Reklama

Pożar w DPS-ie

03/01/2007 09:25
Czworo mieszkańców Domu Pomocy Społecznej im. Jacka Kuronia w Wyszogrodzie trafiło do szpitala z objawami zaczadzenia. To wynik pożaru, który wybuchł w placówce w środę, 27 grudnia ubiegłego roku, około godziny 5.30. W szpitalu przebywa także pielęgniarka, która feralnej nocy pełniła dyżur. Kobieta doznała urazu nóg.
Pożar wybuchł na parterze budynku, w holu wejściowym. Według wstępnych ustaleń, jego przyczyną mogło być zwarcie instalacji elektrycznej. Tuż przy wejściu leżała nadtopiona sztuczna choinka, stał także stolik z telewizorem. W pokojach na parterze budynku spało 11 mieszkańców, a 19 w pomieszczeniach na poddaszu. Dym z płonącego korytarza przy wejściu skierował się w górę, ale z relacji strażaków wynika, że skutecznie został zatrzymany przez drzwi przeciwpożarowe, za którymi na korytarzach nie widać śladów żywiołu.
– Ustaleniem przyczyn zajmie się biegły z zakresu pożarnictwa – powiedział oficer prasowy płockiej policji sierż. sztab. Mariusz Gierula.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że pożar rozpoczął się od dość dużej, wyłożonej i pokrytej słomą szopki świątecznej, która stałą w holu wejściowym DPS-u. Wybuch ognia mogło zainicjować zwarcie instalacji elektrycznej. Inną przyczyną, związaną także z elektrycznością. Mogła być żarówka oświetlająca szopkę, która dotykała do materiałów łatwopalnych.
Spaleniu uległa część korytarza, ale ogień zatrzymał się na drzwiach przeciwpożarowych prowadzących do innych pomieszczeń. Przeprowadzono ewakuację wszystkich mieszkańców DPS-u. Czworo z nich trafiło do szpitala z objawami zaczadzenia. Pomocy medyków wymagała także pielęgniarka, która doznała urazu nóg. Według wstępnych informacji kobieta w obawie przed ogniem wyskoczyła z pierwszego piętra budynku. Świadczy o tym miedzy innymi oderwana rynna. – To było okno na parterze – przekonuje Hilary Januszczyk z Wydziału Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Płocku. – Byłem tu w trakcie akcji strażaków, pomagałem w ewakuacji budynku. Trudno jest określić, jaka była przyczyna pożaru, ustali to policja. Straty oszacujemy dopiero po ustaleniu przyczyny – powiedział Dariusz Boszko, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Wyszogrodzie. – Słyszałem, że opiekunka wyskoczyła z pierwszego piętra. Teraz kobieta jest w szpitalu.
Mieszkańcy DPS-u zostali ewakuowani do pobliskiego budynku administracyjnego. Później część z nich została przewieziona do internatu jednej ze szkół w Wyszogrodzie. Według dyrektora wszyscy pracownicy zapoznali się z instrukcja postępowania na wypadek pożaru, co poświadczyli podpisami. – Także w roku 2006 została przeprowadzona przez zajmującą się tym firmę próbna ewakuacja mieszkańców i personelu – dodał Dariusz Boszko.
Naszemu reporterowi udało się ustalić, że pismo z informacją o zamiarze przeprowadzenia próbnej ewakuacji nie trafiło do Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Płocku, chociaż zgodnie z przepisami dyrektor DPS-u musiał je przysłać. Dyrektor Boszko jedynie powiedział, że ewakuacja była przeprowadzana.
Dzień po pożarze do naszej redakcji zadzwonił mieszkaniec Wyszogrodu, który obserwował akcję ratowniczą w Domu Pomocy Społecznej oraz wydarzenia, które rozegrały się po odjeździe wozów gaśniczych, ale przed przyjazdem policyjnych dochodzeniowców i biegłego z zakresu pożarnictwa.
– Wcześniej rano przy budynku, w którym był pożar wkopano hydrant. Jeszcze jest świeży piasek – przekonywał nasz czytelnik. – Strażacy nie mieli problemu z zaopatrzeniem w wodę, ponieważ był to mały pożar i wystarczyły do jego ugaszenia środki, które były na wozach bojowych – powiedziała Anna Czemerys, rzecznik prasowy KM PSP w Płocku. Nieoficjalnie udało nam się jednak potwierdzić, że hydrant rzeczywiście został zainstalowany już po pożarze.
– Była w tym roku kontrola sieci hydrantowej w całej gminie – powiedział sekretarz Urzędu Miasta i Gminy w Wyszogrodzie, jednocześnie odsyłając do Zakładu Gospodarki Komunalnej, który odpowiada za hydranty. – Przy Domu Pomocy Społecznej są dwa hydranty. Jeden z nich znajduje się na terenie placówki. Został zainstalowany przed dwoma laty, kiedy na posesję była ciągnięta cała sieć – powiedział kierownik Zakładu Gospodarki Komunalnej w Wyszogrodzie Włodzimierz Fabianowicz.
Reporter Tygodnika Płockiego ustalił, że 7 grudnia 2006 roku dokumentację dotyczącą zewnętrznej sieci hydrantowej sprawdzali strażacy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami właściciel takiej sieci jest raz w roku zobowiązany do wykonania przeglądu i konserwacji zewnętrznych hydrantów. Po takich działaniach w dokumentacji powinien pozostać protokół. W Wyszogrodzie strażacy protokołów z okresowych przeglądów nie znaleźli, a to władze gminy powinny dbać o bezpieczeństwo pożarowe, czyli sprawdzać wyposażenie, oznakowanie i działanie hydrantów oraz usuwać ewentualne usterki.
W Domu Pomocy Społecznej im. Jacka Kuronia w Wyszogrodzie jest 37 miejsc. Obecnie palcówka podlegająca Starostwu Powiatowemu w Płocku ma 35 podopiecznych. W chwili pożaru czworo mieszkańców przebywało na urlopach u swoich rodzin. Do zakończenia remontu placówki mieszkańcy będą nocowali w internacie pobliskiej szkoły oraz w budynku administracyjnym, chociaż Starostwo Powiatowe  przygotowało miejsca noclegowe w innych tego typu placówkach, znajdujących się w powicie płockim.
Jacek Danieluk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości