62-latek z Sierpca znęcał się nad swoją matką. To już trzeci w ostatnich tygodniach przypadek znęcania się nad rodziną. Tym razem udało się odseparować damskich bokserów od swoich ofiar. To jednak czubek góry lodowej, bo zjawisko często - ze strachu lub wstydu - jest ukrywane przez ofiary. Paraliżuje je strach przed oprawcą, którym często jest ojciec, brat, mąż. Cierpią w ukryciu całe miesiące, a nawet lata. Przez to domowi terroryści czują się bezkarni w swoich domach. Najczęściej po alkoholu podnoszą ręce na swoje partnerki i dzieci. Ale zdarzają się przypadki przemocy bez takich podstaw.
W sobotę, 25 marca do Komendy Powiatowej Policji w Gostyninie trafiło zgłoszenie o awanturze domowej. Dzielnicowy na miejscu zastał zastraszoną i pobitą 31-letnią kobietę oraz jej 13-letnią córkę. - Sprawcą przemocy domowej okazał się być mąż kobiety, 37-letni mieszkaniec powiatu gostynińskiego. Mężczyzna w chwili zatrzymania przez policjantów miał prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie – dowiadujemy się w Komendzie Powiatowej Policji w Gostyninie.
Policjant wydał mężczyźnie nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia oraz zakaz zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia. Za znęcanie się nad członkami rodziny grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
W zeszłym tygodniu oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu otrzymał jeszcze jedno zgłoszenie o przemocy w rodzinie. Na miejsce udali się policjanci z ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego, którzy zastali pokrzywdzoną, natomiast agresor przed ich przyjazdem uciekł. To jednak nie powstrzymało funkcjonariuszy przed wystawieniem nakazu natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego lokalu oraz zakazu zbliżania, na okres 14 dni.
- Po zebraniu materiału procesowego funkcjonariusze podjęli decyzję o zatrzymaniu 41-latka i przedstawieniu mu zarzutu dotyczącego stosowania przemocy wobec osoby najbliższej. W piątek, 31 marca prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór, nakaz opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzoną i zakaz zbliżania do niej – relacjonuje asp. Katarzyna Krukowska z KPP w Sierpcu. Za znęcanie grozi mu kara do 5 lat więzienia.
Również bulwersująca jest sprawa z czwartku, 6 kwietnia. Dzielnicowy rejonu nr III w Sierpcu otrzymał zgłoszenie o przemocy w rodzinie objętej procedurą „Niebieskiej Karty”. Policjant udał się do domu starszej kobiety. Okazało się, że syn niedawno wrócił do jej mieszkania, po upływie wydanego wcześniej zakazu zbliżania się do jej miejsca zamieszkania. Syn po powrocie nic się nie zmienił. Nadal nadużywał alkoholu i stosował przemoc wobec matki.
- Funkcjonariusz podjął decyzję o zatrzymaniu 62-latka i przedstawieniu mu zarzutu dotyczącego stosowania przemocy wobec osoby najbliższej. Wobec mężczyzny wydano kolejny Nakaz opuszczenia lokalu mieszkalnego matki oraz Zakaz zbliżania się do tego lokalu przez kolejne 14 dni - mówi st. asp. Krzysztof Dobrzeniecki z Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu
Zgodnie z przepisami, które weszły w życie 30 listopada 2020 roku, policjanci mają możliwość wydać wobec osoby stosującej przemoc w rodzinie nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia lub zakazu zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia. Te nakazy lub zakazy mogą być wydane łącznie i obowiązują od momentu ich wydania.
W okresie obowiązywania nakazu lub zakazu policjanci są zobligowani do co najmniej trzykrotnego sprawdzenia, czy są one respektowane. Za niestosowanie się osoby do wydanego przez Policję zakazu lub nakazu, kodeks wykroczeń przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny i zastosowanie trybu przyspieszonego wobec sprawcy tego wykroczenia.
Nakaz lub zakaz tracą moc po upływie 14 dni od ich wydania, chyba że w czasie ich obowiązywania sąd udzieli zabezpieczenia w sprawach o zobowiązanie osoby stosującej przemoc w rodzinie do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia lub zakazanie zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia. Zobowiązania utracą również moc w przypadku, gdy osoba stosująca przemoc w rodzinie, wobec której wydano nakaz lub zakaz, zostanie zatrzymana w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa, a następnie zastosowany zostanie wobec niej środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania lub nakazania okresowego opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonym.
- Nie bójmy się zgłaszać przemocy domowej. Apelujemy do świadków takich sytuacji o właściwą reakcję. Przekazany w porę sygnał może zapobiec tragedii oraz zakończyć przemoc domową, która czasami jest stosowana w rodzinie od wielu lat. Zapewniamy, że wobec domowych agresorów zawsze będziemy działać w sposób zdecydowanie, m. in. izolując ich od członków rodziny – apelują policjanci.
BS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze