chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć/ kochamy wciąż za mało i stale za późno (ks. J. Twardowski) Przed Zaduszkami wspominamy tych, którzy odeszli z pejzażu miasta. Nie spotkamy ich już na ulicy, nie pozdrowimy, nie zamienimy kilku słów. Pozostali na fotografiach, w sercach bliskich, w naszej pamięci i dziełach, które po sobie pozostawili. Pod koniec roku 2018 i w roku 2019 odeszło wielu znanych w Płocku pedagogów, związanych z Liceum im. Wł. Jagiełły, ludzi kultury i lekarzy. Poświęćmy im chwilę zadumy i modlitwę. Odwiedzając płockie nekropolie nie zapomnijmy również o tych, którzy w 1939 roku bronili ojczyzny.
28 października 2018 roku odszedł trener Wojciech Ostrzycki. Ukończył LO im. Stanisława Małachowskiego oraz Studium Nauczycielskie w Oliwie. Był trenerem i wychowawcą kilku pokoleń płockich pływaków. W 1970 r. zakładał sekcję pływacką przy MKS „Jutrzenka”. Jego zawodnicy zdobyli ponad 500 medali w Mistrzostwach Europy, Pucharach Świata, Mistrzostwach Polski. W 2015 r. otrzymał Srebrny Medal za zasługi dla Polskiego Ruchu Olimpijskiego. Autor książki „Styl dowolny”.
3 listopada na cmentarzu w Sikorzu kapłani i wierni z parafii Sońsk i z płockiej katedry żegnali ks. Jana Fabisiaka. Przez ostatnie 10 lat mieszkał w Domu Księży Emerytów w Płocku. Pomagał w pełnieniu obowiązków duszpasterskich w bazylice katedralnej.
4 stycznia 2019 roku odszedł na wieczną wartę I Komendant Chorągwi Płockiej ZHP im Wł. Broniewskiego, harcmistrz i nauczyciel języka polskiego w Liceum Ogólnokształcącym im. Władysława Jagiełły, Tomasz Klicki. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, miłośnik teatru i literatury. W Jagiellonce prowadził scenę szkolną nie tylko dla młodzieży. Teatrzyk Zielona Gęś przygotował z udziałem nauczycieli. Na spotkania zapraszał cenionych aktorów. W latach 1986-1990 pełnił funkcję dyrektora. Druga jego pasja to harcerstwo. Był m.in. komendantem Hufca ZHP w Płocku, a potem również zastępcą komendanta Chorągwi Mazowieckiej. Wychował wiele pokoleń instruktorów. Był członkiem Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru.
28 stycznia w Warszawie odbył się pogrzeb nestora płockiej sceny – Henryka Błażejczyka. Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, pracował m.in. w Teatrze Współczesnym („Zamek w Szwecji”, „Kariera Artura Ui”) i Teatrze Starym w Krakowie. Był również spikerem w Polskim Radiu. Do Płocka przyjechał w 1987 roku. Znany aktor słynął z doskonałej dykcji. Zagrał wiele wspaniałych ról. Był Ambasadorem w sztuce Witkacego „Jan Maciej Karol Wścieklica”, Aktorem w „Bogu” Woody’ego Allena, Pigwą w „Śnie nocy letniej”, Wujem w „Procesie” (2014). Cenił „Kolację na cztery ręce”, w której partnerował mu Jerzy Bielecki. Niezapomniany: Dyndalski w „Zemście”, Pustelnik w „Balladynie”, Ksiądz Piotr w „Dziadach”, Ojciec Piotr w „Jeremiaszu” Wojtyły, Major w „Damach i huzarach” i Dulski, który na finał tańczy kankana u Hanuszkiewicza. W Teatrze Narodowym w spektaklu „Dialogi o Męce Pańskiej” zagrał Szymona Cyrenejczyka.
Błażejczyk lubił dobrą literaturę. Szczególnie cenił Herberta, a z dramaturgów – Fredrę. - Zawodostwo to rzecz podstawowa. Można zagrać dobrze, przyzwoicie lub znakomicie w zależności od dnia, ale nie można nigdy zejść poniżej pewnego poziomu – powtarzał.
W 1997 r. został nagrodzony Srebrną Maską Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru. W 2016 roku otrzymał Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” oraz Nagrodę Rajmunda Rembielińskiego za całokształt twórczości. W tym samym roku został także Mistrzem Mowy Polskiej i świętował 55-lecie pracy scenicznej podczas benefisu w płockim teatrze.
Małgorzata Tucholska nie urodziła się w Płocku, ale wielokrotnie odwiedzała miasto. Pochodziła z Nakła nad Notecią. Studiowała w Toruniu, mieszkała w Gdańsku. Pod koniec życia znalazła na ziemi dobrzyńskiej jezioro, nad którym osiedliła się z gromadką ukochanych zwierząt. Każdego roku przyjeżdżała do Płocka. Nieistniejące już stare kamieniczki przy Kwiatka nazywała płockim „Montmartre”. Lubiła pić kawę w kawiarni Domu Turysty na wiślanej skarpie. Przeczytała morze książek. Była fanką poezji Broniewskiego i Stachury.
W lutym odszedł Wacław Kuliński. Absolwent geografii na Uniwersytecie Wrocławskim, pracował w Liceum im. Wł. Jagiełły w latach 1955-1990. Ceniony nauczyciel i wychowawca wielu pokoleń młodzieży spoczął na cmentarzu w Imielnicy.
Na tej samej nekropolii w marcu żegnaliśmy Elżbietę Ciółkowską-Ćwik. Zaczęła pracę w dziale literackim Teatru Dramatycznego w Płocku za dyrekcji Jana Skotnickiego.

Lena Szatkowska
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze