Jak co miesiąc, w pierwszy czwartek, tak i teraz w Kawiarence Literackiej "Pod Dębem" zebrali się ludzie poezji. Tym razem swoje utwory czytał poeta. Wiersze pochodziły z przygotowywanego na 2001 rok piątego tomiku i jak zawsze Krzysztof porusza w nich tematy ważne.Przypomnijmy, że po prostu tomik Trzask ciszy wywołał wielkie poruszenie wśród literatów, gdyż autor poruszył w zbiorze temat ludobójstwa. Równie silne emocje wzbudziły Klony. Tego wieczora usłyszeliśmy coś równie trwożnego i ambitnego. Wymowny utwór „Moja Polska”, jest poetycką syntezą najnowszej historii naszego kraju. Moja Polska koronka ciszy Moja Polska cisza w koronie Moja Polska kornik, komornik Moja Polska podcięte skrzydła Moja Polska oczy czerwone Poeta tak mówi o genezie swoich najnowszych wierszy – Spotykam na swojej drodze ludzi, sytuacje i zdarzenia, które zmuszają do pisania, do chwycenia za pióro. – Porusza mnie tragedia ludzi, którzy żyją ze śmietników, opuszczeni, porzuceni, starzy, niedołężni. Chcą zmusić czytelnika, by zatrzymał się na chwilę w pędzie życia, przystanął i zastanowił się nad całą tą sytuacją. Często inspiracją dla Bieńkowskiego są utwory innych poetów jak choćby Chleb powszedni – wiersz zbudowany na podstawie motta zaczerpniętego od Zbigniewa Herberta. Wybranie wierszy do kolejnego tomiku to trudna i ciężka praca. Mam około 200 tekstów, które jeszcze nie widziały światła dziennego. Te, które trafią do najnowszego tomiku niosą w sobie ważne wiadomości. Tak jak wcześniejsze cztery tomiki, tak i nowe wiersze Krzysztofa Bieńkowskiego nie rozczarowują. Kłują boleśnie prawdą w oczy, wytykając nam znieczulicę i martwotę nie ciała, a duszy przede wszystkim! „osiemdziesiąt lat/ zawieszone na lasce/ i łasce.../ ... jadła tydzień temu/ więcej grzechów nie pamięta”. Obyśmy nie wykrakali swojej przyszłości w takim właśnie obrazie. Nie zależy to przecież od władzy rządów czy polityków. My sami jesteśmy kowalami swego i naszych rodzin losu. Nie przechodźmy więc obojętnie obok ludzkiego nieszczęścia, nie kopmy leżących i nie dobijajmy rannych. Zwróćmy sobie człowieczeństwo, krzyczy poezja Krzysztofa Bieńkowskiego. Czy wsłuchamy się w ten krzyk, czy to ostrzeżenie przywoła nas do porządku? Za poetą namawiam do przemyśleń i chwili refleksji nad własnym życiem i postępowaniem. (mus) Fot. Jan Sulimierski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze