Od czwartku w Szpitalu Wojewódzkim na Winiarach przebywa pacjentka z podejrzeniem koronawirusa. To jedna z siedmiu osób, u których prowadzona jest obserwacja. U pozostałych sześciu jest ona prowadzona w warunkach domowych.
Jak dowiedzieliśmy się w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Płocku, sześć osób powróciło z rejonu północnych Włoch, gdzie przebywali na wyjazdach turystycznych. Wśród nich czteroosobowa rodzina, która wróciła z wyjazdu z Włoch i u dziecka wystąpiły objawy nieżytu. Jedna osoba wróciła z Sycylii, kolejna także z północnych Włoch z delikatnymi objawami nieżytu. – Obecnie sześć osób przebywa w domu na obserwacji. Jesteśmy z tymi osobami w stałym kontakcie. Dziś (2 marca) kończy się termin obserwacji u jednej z nich. Jedna osoba, od czwartku (27 lutego) przebywa na obserwacji w oddziale zakaźnym. To mieszkanka Warszawy, która wróciła z północnych Włoch z nieżytem, kaszlem, studiuje w Płocku. Lekarze zakaźnicy zdecydują, na czasu pacjentkę trzeba zatrzymać pod kątem obserwacji zarażenia koronawirusem – mówiła Barbara Rejch, kierownik działu epidemiologii Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Płocku.
W Płocku działa jeden oddział obserwacyjno-zakaźny w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym mający dwie sale typu izolatka. Jeśli byłaby potrzeba, miejsce do izolowania pacjentów można zapewnić na oddziale chorób płuc i gruźlicy, gdzie też jest izolatka z pełnym wyposażeniem, zapewniającym możliwość wentylacji mechanicznej. Jak informuje Stanisław Kwiatkowski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku, szpital jest przygotowany, na razie nie będą tworzone dodatkowe sale izolacyjne.
rad
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brak odpowiedzialności u tych osób. Jak można podróżować turystycznie w takie rejony z epidemią. Później pretensje do rządu że nic nie robi w sprawie ochrony społeczeństwa. Totalna porażka i głupota tych ludzi. Szkoda tylko tego dziecka.
Dopiero co pisaliście, aby nie wprowadzać paniki kiedy inni o tym pisali.
Pacjentka nie przebywa na zakaznym tylko na plucnym. Słabe macie informacje. Zakaznicy się nią nie opiekują, tylko pulmonolodzy. Takie dziwne sytuację. Czemu nie trafiła na zakazany i naraza na plucnym innych pacjentów?
Dziś odgórnym przykazem z sal pacjentów pozabierano środki do dezynfekcji rąk .
Pacjentka przebywa na oddziale chorób płuc, ponieważ na tym oddziale są najlepiej przystosowane izolatki do prowadzenia tego typu pacjentów. Od górnym nakazem zajmuje się nim personel w/w oddział.
durne pogłoski
Bez paniki koronowirus w płockim szpitalu jest juz od wielu lat syf zero higieny pacjent traktowany przedmiotowo mało kto wychodzi z tamtad żywy w Chinach wybudowano szpital w kilka dni w plocku nie ma szpitala bo ciężko to nazwać szpitalem
Jeżeli ktoś ma opłacone wakacje od pół roku, to nie zrezygnuje nagle, bo może stracić parę tysięcy.
Czy ja dobrze czytam ? 3 sale izolacyjne? Na ponad 100 tys mieszkancow? To jest przygotowanie szpitala na koronawirusa??? Kpina i porazka !!!!!
Brak odpowiedzialności u tych osób. Jak można podróżować turystycznie w takie rejony z epidemią. Później pretensje do rządu że nic nie robi w sprawie ochrony społeczeństwa. Totalna porażka i głupota tych ludzi. Szkoda tylko tego dziecka.
Dopiero co pisaliście, aby nie wprowadzać paniki kiedy inni o tym pisali.
Pacjentka nie przebywa na zakaznym tylko na plucnym. Słabe macie informacje. Zakaznicy się nią nie opiekują, tylko pulmonolodzy. Takie dziwne sytuację. Czemu nie trafiła na zakazany i naraza na plucnym innych pacjentów?