Trzy i pól roku spędzi w więzieniu Łukasz S. Młody płocczanin ma dopiero osiemnaście lat, ale jego przestępcze dokonania już cztery lata temu wstrząsnęły mieszkańcami Płocka. Chłopak musi też zapłacić ponad 5 tysięcy złotych zadośćuczynienia.Łukasz S. został zatrzymany przez płocką policję jesienią ubiegłego roku, za to, że nie wrócił z przepustki z zakładu poprawczego. W tym samym czasie funkcjonariusze poszukiwali sprawców kradzieży laptopa z jednej z przychodni, wyrwania portfela, saszetki, telefonu. Takich przestępstw zdarza się w Płocku sporo więc prawdopodobnie nie łączono ich ze sobą. Przypadek sprawił, że na tym samym korytarzu, którym prowadzono Łukasza S. znalazła się kobieta, ofiara napadu na Piasta Kołodzieja. Została ona przewrócona na ziemię, uderzona w kark, a łupem bandyty padła torebka, w której było trzy tysiące złotych. Kobieta ze zdumieniem zobaczyła, że policjanci prowadzą mężczyznę, który na nią napadł. Dzięki temu Łukasz S. nie mógł się schronić przed odpowiedzialnością za murami poprawczaka, gdzie miał być odtransportowany. Ponieważ skończył już siedemnaście lat, mógł odpowiadać przed sądem jak dorosły i właśnie zapadł w jego sprawie wyrok.
Jednak o Łukaszu S. zrobiło się głośno jesienią 2002 roku. Chłopak miał wtedy 14 lat. Wspólnie z szesnastoletnim Cezarym M. napadł na Wolskiego na emerytkę wracającą ze sklepu. Kobieta próbowała się bronić, wzywać pomocy. Została pobita do nieprzytomności. Po kilku dniach zmarła w szpitalu. Wtedy 16-letni Cezary M. stanął przed sądem dla dorosłych i został skazany na sześć lat więzienia. Łukasza S., pomimo znacznego stopnia demoralizacji, jak wówczas uznał sąd, trzeba było sądzić jak nieletniego. Orzeczono wobec niego karę siedmiu lat w zakładzie poprawczym. Tam jednak chłopak sprawował się dobrze, więc był wypuszczany na przepustki, podczas których dokonywał kolejnych przestępstw. Teraz stanął przed sądem dla dorosłych.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze