Na nietypowy pomysł wpadli gostynińscy policjanci. Przed Świętami Bożego Narodzenia ostrzegali nieprawidłowo parkujących kierowców wręczając im „żółte kartki”. Jednak w najbliższych dniach taryfa ulgowa się skończy. Rolę „czerwonych kartek” odegrają druczki z mandatami karnymi. Problemy z parkowaniem są bolączką chyba każdego polskiego miasta. Szczególnie nasilają się w okresach przedświątecznych. Niestety, kierowcy zazwyczaj chcą podjechać jak najbliżej do wejścia do sklepu lub urzędu. Często nie stosują się do znaków zakazu zatrzymywania się i postoju, nie zostawiają też na chodnikach miejsca potrzebnego dla ruchu pieszych. Dlatego gostynińska policja przy pomocy Straży Miejskiej postanowiła przywrócić porządek. Najpierw za wycieraczki nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów, szczególnie wokół Placu Wolności wkładano „żółte kartki” z ostrzeżeniem, że należy się stosować do obowiązujących przepisów. Niektórych kierowców funkcjonariusze pouczali osobiście i wskazywali świecące pustkami pobliskie parkingi. Kierowców informowano, że za parkowanie na chodniku lub części drogi wyłączonej z ruchu grozi 100 złotych mandatu i 1 punkt karny. Za parkowanie na przejściu dla pieszych lub w odległości mniejszej niż 10 metrów od niego można zapłacić już od 100 do 300 złotych. – Nasze działania zostały bardzo pozytywnie odebrane przez przechodniów. Narzekali natomiast kierowcy, którzy skarżyli się na brak miejsc parkingowych – powiedział oficer prasowy gostynińskiej policji podkom. Dariusz Dutkowski. – Celem przedświątecznej akcji było poinformowanie kierowców o karach grożących za nieprawidłowe parkowanie. Jednak nie możemy informować ciągle. Dlatego w najbliższych dniach taryfa ulgowa się skończy i po „żółtych kartkach” przyjdzie czas na „czerwone”. Te będą jednak rozdawane już w postaci mandatów karnych. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze