Reklama

Pod Dębem - Krzysztof Bieńkowski po raz piąty

06/11/2000 16:09
Jak co miesiąc, w pierwszy czwartek, tak i teraz w Kawiarence Literackiej "Pod Dębem" zebrali się ludzie poezji. Tym razem swoje utwory czytał poeta. Wiersze pochodziły z przygotowywanego na 2001 rok piątego tomiku i jak zawsze Krzysztof porusza w nich tematy ważne.Przypomnijmy, że po prostu tomik Trzask ciszy wywołał wielkie poruszenie wśród literatów, gdyż autor poruszył w zbiorze temat ludobójstwa. Równie silne emocje wzbudziły Klony. Tego wieczora usłyszeliśmy coś równie trwożnego i ambitnego. Wymowny utwór „Moja Polska”, jest poetycką syntezą najnowszej historii naszego kraju. Moja Polska koronka ciszy Moja Polska cisza w koronie Moja Polska kornik, komornik Moja Polska podcięte skrzydła Moja Polska oczy czerwone Poeta tak mówi o genezie swoich najnowszych wierszy – Spotykam na swojej drodze ludzi, sytuacje i zdarzenia, które zmuszają do pisania, do chwycenia za pióro. – Porusza mnie tragedia ludzi, którzy żyją ze śmietników, opuszczeni, porzuceni, starzy, niedołężni. Chcą zmusić czytelnika, by zatrzymał się na chwilę w pędzie życia, przystanął i zastanowił się nad całą tą sytuacją. Często inspiracją dla Bieńkowskiego są utwory innych poetów jak choćby Chleb powszedni – wiersz zbudowany na podstawie motta zaczerpniętego od Zbigniewa Herberta. Wybranie wierszy do kolejnego tomiku to trudna i ciężka praca. Mam około 200 tekstów, które jeszcze nie widziały światła dziennego. Te, które trafią do najnowszego tomiku niosą w sobie ważne wiadomości. Tak jak wcześniejsze cztery tomiki, tak i nowe wiersze Krzysztofa Bieńkowskiego nie rozczarowują. Kłują boleśnie prawdą w oczy, wytykając nam znieczulicę i martwotę nie ciała, a duszy przede wszystkim! „osiemdziesiąt lat/ zawieszone na lasce/ i łasce.../ ... jadła tydzień temu/ więcej grzechów nie pamięta”. Obyśmy nie wykrakali swojej przyszłości w takim właśnie obrazie. Nie zależy to przecież od władzy rządów czy polityków. My sami jesteśmy kowalami swego i naszych rodzin losu. Nie przechodźmy więc obojętnie obok ludzkiego nieszczęścia, nie kopmy leżących i nie dobijajmy rannych. Zwróćmy sobie człowieczeństwo, krzyczy poezja Krzysztofa Bieńkowskiego. Czy wsłuchamy się w ten krzyk, czy to ostrzeżenie przywoła nas do porządku? Za poetą namawiam do przemyśleń i chwili refleksji nad własnym życiem i postępowaniem. (mus) Fot. Jan Sulimierski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości