1 września 2011 r. przejdzie do historii szkolnictwa w Gąbinie. Tego dnia ruszy w mieście szkoła muzyczna I stopnia.
O tym, że będzie szkoła muzyczna, było wiadomo od momentu podpisania porozumienia o jej powstaniu między burmistrzem Gąbina Krzysztofem Jadczakiem a ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim, które zostało zawarte kilka miesięcy temu. Wstępem do powołania jej do życia było powstanie ogniska muzycznego przy podstawówce i gimnazjum. Zajęcia w nim cieszyły się dużym zainteresowaniem.
Skąd pomysł, by w sumie niewielkim Gąbinie powstała szkoła muzyczna? Burmistrz tłumaczy, że w Gąbinie jest duża grupa zdolnej muzycznie młodzieży, że są zespoły, które odnoszą sukcesy na arenie regionalnej. Dotychczas młodzi ludzie kochający muzykę musieli jeździć do szkół w Płocku, Gostyninie czy Kutnie. To było spore utrudnienie dla nich i rodziców, a także dodatkowe koszty. Krzysztof Jadczak mówi, że teraz to nauczyciele przyjadą do Gąbina. – Cieszę się, że ta szkoła powstaje. Jest czymś ponad standard. Wzbogaca nasze środowisko, miasto, lokalną społeczność. Podnosi prestiż miasta. Staje się kolejnym ośrodkiem kultury w Gąbinie. Powiększa też ofertę dla naszych młodych mieszkańców – mówi Krzysztof Jadczak.
Dyrektorem szkoły został Jarosław Domagała. To były dyrektor podobnej placówki w Gostyninie i wybitny muzyk. Kadrę stanowić będzie ośmiu pedagogów, głównie z Łodzi. Naukę w szkole rozpocznie w pierwszej i drugiej klasie 57 dzieci. Dodatkowo blisko 30., będzie mieć zajęcia w oddziale umuzykalniającym. Fortepian, skrzypce, gitara, akordeon, klarnet i saksofon – to instrumenty, na których będą prowadzone zajęcia. Ale nie tylko nauka będzie wizytówką szkoły. Powstaje przy niej chór miasta i gminy Gąbin.
Zainteresowanie placówką było duże. Kandydaci musieli przejść przez sito kwalifikacyjne. – Być może takim magnesem były nazwiska nauczycieli z Łodzi, znane w naszym regionie wśród osób zainteresowanych muzyką – mówi Jarosław Domagała.
Na razie szkoła muzyczna będzie mieściła się w budynku gimnazjum. Na razie też na miasto spadły koszty jej powstania, chociażby zakup instrumentów. – Kupiliśmy fortepian, skrzypce, gitary, akordeony. Trochę instrumentów mamy, ale jeszcze nie na tyle, by powiedzieć, że wszystkie. Będziemy się starali o środki zewnętrzne na ich zakup – mówi Krzysztof Jadczak. Burmistrz dodaje, że od 2012 r. szkoła będzie otrzymywać subwencję z ministerstwa kultury. Ma nadzieję, że wystarczy ona na pokrycie kosztów funkcjonowania placówki. GSZ
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze