządem odbyły się rozmowy, w których podniesiono sprawę budowy nowego biurowca PERN. Gmina zaproponowała pod inwestycję działkę przy Wyszogrodzkiej, gdzie budowa obecnie dobiega końca. W zamian miasto chciało pozyskać na swoje potrzeby sąsiadujący z Urzędem Miasta obecny biurowiec PERN. Wykonano nawet wyceny obu nieruchomości. Budynek przy Kazimierza Wielkiego wyceniono na ponad 3 mln złotych, a działkę przy Wyszogrodzkiej na ponad 6 mln zł. Gdyby transakcja doszła do skutku Urząd Miasta miałby dodatkowy budynek dla swoich urzędników, a do kasy gminy wpłynęłyby 3 mln złotych dopłaty. Na to jednak nie zgodził się właściciel PERN, czyli minister skarbu. Po wyborach samorządowych jesienią 2002 roku sprawa zamiany gruntów ponownie wróciła, ale tym razem zajął się nią nowy wówczas prezydent – Mirosław Milewski. Musiał działać pod ogromną presją. Okazało się, że PERN otrzymał propozycję od władz gminy Słupno, które działkę pod biurowiec chciały sprzedać spółce za przysłowiową „złotówkę”. Ta propozycja była bardzo poważnie rozważana przez władze spółki, tym bardziej że pod Słupnem znajduje się baza paliwowa PERN. Firma zastanawiała się nawet nad zakupem autokaru, którym jej pracownicy biurowi byliby dowożeni z Płocka do Gulczewa. Jednak według prokuratury, spółka nigdy by się nie wyprowadziła z Płocka, ponieważ wtedy straciłaby na prestiżu. Według obrońcy M. Milewskiego było inaczej. Wyprowadzka PERN mogła być sygnałem dla innych inwestorów, że z władzami Płocka nie można się porozumieć.
W tej sytuacji Mirosław Milewski zaproponował kilka lokalizacji nowego biurowca PERN w Płocku. Spółka jednak upierała się przy pozyskaniu działki przy Wyszogrodzkiej. Ponowna wycena pokazała, że działka należąca do gminy jest tańsza od działki PERN przy Kazimierza Wielkiego o około 9 tysięcy złotych. Spółka jednak naciskała na władze samorządu płockiego, żeby jeszcze poczyniły na jej korzyść ustępstwa. Chodziło między innymi o zwolnienie z podatku na 10 lat, na co M. Milewski się nie zgodził. Ostatecznie umowa o zamianie nieruchomości została podpisana w październiku 2003 roku. Wówczas radni z opozycyjnego wobec Milewskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej skierowali sprawę do prokuratury.
– Nigdy nie sądziłem, że zasiądę na ławie oskarżonych. Gdy usłyszałem wyrok uniewinniający, spadł mi z serca wielki kamień. Od początku tego procesu nie kryłem, że czuję się niewinny – powiedział po wyjściu z sali rozpraw Mirosław Milewski.
Sąd uchylił także orzeczony jako środek zapobiegawczy zakaz opuszczania kraju. 
(jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości