Historia Zbyszka jest podobna do wielu innych. To nie umniejsza dramatu człowieka, który od 18 lat jest niepełnosprawny – porusza się na wózku inwalidzkim, wypowiada jedynie pojedyncze słowa oraz jego bliskich. Wypadek samochodowy całkowicie odmienił życie młodego mężczyzny, którego pasją były motocykle, psy i gołębie. Pod względem zdrowotnym nie da się już nic zrobić, ale jego siostra chce zawalczyć o poprawę jego życia. Właśnie dlatego założyła zbiórkę, której celem jest pomoc mężczyźnie.
Zbyszek ma 46 lat i mieszka na terenie gminy Bulkowo. – Wypadek samochodowy - uszkodzony pień mózgu i życie, które życiem jest tylko z nazwy. Pozbawiony wszystkiego, co normalne, zwyczajne, dla wielu ludzi banalne. Nie chodzi, mówi tylko pojedyncze słowa, często bardzo zniekształcone, niewyraźne. Dawniej pasjonat motocykli, psów i gołębi. Dziś wrak człowieka, pozbawiony rodziny, możliwości i nadziei – pisze siostra Zbyszka.
Do tej pory sensem istnienia Zbyszka były jego córki. Żył dla nich. – Póki były małe to one były jedynym sensem jego przekreślonego, złamanego życia. Jedna w chwili wypadku miała 3,5 roku, druga 5 dni. Nigdy nie widziała ojca zdrowego. Dziewczynki nie miały normalnego dzieciństwa, a on od chwili wypadku normalnej rodziny. Córki dorosły, poszły w swoją stronę, a pustka i poczucie bezsensu zostały – pisze Pani Barbara. – Jedyną rozrywką Zbyszka jest wyjazd wózkiem inwalidzkim na podwórko i patrzenie przed siebie, bo cóż można robić każdego dnia, w tym samym miejscu, z tymi samymi ludźmi. Opiekują się nim rodzice w podeszłym wieku – dodaje.
Jak poprawić kondycję psychiczną Zbyszka? Czego mu trzeba? Pani Barbara ma kilka pomysłów, dzięki którym jej najstarszy brat może poczuć się lepiej. – Zbyszek potrzebuje sensu życia, namiastki tego, co utracił jako młody mężczyzna. Potrzebuje pieniędzy na wyrównanie podłoża na podwórku i wokół domu, na zrobienie lepszego podjazdu, żeby sam, bez niczyjej pomocy mógł wydostać się z czterech ścian. Może na jakąś małą "hodowlę" gołębi albo królików, żeby miał poczucie obowiązku, żeby czuł się potrzebny. Chcemy sprawić, żeby miał cel i powód do wyjścia z domu. Żeby miał poczucie, że coś jest jego, że coś od niego zależy – pisze siostra Zbyszka.
Na koncie zbiórki jest obecnie 2 400 zł, do założonego celu pozostało jeszcze 2 600 zł. Pomóc Zbyszkowi można wpłacając pieniądze na stronie https://zrzutka.pl/44asjn.
(ek)
Fot. organizatorzy zbiórki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze