W przychodni przy Kolegialnej jest bomba, wybuchnie o 19.30 – taka informacja przekazana przez nieznanego m??czyzn? we wtorek, 14 sierpnia, po po?udniu postawi?a w stan najwy?szej gotowo?ci wszystkie p?ockie s?u?by ratownicze.Na miejsce przyjechali stra?acy, policjanci, pogotowie ratunkowe i stra?nicy miejscy, wstrzymano ruch na g??wnych ulicach miasta, a wszystko z powodu g?upiego dowcipu. Informacja do s?u?b ratowniczych dotar?a tu? po godzinie 16.00. Policyjni pirotechnicy rozpocz?li przeszukiwanie budynku przychodni przy Kolegialnej. Zainteresowali si? nawet ?wie?o zasypanym wykopem, przebiegaj?cym obok skrzynki z zaworami gazowymi. Jak si? okaza?o, niedawno jedna z p?ockich firm telekomunikacyjnych k?ad?a kable telefoniczne. Policjanci kazali tak?e zamkn?? bar znajduj?cy si? przy przychodni. Po dok?adnym sprawdzeniu budynku i jego otoczenia niczego nie znaleziono, jednak nie mo?na by?o lekcewa?y? informacji. - Informacja zosta?a przekazana z jednego z ulicznych aparat?w telefonicznych – powiedzia? podinspektor Mieczys?aw Romel, komendant miejski policji w P?ocku. O godzinie 19.20 zosta? wstrzymany ruch samochod?w na Kili?skiego i Kolegialnej. Tak?e piesi nie mogli przechodzi? tymi ulicami po stronie przychodni. Pozosta?o oczekiwanie. Chocia? policjanci zabezpieczaj?cy miejsce zdarzenia ?artowali, by?o wida? napi?cie, kt?re mija?o wraz z up?ywem kolejnych minut po 19.30. O 19.45 by?o po wszystkim. Policyjne radiowozy odblokowa?y ulice, wozy bojowe stra?y po?arnej odjecha?y do jednostki, pogotowie wr?ci?o do bazy. Alarmy „bombowe” najcz??ciej zdarzaj? si? w czasie roku szkolnego, kiedy uczniowie r??nych szk??, szczeg?lnie podstaw?wek, gimnazj?w i szk?? ?rednich chc? unikn?? klas?wek czy odpytywania. Kilka lat temu bezrobotny m??czyzna poinformowa? o bombie w budynku poczty na Bielskiej. Dosz?o wtedy do wypadku jednego z woz?w stra?ackich w centrum miasta. M??czyzna zosta? za to ukarany. Uda?o si? te? z?apa? kilku szkolnych dowcipnisi?w. W kraju by?y tez przypadki zatrzymania os?b, kt?re wywo?a?y fa?szywe alarmy w szpitalach. Najwy?szy wyrok za kilkana?cie sekund rozmowy telefonicznej wynosi? w takim przypadku osiem lat pozbawienia wolno?ci za spowodowanie zagro?enia dla zdrowia i ?ycia wielu os?b. (jac) Fot. DarO
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze