Reklama

Pogoń Siedlce - Wisła II Płock 0:0

16/06/2004 15:20
W dwóch ostatnich kolejkach IV ligi Wisła II musiała wywalczyć 1 punkt, by spokojnie się utrzymać. Mało kto liczył, że już w pierwszym meczu, na gorącym terenie w Siedlcach uda się wykonać ten plan. Przeciwnik zajmuje wyższe miejsce w tabeli, ma stabilny skład i raczej mało było prawdopodobne, żeby stracił punkty.
Cel dla zespołu Wisły był jasny - zdobyć już ten jeden brakujący punkt w Siedlcach, by spokojnie rozegrać ostatnią kolejkę, po której można będzie cieszyć się z kibicami z utrzymania w lidze. Drużyna Jana Błaszczyka wystąpiła w niezłym składzie, wzmocniona zawodnikami, którzy już mogliby odpoczywać po zakończonym sezonie I ligi. Pojechali na mecz i udało im się wywalczyć 1 punkt.
- Nie da się ukryć, że przeciwnik panował na boisku, ale my graliśmy z kontry - tłumaczy trener drużyny Jan Błaszczyk. - W I połowie wypracowaliśmy dwie dogodne sytuacje i raz zostaliśmy skrzywdzeni przez sędziego, który nie podyktował ewidentnego rzutu karnego. Z kolei przeciwnicy stworzyli dwie 100% sytuacje, które fenomenalnie obronił Krakowiak. Na II połowę zmobilizowaliśmy się jeszcze bardziej, bo mieliśmy świadomość, że połowa naszego planu jest już zrealizowana. Mimo tego graliśmy ofensywnie. Najgroźniejszą sytuację stworzył Matusiak, a dwa razy bramce Krakowiaka zagrozili goście. Raz obronił strzał płocki bramkarz, a raz piłka trafiła w poprzeczkę. W końcówce meczu najpierw Matusiak, a potem Ząbecki strzelali tuż obok słupka. Wynik mógł się zmienić na naszą korzyść w 90 min. Wtedy to ewidentnie na polu karnym został sfaulowany Ząbecki, ale sędzia nie podyktował rzutu karnego. Być może, nie chciał się narażać gospodarzom, a być może uznał, że my i tak osiągnęliśmy cel i nie warto podburzać kibiców. Dlatego nawet nie protestowaliśmy.
Trener Błaszczyk chciał za naszym pośrednictwem osobiście zrobi to po meczu z Nadnarwianką w Płocku, podziękować zawodnikom, którzy zagrali niezłe spotkanie i utrzymali się w IV lidze. Bo drużyna nie jest zła piłkarsko, powinna zajmować miejsce w pierwszej piątce zespołów, ale ogromne trudności były ze składem zespołu. Zawodnicy musieli grać stale na innej pozycji, nie było zajęć taktycznych. Najważniejsze jednak, że cel został osiągnięty.
Wisła II: Krakowiak - Pesta, Budnicki, Kokosiński, Lemanowicz, Jakubowski, Figacz, Winnicki, Baranowski, Matusiak, Ząbecki.
Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości