Już w piątek we wszystkich płockich szkołach ponadgimnazjalnych wywieszono listy uczniów, którzy zostali przyjęci do wybranych szkół. Zdecydowały o tym wyniki sprawdzianu, oceny na świadectwie. Szansę na zwiększenie liczby punktów dawało zdobycie miejsca w olimpiadach przedmiotowych czyli tak zwane osiągnięcia szczególne.Jak sytuacja wyglądała w płockich liceach? W piątek godziną zero dla czekających na wyniki była czternasta. Wtedy tłumy uczniów zebranych pod tablicami sprawdzało, które miejsce zajmują w tym swoistym rankingu. W III Liceum Ogólnokształcącym w nowym roku szkolnym planowane jest uruchomienie ośmiu klas pierwszych. Być może, jeżeli będzie takie zapotrzebowanie uda się uruchomić jeszcze jedną klasę. – Wpłynęło do nas 1196 podań, a przy ośmiu klasach, średnio licząc po trzydzieści osób, możemy przyjąć dwustu czterdziestu uczniów – powiedziała Mirosława Garstka, wicedyrektor III LO im. Marii Dąbrowskiej w Płocku. Tu w przypadku uzyskania przez uczniów takiej samej liczby punktów, w sytuacji decydującej o przyjęciu, pierwszeństwo będą mieli ci, którzy np. mają problemy zdrowotne, trudną sytuację rodzinną. Wśród kandydatów chcących rozpocząć naukę w III LO wielu było z bardzo dobrymi wynikami i świadectwami z czerwonym paskiem. Bardzo dużą liczbę stanowili ci, którzy co prawda świadectwo mieli bez czerwonego paska, ale oceny równie dobre. Liczbą gwarantująca przyjęcie do szkoły było sto czterdzieści dziewięć punktów. Zdaniem dyrektorów szkół problem jednak tkwi w tym, że uczniowie mogą składać świadectwa do kilku różnych szkół. To powoduje, że tak naprawdę, pomimo wywieszenia list nie wiadomo, w której szkole uczniowie zdecydują się uczyć. Szczegóły rekrutacyjne tak do końca nie były jeszcze w piątek znane w najstarszej płockiej szkole średniej Liceum Małachowskiego. Jak powiedział nam dyrektor Tadeusz Zombirt, planowane jest otwarcie dziesięciu klas pierwszych. Na rezerwowej liście Do LO im. Wł. Jagiełły wpłynęło siedemset dwadzieścia podań. Tu Nie wszyscy chętni mają szansę na to, by zostać przyjętym. – W nowym roku szkolnym planujemy uruchomić dziewięć klas pierwszych – powiedział Roman Balcerski, dyrektor LO im. Wł. Jagiełły. Do Jagiellonki także wpłynęło mało podań z liczbą poniżej stu punktów. Zdecydowaną większość stanowiły te z liczbą znacznie przekraczającą ten pułap. Próg punktowy ustalono na 130. Osoby, których punktacja jest poniżej tego pułapu wpisano na listę rezerwową. Warunkiem przyjęcia do Jagiellonki jest rezygnacja kogoś z wcześniejszych miejsc. W sierpeckim Liceum Ogólnokształcącym spośród dwustu dziewięćdziesięciu ośmiu chętnych do rozpoczęcia tu nauki, czterdziestu uczniów z pewnością nie ma szans na przyjęcie. Tu największą liczbę stanowiły podania, w których liczba punktów przekroczyła sporo setkę. Od września planowane jest tu otwarcie ośmiu klas pierwszych. Chociaż dyrekcja szkoły podjęła starania w kierunku zwiększenia tej liczby do dziesięciu. Galimatias jeszcze trochę potrwa. Tegoroczne novum, z powodu którego gimnazjaliści tak jak maturzyści mogli składać podania w kilka miejsc, skomplikował prace komisji. W piątek żadna szkoła tak naprawdę nie wiedziała ilu ma chętnych. rad Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze