Reklama

Premiera w Teatrze Dramatycznym

26/04/2017 10:39
Spod lekko uniesionej kurtyny widać buty. Trampki mijają się ze szpilkami, czerwień z bielą i czernią. Ot zwykła ulica w każdym miejscu na świecie. Trochę jak w piosence: „jestem tylko przechodniem na tle wybranego miasta, (...) w tym a nie innym miejscu w tej chwili albo za chwilę, u zbiegu ulic czy w przejściu, gdzie będę albo już byłem. Kiedy kurtyna pójdzie w górę i ucichnie odgłos kroków, właściciele butów zasiądą przy kawiarnianych stolikach. Trzeba uważnie słuchać ich rozmów. Tekst Ionesco tego wymaga. Autor żonglując nurtami filozoficznymi, absurdem, dowodami, które są w stanie wytłumaczyć wszystko, pokazuje, jak łatwo ulegamy ideologiom, modom i mitom.
Najnowsza propozycja teatru płockiego to rzadko grany dramat Eugene"a Ionesco Nosorożec. Choć swoją premierę miał w 1959 roku, w płockiej inscenizacji nie stracił na aktualności. Nosorożyzm – niezależnie czy pod tym terminem ukryjemy faszyzm, czy nową epidemię zdjęć typu selfie, wydarza się tam, gdzie żyją ludzie, a więc wszędzie. Instynkt stadny popycha nas za innymi, a wybór postawy konformistycznej zwalnia z odpowiedzialności.
W takim otoczeniu funkcjonuje Bérenger (Marek Walczak). Nie jest ani tak wykształcony jak zawodowy logik, ani tak błyskotliwy jak prawnik. Trochę za dużo pije i nie czyni należytych starań, by upodobnić się choćby w ubiorze do kolegów. Sprawia wrażenie, że świat skupiony w kawiarni niewiele go obchodzi, a życie uwiera i męczy. Sens widzi tylko w miłości. Może też w sztuce? W każdym razie do teatru mógłby pójść. Marek Walczak przydał swojej postaci nieco liryzmu i romantycznego spojrzenia na świat. Jego bohater nie jest monolitem: boi się, traci nadzieję, rozpacza i gniewa. Dobrze podanym tekstem trzyma w napięciu uwagę widza.
Kiedy pojawiają się pierwsze oznaki obecności nosorożców (podłoga w kawiarni trzęsie się i słychać galop), nie wybucha panika. Dalej trwa leniwe niedzielne przedpołudnie. Niektórzy widzieli nosorożca na własne oczy, inni przeczytają o niezwykłym wydarzeniu w prasie. Skąd w miasteczku nosorożec (a może dwa: afrykański i azjatycki, z jednym lub z dwoma rogami)? Uciekł z ogrodu zoologicznego – mówi Bérenger. Ale u nas nie ma zoo – odpowiada mu Jan (Piotr Bała). To może zjawił się z cyrkiem lub przyszedł z okolicznych lasów. To także niemożliwe. Rada zabroniła trupom cyrkowym wstępu do miasta, a lasów też już nie ma. Wiadomo, że nosorożec jest groźny i gruboskórny. Zabił kota Paniusi (Barbara Misiun), zniszczył schody do biur (korporacji). Trzeba schodzić mu z drogi, by nie zostać zadeptanym.
Na początku ludzie się buntują. Bunt przybiera cywilizowaną formę manifestacji. Nie będzie nosorożec tratował naszych kotów! – krzyczą. Ochoczy protest nie trwa długo. Kiedy osoba na stanowisku, kierownik Motylny (Marek Mokrowiecki) wybiera życie nosorożca, jego pracownicy czują się usprawiedliwieni i dołączają do stada. Nawet były nauczyciel (Henryk Jóźwiak), który ma jasno określony system wartości, ulega przemianie. Nawet logik (Jacek Mąka) zostaje nosorożcem w słomkowym kapeluszu. Skoro da się przekonać świat, że pies jest kotem, a nosorożec afrykański jest nosorożcem azjatyckim i vice versa, to nie istnieje prawda absolutna. Każdy ma swoją. Jeśli sam nie wie, w co wierzy, pójdzie za tłumem.
Reżyser Marek Mokrowiecki konsekwentnie prowadzi akcję sceniczną. Nie nadużywa środków teatralnych. Sceny zbiorowe przeplata z kameralnymi, światło z mrokiem, gwar z ciszą. Muzyka nie przeszkadza tekstowi. Scenografia (jasne krzesła ze stolikami) jest surowa, spójna z inscenizacją, której punkt ciężkości wyznacza słowo. Być albo nie być nosorożcem? Z takim pytaniem pozostawia widzów przedstawienie. Bérenger woli jednak bycie człowiekiem.
Lena Szatkowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości