Rodzina, przyjaciele i znajomi towarzyszyli szacownym jubilatom, świętującym w płockim Pałacu Ślubów rocznicę pożycia małżeńskiego. Szczęśliwe pary (60 lat razem) to: Danuta i Wiesław Dądzikowie oraz Lucyna i Stanisław Szatkowscy. 50-tą rocznicę małżeństwa obchodzili: Longina i Stanisław Bromka, Genowefa i Stanisław Klatt, Stanisława i Marian Kucharczykowie, Teresa i Zygmunt Swat. Przyznane przez prezydenta RP odznaczenia wręczył zastępca prezydenta Płocka Piotr Kubera. Uroczystość uświetnił występ chóru Pueri Cantores Plocenses pod dyrekcją Anny Bramskiej. W przygotowanym na tę wyjątkową chwilę koncercie jubilaci nagrodzili oklaskami podniosłe Ave Maryja, ale też z uśmiechem próbowali nucić popularną melodię Podkóweczki dajcież ognia, bo dziewczyna tego godna.
Podczas okolicznościowego koktailu nie zabrakło odśpiewania „sto lat”. Życzenia złożyła kierownik USC Elżbieta Wasilewska, z którą szczęśliwe pary chętnie się fotografowały. Ładnym obyczajem jest też wpis do księgi pamiątkowej Pałacu Ślubów i prezenty od prezydenta miasta. Tym razem jubilaci otrzymali filiżanki z herbem Płocka.
Tygodnik Płocki zapytał szacowne pary małżeńskie o przepis na udane życie.
– Nie martwić się, pracować, kochać i cieszyć się z tego, że się żyje. Żeby była zgoda trzeba też iść na kompromis – mówili państwo Bromkowie, dla których Płock okazał się miastem przyjaznym i życzliwym.
– Dla mnie Płock zawsze się będzie łączył z młodością i służbą w 8 pułku artylerii lekkiej. Stąd w 39 roku poszedłem bronić ojczyzny pod Mławą i Modlinem. Powróciłem tu po latach, nie to samo miasto – wspominał Stanisław Szatkowski. Żona Lucyna uważa, że najważniejsze w małżeństwie jest wspólne wychowanie dzieci, by się w życiu nie pogubiły i umiały dokonywać właściwych wyborów.
(lesz)
Fot. Andrzej Sitkiewicz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze