Reklama

Podolszyce to nie sypialnia

16/11/2000 13:39
Osiedle Podolszyce wraz z Zielonym Jarem, to dziś duże, niemal samodzielne miasto, liczące około 30 tys. mieszkańców. Do niedawna można było mówić , że to tylko sypialnia dla ludzi, którzy dojeżdżają do centrum miasta, do pracy. Każde większe miasto miało taką dzielnicę, do której mieszkańcy wracali tylko na noc, a wszystkie sprawy załatwiali w innych częściach. Do niedawna takie były Podolszyce, ale to już historia.Dziś na osiedlu można załatwić bardzo wiele spraw. Na dodatek jest to miejsce, gdzie nie ma przemysłu, a zatem powietrze jest czyste. Dzieciaki ze szkół podstawowych i młodsze, całymi miesiącami nie muszą wyjeżdżać z osiedla, bo i żłobek, przedszkole, i szkoła podstawowa są tu na miejscu. Nieco gorzej wygląda sprawa z uczniami gimnazjum i szkół średnich. Tych, codziennie widać w wyładowanych pasażerami autobusach szkolnych i miejskich. Teraz wszyscy już zgadzają się, że skierowanie dzieci z Podolszyc do gimnazjum na Międzytorzu, to wcale nie była dobra decyzja. Należało wydzielić ze szkoły podstawowej miejsce dla uczniów gimnazjum i w ten sposób obie placówki mogłyby istnieć do czasu, aż zostanie wybudowane gimnazjum z prawdziwego zdarzenia. - Budowa gimnazjum na Podolszycach była jednym z tych elementów – powiedział radny Krzysztof Rolirad – które zjednoczyły Radę ponad podziałami. Wszystko wskazuje na to, że do 2006 roku, cała inwestycja zostanie zakończona. Już są przygotowywane ogłoszenia o przetargach, są już odpowiednie uchwały Rady. Budowana szkoła ma pomieścić 1200 dzieci. Do 2003 roku ma być zakończony I etap budowy na 600 dzieci. Zaplanowano, że w 2001 roku zostanie wydanych 7200 tys. zł, a w 2002 – 7400 tys. zł. Projekt budowy jest tak skonstruowany, że inwestycja będzie realizowana etapami. Najważniejsze jest jednak to, że inwestycja będzie realizowana wbrew obawom mieszkańców osiedla. Trzeba dodać, że docelowy budynek będzie tak duży, iż można będzie myśleć o zorganizowaniu tam w przyszłości liceum. Wielu mieszkańców poważnie obawiało się, że gimnazjum na Podolszycach nie powstanie nigdy. Takie były głosy sceptyków. Przez pewien czas wręcz mówiono o tym, że pieniądze wcześniej przeznaczone na inwestycję, muszą być oddane nauczycielom. Na szczęście okazało się to tylko plotką i gimnazjum będzie. Oczywiście nie wszyscy w to wierzą. – Uwierzę dopiero wtedy, gdy moje dziecko pójdzie do nowej szkoły – mówi mama Wojtka z V klasy. – Z tego co wiem, istnieje szansa, aby mój syn nie musiał dojeżdżać na Międzytorze i nawet na to liczę. Nie ma także problemu ze służbą zdrowia. Od kilku lat istnieje przychodnia rejonowa ZOZ, do której jest zapisanych około 6 tys. osób. W ostatnim czasie zaczęto jednak powtarzać plotkę, że zostanie ona zlikwidowana. Wyjaśnień dotyczących przychodni rejonowej udzieliła dr Joanna Malinowska: – Pogłoski o likwidacji przychodni są niczym nie uzasadnione. Przychodnia jest i będzie, ma się dobrze, jest przygotowana kadrowo i sprzętowo do wykonywania swoich zadań i do realizacji zadań nałożonych przez Mazowiecką Kasę Chorych. Obawy mogą wynikać z faktu, że przychodnia została umieszczona na liście placówek przeznaczonych do prywatyzacji i do niej się przygotowujemy. Do 2003 roku lokal, w którym się mieści przychodnia, jest w gestii Urzędu Miasta. Dodam, że tylko przychodnie przy ul. Miodowej, Wolskiego, rehabilitacyjna na Tysiąclecia i przy szpitalu, nie będą prywatyzowane. Wszystkie pozostałe czeka ten los, co nie znaczy, że zmieni się sytuacja pacjentów. Zaniepokojeni rodzice często dopytują również o stomatologów w szkole. Jak się okazało, Kasa Chorych traktuje szkolne gabinety jako usługi ponadstandardowe. Udało się jednak wywalczyć pewne rzeczy. – Nasz gabinet – wyjaśnia dyrektor SP 23 Ewa Woźniak – jest jedną z pięciu placówek, które miasto wspomaga finansowo w zakresie stomatologii. Dysponujemy dwoma gabinetami i przyjeżdża do nas młodzież z całego miasta. Dla uczniów klas II i IV robimy bezpłatnie lakowanie zębów, a dla klas II i V – profilaktyka. Osiedle to nie tylko szkoła, sklep i przychodnia. To także miejsce, gdzie można wybrać się na spacer, odpocząć wśród zieleni, pójść z dzieckiem na huśtawkę, słowem miejsce na relaks. Takim miejscem miał być Park Północny, o którym od dawna słychać, że wreszcie zostanie oddany mieszkańcom. Nie trzeba mieszkańcom osiedla przypominać, że realizacja inwestycji pod nazwą Park Północny trwa bardzo długo. Była ona źle przygotowana i źle realizowana. Miała być ukończona już w tym roku, a na wiosnę 2001 miała być tylko posiana trawa i nasadzone ostatnie rośliny, ale okazało się, po raz kolejny, że jej realizacja się przeciąga. Następny termin – połowa 2001 roku. Wiceprzewodniczący Rady Miasta Leszek Majewski, zresztą mieszkaniec Podolszyc stwierdził: - Okazało się, że mieszkańcy nie potrafią korzystać z takiego parku i stale jest on dewastowany. Być może, kiedy będzie tam już stróżówka i stróż, wtedy będzie pilnował porządku i nie będzie tylu kradzieży, a Park na pewno będzie służył mieszkańcom nie tylko osiedla Podolszyce. Oczywiście, mieszkańcy osiedla nigdy nie będą do końca zadowoleni z tej części miasta, w której mieszkają. Szkoda tylko, że mając możliwość doprowadzenia do zmian, a taką możliwością było otwarte zebranie mieszkańców, więcej było zaproszonych gości, niż mieszkańców. Jol. Fot. D. Ossowski Park Północny wkrótce stanie się miejscem wypoczynku mieszkańców Podolszyc.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości