Bolesława Szwech świętowała 103 urodziny. Urodziła się w Grodziskach. Kiedyś była to gubernia warszawska i powiat gostyniński. Dziś jest to gmina Nowy Duninów.
Urodziła się 17 marca 1912 r. w Grodziskach. W 1934 r. poślubiła Władysława, z którym szczęśliwie przeżyła pół wieku. Oboje ciężko pracowali w gospodarstwie i wychowywali siedmioro dzieci. W latach 80. zmarł mąż pani Bolesławy. To był dla niej trudny czas, ale się nie poddała. Dopiero po 2000 roku zamieszkała w Gostyninie, pod opieką swoich dzieci. Setne urodziny obchodziła u swojej córki w Emilianowie. Od niedawna jest pensjonariuszką Domu Pomocy Społecznej w Kutnie, prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Albertynek.
Z siedmiorga dzieci pozostały cztery córki. Doczekała się 17 wnucząt, 23 prawnucząt i 4 praprawnucząt. Najstarsza córka Stanisława (81 lat) i młodsza Halina (77 lata) razem z mamą świętowały jej 103 urodziny i przyjmowały gości. Wśród nich nie zabrakło przedstawicieli gminy Nowy Duninów. Wójt Mirosław Krysiak gratulował jubilatce i dopytywał o receptę na długowieczność. Bolesława Szwech stwierdziła, że to żadna tajemna wiedza – to prostu ciężka praca, dużo ruchu i właściwa dieta. Jubilatka nie lubiła gotowych dań z torebek i sklepowych napojów. To, co rosło w ogródku i jej gospodarstwie było najlepszym specjałem.
Co prawda pani Bolesława ma trochę problemów ze słuchem, ale ogólnie jest w dobrej kondycji. Podczas przyjmowania gości zaprezentowała im nawet kilka przyśpiewek. (gsz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze