Reklama

Potem pobili w "Ekonomiku"

15/11/2006 08:26
Policja zatrzymała dwóch pijanych młodych mężczyzn, którzy pobili ucznia i nauczyciela w Zespole Szkół Ekonomiczno – Kupieckich w Płocku. Trwają poszukiwania trzeciego z napastników. Zanim jednak doszło do tego zdarzenia, pijani mężczyźni weszli do budynku V LO i Technikum Chemicznego skąd zostali usunięci przez dyrekcję i ochronę. Nikt jednak nie poinformował o tym incydencie policji. Wicedyrektorka „Chemika” zadzwoniła jedynie do dyrektora „Ekonomika” widząc, że wulgarnie zachowujący się młodzieńcy idą w kierunku tej szkoły.
Wszystko rozegrało się 24 października, to oficjalne potwierdzenie udało nam się uzyskać dopiero w pierwszych dniach listopada. Wcześniej można było jedynie usłyszeć plotki powtarzane głównie przez uczniów szkół.
– Trzech pijanych mężczyzn weszło do budynku naszej szkoły. Wspólnie z księdzem i pracownikiem ochrony wyprosiliśmy ich na zewnątrz. Nie chcę nawet powtarzać wulgaryzmów, których musieliśmy wysłuchać. Całe zdarzenie trwało 15 – 20 minut, dlatego nie powiadomiłam policji. Także pracownik ochrony nie wzywał grupy interwencyjnej. Gdy zobaczyłam, że mężczyźni idą w kierunku „Ekonomika” powiadomiłam o tym telefonicznie dyrektora tej szkoły – powiedziała wicedyrektorka V LO i Technikum Chemicznego Ewa Księżakowska.
Dyrektor Zespołu Szkół Ekonomiczno – Kupieckich uprzedzony o agresorach wspólnie z jednym z nauczycieli czekał już na szkolnym korytarzu.
– Wszystko zaczęło się około 9.00. Trzech młodych pijanych mężczyzn weszło do szkoły, skąd ich wyprosiliśmy. Wyszli przed budynek i tam uderzyli pierwszego ucznia, który się pojawił. Chłopak uciekł do szkoły i widząc mnie z nauczycielem, o wszystkim opowiedział. Wyszliśmy na zewnątrz i zdecydowanie kazaliśmy napastnikom opuścić teren szkoły. Wtedy zaatakowali nauczyciela, któremu pomogli uczniowie i nasi konserwatorzy, z których dwóch to byli pracownicy ochrony. Jeden z napastników został obezwładniony i oddany w ręce policji – opowiada dyrektor ZSE-K Ireneusz Szychowski.
Dyrektor ma pretensje do policjantów, którzy jego zdaniem przyjechali dopiero po 40 minutach.
– Informację o pobiciu nauczyciela otrzymaliśmy telefonicznie o godzinie 10.21. Dysponujemy zapisem całej rozmowy. Po pięciu minutach na miejscu był patrol. Policjanci przejęli zatrzymanego. Później udało nam się zatrzymać drugiego ze sprawców, trzeciego szukamy – powiedział zastępca komendanta miejskiego policji w Płocku mł. insp. Jacek Olejnik.
Zatrzymani mężczyźni (jeden ma 21, a drugi 19 lat) mieli ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Starszy przyznał się do wszystkiego i dobrowolnie poddał karze. Dostał rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, musi też zapłacić 2 tysiące złotych nawiązki na rzecz nauczyciela i 500 złotych na rzecz ucznia.
Jeden z napastników okazał się uczniem ZSE-K, który w czerwcu tego roku zakończył naukę w liceum profilowanym i zapisał się do szkoły policealnej w tej samej placówce.
– Nigdy jednak nie pojawił się na zajęciach. Prawdopodobnie chodziło mu jedynie o kwit chroniący przed wojskiem. Zaraz po zdarzeniu zwołałem radę pedagogiczną, która zdecydowała o skreśleniu go z listy naszych uczniów. Ostatecznie nie musieliśmy tego robić, ponieważ dzień po zdarzeniu sam przyszedł zabrać dokumenty – dodaje dyrektor Szychowski.
Od początku listopada nad bezpieczeństwem w „Ekonomiku” czuwa pracownik ochrony. Jest zatrudniany od trzech lat, ale zawsze od listopada. Za jego pracę płacą sami uczniowie, więc najpierw musiały być zebrane pieniądze.
W całej sytuacji dziwne jest jedynie zachowanie pracownika ochrony z „Chemika”. Według policji zgodnie z artykułem 36 ustawy o ochronie osób i mienia powinien on zatrzymać pijanych i agresywnie zachowujących się mężczyzn. Nie musiał tego robić sam. Na pomoc mógł wezwać grupę interwencyjną lub bezpośrednio zwrócić się o pomoc do policji.
Po Płocku krążą plotki o tym, że dyrektorzy i nauczyciele nie chcą mówić o problemach w swoich szkołach. Wszystko w obawie przed konsekwencjami ze strony władz oświatowych. Nam udało się nieoficjalnie potwierdzić, że konsekwencje będą wyciągane, ale za ukrywanie problemów. 
(jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości