Reklama

Premiera filmowa w Muzeum Żydów Mazowieckich

27/09/2017 11:35
Jest za czym tęsknić
– Wzruszenie tak mnie krztusi, że nie wiem, od czego zacząć – mówił Jakub Guterman, bohater filmu pokazanego w Muzeum Żydów Mazowieckich. Goście uczestniczący w spotkaniu z ocalonym z Zagłady płocczaninem, który po wojnie wyjechał do Izraela, obejrzeli dokument po raz pierwszy.
Film powstał z inicjatywy Muzeum Mazowieckiego. Opowiada o pochodzącym z Płocka, a teraz mieszkającym w Izraelu Jakubie Gutermanie. Opuścił Płock w 1950 roku, wyemigrował do Izraela. Zajął się tłumaczeniami literatury i poezji dla dzieci oraz ilustrowaniem książek. Mimo dużej odległości, co jakiś czas odwiedza rodzinne miasto. Oprowadzał po nim także wycieczki z Izraela. Jego przyjaźń z Muzeum Żydów Mazowieckich trwa od czasu otwarcia placówki. Został m.in. jednym z bohaterów książki Rafała Kowalskiego „Raz jeszcze. Żydzi – Płock – Polska”. Teraz Muzeum przygotowało film dokumentalny. Jego autorem jest Jan Gawryłkiewicz. – To film dedykowany ludziom, którzy tu z nami mieszkali i żyli, którym jesteśmy winni pamięć – mówił dyrektor Leonard Sobieraj podczas premierowego pokazu. Na pamiątkę wizyt Jakuba Gutermana w Płocku podarował mu plakietę z rzeźbą Konstantego Laszczki. Wspólnie przykręcili mezuzę do futryny drzwi wejściowych do Muzeum.
Dokument powstawał latem ubiegłego roku, m.in. w Płocku, Działdowie i Warszawie. Rozpoczyna go spacer Jakuba Gutermana po Tumach. Bohater recytuje wiersz jednego ze swoich ulubionych poetów – Władysława Broniewskiego. Przechadza się dawną ulicą Szeroką, zagląda na dziedziniec klasztoru mariawitów i do miejsc ważnych dla historii jego rodziny. Kamera prowadzi nas dalej do obozu w Działdowie. Wędrujemy z Jakubem do Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, w którym przechowywane są ocalałe zapiski wojenne jego ojca, Symchy Gutermana, wydane później jako „Kartki z pożogi”, cytowane w filmie.
Jakub Guterman urodził się w 1935 r. Mieszkał przy ulicy Sienkiewicza, nieopodal seminarium. Po likwidacji płockiego getta w czasie II wojny światowej, wraz z rodziną został wysiedlony do obozu w Działdowie. Potem Gutermanowie trafili do Radomia. Udało im się uciec na stronę aryjską. Ojciec Jakuba brał udział w powstaniu warszawskim jako żołnierz AK. Zginął w czasie walk. Matka z synem zmieniali często miejsca zamieszkania i tożsamość. Ocaleli dzięki pomocy polskich rodzin. Po wojnie wrócili do Płocka. On rozpoczął naukę w Jagiellonce. W 1950 roku postanowił wyjechać do Izraela.
– Trudno mi było rozstać się z polskim krajobrazem, ale przestałem czuć się tu dobrze. W Izraelu najpierw trafiliśmy do obozu dla uchodźców. Było ciężko. Chciałem nawet napisać do Bieruta, że popełniliśmy wielki błąd i chcemy wrócić. Nie zrobiłem tego. Potem się przyzwyczailiśmy. Dziś mogę powiedzieć, że pokochałem ten trudny, pełen wojen i niebezpieczeństw kraj i nie zamieniłbym się na żaden inny – mówił Jakub Guterman.
W 1988 pierwszy raz wrócił do Płocka. Jako przewodnik z grupami z Izraela jeździł także do obozu w Oświęcimiu. – Chodzi o to, żeby zachować pamięć, która jest zawsze, w każdym człowieku. Cieszę się, że w Płocku powstało to wspaniałe Muzeum i że nie jest smutne, że się w nim nie tylko zapala świeczki i wspomina, ale że żyje, że tyle się tu dzieje – powiedział.
Jakub Guterman serdecznie dziękował autorowi filmu, Janowi Gawryłkiewiczowi. – Twoja rodzina pomogła Żydom przetrwać wojnę. Cieszę się, że to ty jesteś autorem filmu – powiedział na zakończenie spotkania. Premiera dokumentu odbyła się w ramach V Płockich Dni Żydowskich.
(lesz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości