Po trzech rundach ekstraklasy badmintona mężczyzn, zespół Masovii Płock zajmuje VI miejsce na osiem drużyn. Przed nimi jest czwarta, bardzo ważna runda, po której wiadomo będzie, czy płocczanie awansują wyżej i jakie zajmą ostatecznie miejsce.
Od początku tego sezonu wiadomo było, że drużyny: Suwałk, Technika Głubczyce, Piasta Słupsk i Hubala Olsztyn są raczej poza zasięgiem płockiego zespołu. Te cztery ekipy walczyć będą o medale. Po zasięgiem są miejmy nadzieję tylko w tym sezonie, bo warto pamiętać, że zespół Masovii to beniaminek rozgrywek. Drużynie z Płocka pozostawała zatem walka o utrzymanie się w lidze.Płocczanie 13 i 14 grudnia rozegrają dwa bardzo ważne mecze. Pierwszego dnia, 13 grudnia Mazowia spotka się z bezpośrednim rywalem z tabeli, z AZS Gdańsk. - Trudno powiedzieć, jakim wynikiem może zakończyć się ten mecz - powiedział Bogdan Kosz z Masovii - Siły są bardzo wyrównane, a na parkiecie wszystko może się zdarzyć. Mamy takie same szanse jak przeciwnicy.
Od tego meczu zależy, czy Mazowia zakończy rozgrywki rundy zasadniczej na V czy VI miejscu. Jeśli na V, to już się utrzymała w ekstraklasie, bowiem zespół z ostatniego miejsca, Puszczykowo Poznań, zrezygnował z udziału w rozgrywkach.
Ostatni pojedynek ligowy to spotkanie ze Stalą Nowa Dęba. Mecz ten płocczanie powinni wygrać bez problemu. Wszystko wskazuje na to, że mogą stracić najwyżej jeden punkt. Te dwa zwycięstwa zapewnią Masovii V miejsce w tabeli i rolę gospodarza w play offach, które zaplanowane zostały na 24 i 25 stycznia.
W play offach zagrają: piąta drużyna rozgrywek z ósmą i szósta z siódmą. Jeśli Mazowia nie zajmie V, a VI miejsce, wtedy będzie musiała rozegrać mecz o utrzymanie ze Stalą Nowa Dęba. Zwycięzca zostaje w ekstraklasie, przegrany spada do I ligi.
Badmintoniści występują w rozgrywkach ligowych w składzie: Andriej Konakh, Adam Kosz, Adam Załęski, Michał Cybulski i Grzegorz Piotrowski oraz Monika Bieńkowska, Magdalena Konopka Koba, Dorota Grzejdak, Agnieszka Ambroziak i Marta Byttner.
Od razu po play offach, od 29 stycznia do 1 lutego 2004 roku, rozegrane zostaną 40 Indywidualne Mistrzostwa Polski seniorów. Na razie nie wiadomo, gdzie, bo nie ma jeszcze gospodarza. Problem leży w pieniądzach, których kluby nie mają. Organizator musi zagwarantować 10 tys. zł na nagrody dla najlepszych w turnieju.
Płock będzie reprezentowany w Mistrzostwach Polski przez Dorotę Grzejdak w singlu i deblu, Monikę Bieńkowską w mikście i prawdopodobnie w deblu, Adama Kosza w singlu oraz Michała Cybulskiego i Adama Kosza w deblu.
Na Mistrzostwa Polski pojadą tylko najlepsi, którzy ten awans sobie wywalczą na Krajowych Turniejach Seniorów. Jeden z nich odbywał się w Krakowie i tam dwukrotnie zawodnicy z Płocka zajmowali miejsce na najwyższym podium.
Turniej wygrała w grze indywidualnej Dorota Grzejdak, która w finale pokonała Ewę Jarocką z Hubala Białystok 2:1. Zwyciężył także mikst płocko - krakowski Monika Bieńkowska i Damian Pławecki z AZS Kraków. Ten mikst to aktualni brązowi medaliści MP 2003. Para pokonała Sebastiana Dyrdę i Małgorzatę Grabiec z UKS Pszczyna 2:0.
II miejsce w turnieju zajęła Dorota Grzejdak, która w deblu kobiet grała z Elżbietą Szczepaniak z Kolejarza Częstochowa. Zawodniczki przegrały w finale z Ewą Jarocką i Andżelika Węgrzyn z Technika Głubczyce 0:2.
Końcówka sezonu zapowiada się ekscytująco. Stawką udanego sezonu jest nie tylko utrzymanie się w ekstraklasie, ale również walka o medale Mistrzostw Polski, skąd zawodnicy Masovii mogą przywieźć dwa medale. Na razie nie będziemy prorokować, jakiego będą koloru.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze