Reklama

Pomóżcie przygotować pokoik dla córki

30/08/2016 10:41
Jedno jest pewne, Dariusz Górski nie urodził się pod szczęśliwą gwiazdą. Całe życie los rzucał mu kłody pod nogi, a w sytuacjach, z których inni wychodzili obronną ręką, on dostawał wysoki wymiar kary, także tej za kratami. Teraz ma nadzieję, że wreszcie będzie lepiej. Odsiedział karę w więzieniu, wynajął mieszkanie, wkrótce podejmie pracę i do pełni szczęścia brakuje mu tylko odzyskania córeczki.
Zacznijmy jednak od początku. Dariusz jest człowiekiem przedsiębiorczym, ale bywało, że zbyt szybko chciał osiągnąć sukces. W czasach, gdy o kredyt było bardzo łatwo, pomysł na biznes wydawał się pewny. Żeby zacząć, trzeba mieć pieniądze, a zwykle bank oferował dowolną sumę pod zastaw maszyn i samochodów. Żal było nie brać.
Osoby, które kiedykolwiek bywały w podobnej sytuacji, doskonale wiedzą: gdy bierze się kredyt, to finansiści chcą ci nieba przychylić. A kiedy coś się nie układa po myśli dłużnika, bankowcy natychmiast żądają zwrotu gotówki, często w ten sposób wbijając nóż w plecy przedsiębiorcy, który po takim ciosie nie może się podnieść. Tak było w sytuacji Dariusza Górskiego.
Nie będziemy wdawać się w szczegóły, faktem jest, że musiał swoje odsiedzieć. W rezultacie nie tylko za niespłacenie kredytu, za który dostał wyrok w zawieszeniu, lecz także za „porwanie dziecka”. – To był 2013 rok. Ciężko pracowałem, a żona, która miała opiekować się córeczką, nadużywała alkoholu. W rezultacie odebrano jej prawa rodzicielskie. Ale kuratorka, która miała nam pomagać, uznała, że Sandrze będzie lepiej bez nas. Kiedy przyszła zabrać dziecko, byłem w domu. Nie pomogli jej policjanci, bo nie mieli prawa. Ale kuratorka obiecała, że córeczkę i tak nam odbierze. I zrobiła to, kiedy byłem w delegacji w Ostrołęce. Potem odwieszono mi wyrok za, jak to określono – wyłudzenie, i poszedłem siedzieć do więzienia. Wtedy nasze dziecko trafiło najpierw do pieczy zastępczej, a potem do rodziny zastępczej.
Niedawno wyszedł, od tygodnia jest na wolności i od nowa próbuje ułożyć sobie życie. Wynajął mieszkanie i rozpoczął walkę o odzyskanie córeczki.


Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości