W Starostwie Powiatowym w Płocku odbyło się posiedzenie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w związku z pojawieniem się ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) na terenie powiatu płockiego. Obradom przewodniczył Starosta Płocki Sylwester Ziemkiewicz, a w spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele służb, inspekcji i samorządów zaangażowanych w działania na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców oraz gospodarstw rolnych.
Na terenie powiatu płockiego potwierdzono dwa ogniska wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI). Chorobę wykryto w miejscowości Ciachcin w gminie Bielsk oraz w Kruszczewie w gminie Stara Biała. Oba ogniska zostały już zlikwidowane zgodnie z obowiązującymi procedurami weterynaryjnymi i sanitarnymi.
Oba ogniska objęły duże hodowle drobiu. W Kruszczewie choroba dotknęła około 58 700 indyków rzeźnych. W Ciachcinie ognisko objęło 6 400 gęsi rzeźnych. Dodatkowo, prewencyjnie zlikwidowano hodowlę, która była zlokalizowana w sąsiedztwie wykrytego ogniska. Obejmowała ono 39 900 sztuk brojlerów kury. Ognisko w Ciachcinie objęło 6 400 szt. gęsi rzeźnych.
Zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii w Płocku Magdalena Krzemińska poinformowała, że służby zlikwidowały ogniska choroby w ciągu 24 godzin od ich wykrycia. Jak zaznaczono, właściciele ferm współpracowali ze służbami i stosowali się do nakazów oraz zakazów wydanych w związku z sytuacją.
W związku z wykryciem HPAI wojewoda mazowiecki wyznaczył trzy rodzaje stref: obszar zapowietrzony, obszar zagrożony oraz obszar buforowy. Jak przekazał Starosta Płocki Sylwester Ziemkiewicz:
- W związku z wykryciem choroby wdrożono szereg działań zapobiegawczych oraz restrykcji mających ograniczyć ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się wirusa. Wojewoda mazowiecki wyznaczył: obszar zapowietrzony, obszar zagrożony oraz obszar buforowy. Łącznie wyznaczone obszary obejmują teren 10 gmin powiatu płockiego, a strefa buforowa swoim zasięgiem obejmuje również część miasta Płocka – poinformował Starosta Sylwester Ziemkiewicz.
Reklama
Na objętych obszarach obowiązuje szereg restrykcji. Obejmują one między innymi ograniczenia w przemieszczaniu drobiu, jaj, paszy oraz środków transportu wykorzystywanych w hodowli.
Hodowcy muszą utrzymywać drób w zamknięciu i stosować zasady bioasekuracji. W strefie zapowietrzonej obowiązuje dodatkowo dezynfekcja oraz zabezpieczenie nawozów naturalnych znajdujących się na polach i w gospodarstwach.
Służby zakazały również organizacji wystaw, targów i pokazów ptaków. Jednocześnie prowadzą stały monitoring gospodarstw oraz kontrole weterynaryjne. Szczegółowe zasady wynikają z rozporządzeń wojewody mazowieckiego z 29 marca i 2 kwietnia dotyczących zwalczania HPAI.
Władze powiatu podkreślają, że problem nie dotyczy wyłącznie lokalnego obszaru.
- Sytuacja związana z ptasią grypą dotyczy obecnie całego Mazowsza, dlatego wszystkie służby pozostają w pełnej gotowości do działania. Powiat Płocki na bieżąco współpracuje z Powiatowym Lekarzem Weterynarii, samorządami oraz odpowiednimi instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo mieszkańców – wyjaśnił Starosta Płocki Sylwester Ziemkiewicz.
Służby weterynaryjne prowadzą obecnie kontrole w gospodarstwach utrzymujących drób. Obejmują one zarówno duże fermy, jak i niewielkie hodowle przyzagrodowe. Starosta zwrócił się również do hodowców z apelem o zachowanie szczególnej ostrożności.
- Apelujemy do hodowców o zachowanie szczególnej ostrożności, przestrzeganie zasad bioasekuracji oraz stosowanie się do wszystkich wydawanych zaleceń i komunikatów. Bezpieczeństwo mieszkańców, ochrona gospodarstw rolnych oraz skuteczne ograniczenie rozprzestrzeniania się choroby pozostają naszym priorytetem – mówił Starosta Sylwester Ziemkiewicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ptasia grypa jest beeeeee z marketów A;e te przerośniete serca kurczaków są dobreee...też z marketow. To co jest dobre ?Najłatwiej jest krytykować , wywołać wojnę domową wśród konsumentów i stwierdzić , że to jest wina Tuska
Nie wiem jak to się nazywa dzisiaj, ale za moich czasów WSW czyli ministerialne Wiochowe Służby Weterynaryjne czyściło wszystkie robactwo ubrane w mundur !
Nie wiem jak to się nazywa dzisiaj, ale za moich czasów WSW czyli ministerialne Wiochowe Służby Weterynaryjne czyściło wszystkie robactwo ubrane w mundur !
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ptasia grypa jest beeeeee z marketów A;e te przerośniete serca kurczaków są dobreee...też z marketow. To co jest dobre ?Najłatwiej jest krytykować , wywołać wojnę domową wśród konsumentów i stwierdzić , że to jest wina Tuska
Nie wiem jak to się nazywa dzisiaj, ale za moich czasów WSW czyli ministerialne Wiochowe Służby Weterynaryjne czyściło wszystkie robactwo ubrane w mundur !
Nie wiem jak to się nazywa dzisiaj, ale za moich czasów WSW czyli ministerialne Wiochowe Służby Weterynaryjne czyściło wszystkie robactwo ubrane w mundur !