W miniony piątek po raz pierwszy spotkali się po wakacjach piłkarze ręczni. Wreszcie mogli lepiej poznać nowego trenera Larsa Walthera. Pozostałych członków sztabu szkoleniowego
(II trenera Krzysztofa Kisiela i trenera bramkarzy Artura Górala) wielu z nich zna doskonale. W ekipie znalazł się także Ante Bojic, trener fizjolog, który będzie czuwał nad przygotowaniem drużyny.
Trener Walther i Ante Bojic znają się doskonale. Razem współpracowali przed laty w Gorenje Velenje.
Nową, budowaną drużynę tworzą:
Bramkarze: Marcin Wichary, Morten Seier i Bartosz Dudek,
Skrzydłowi: Jakim Backstrom, Arkadiusz Miszka, Krystian Nidzgorski, Tomasz Paluch i Adam Wiśniewski,
Obrotowi: Wiktor Jędrzejewski, Dimitri Kuzelev, Zbigniew Kwiatkowski i Kamil Syprzak,
Rozgrywający: Michał Zołoteńko, Adam Twardo, Begard Samhdal, Alexey Peskov, Kamil Mokrzki, Lars Madsen, Rafał Kuptel, Tomasz Klinger, Bostjan Kavas, Luka Dobelsek i Piotr Chrapkowski.
W sezonie 2011/2012 do Wisły dołączy Tomasz Garbacewicz, obecnie zawodnik Travelandu Olsztyn, który już podpisał z płockim klubem kontrakt. Piłkarz ma 23 lata, 198 cm wzrostu i waży 93 kg. Najlepiej spisuje się na prawym rozegraniu, a na swoim koncie ma już debiut w reprezentacji narodowej.
Ten zespół, mieszanka młodości i doświadczenia, ma przed sobą postawiony jasny cel. Awansować do finałów play-off, Pucharu Polski i co najmniej przejść trzy rundy w europejskich pucharach. Czy ten plan jest realny?
Oczywiście, wszystko wskazywało na to, że zamierzony cel był do zrealizowania także w poprzednim, bardzo nieudanym sezonie. Niestety, wiele rzeczy stanęło na przeszkodzie i w rezultacie Wisła odniosła najgorszy od lat wynik sportowy, czyli tylko brązowy medal. Jeśli do tego dodać tylko półfinał Pucharu Polski i fatalną grę w europejskich pucharach, to trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że konieczne były zmiany. Rozpoczęto je od odsunięcia starego trenera i podpisania kontraktu z nowym. Już nie ma co wracać do tego, jak oceniany był Thomas Sivertsson i ile zrobił dla drużyny. Decydenci znaleźli nowego szkoleniowca i kilka miesięcy temu odtrąbili sukces. Czy to była słuszna decyzja, przekonamy się dopiero w okolicach października, kiedy drużyna będzie po pierwszych ważnych spotkaniach ligowych.
Przed rokiem
był entuzjazm
Przypomnijmy, że przed rokiem, mniej więcej o tej porze, w Płocku panował ogromny entuzjazm. Przedstawiono kibicom nowych piłkarzy, antidotum na wzmocnienia Vive Kielce i wydawało się, że pod wodzą trenera, który płocczanom był już dobrze znany, Wisła będzie góry przenosić. Jak to wszystko się skończyło, kibice wiedzą doskonale. Na pewno wielu tych, którzy byli gotowi nosić na rękach trenera Oliviera Jensena, dziś cieszy się, że mądrzejsi od nich zdecydowali o rezygnacji z usług duńskiego szkoleniowca.
W nowy sezon Wisła wkroczyła z nowym klubem i prezesem, z nowym trenerem i trzema nowymi zawodnikami. Oczywiście nazwisk jest więcej, ale jak kibice doskonale wiedzą, część z nich to wychowankowie klubu. Właśnie na takie połączenie młodości i doświadczenia od lat wszyscy czekają.
Pojawia się tylko pytanie, czy dołączenie do składu wychowanków klubu sprawi, że będą oni występować na boisku. Przynajmniej w tych spotkaniach, od których nie będzie zależeć byt zespołu. Gdzieś przecież muszą się uczyć gry na najwyższym, na razie krajowym poziomie.
Wizja prezesa
Miszczyńskiego
Prezes SPR Wisła Płock Andrzej Miszczyński ma swoją wizję funkcjonowania klubu i być może, czego mu gorąco życzymy, uda się ją wprowadzić w życie. Być może rzeczywiście, już w tym sezonie, Wisła grać będzie o te cele, o które powinna.
Nie jest przecież tajemnicą, że tak naprawdę w ekstraklasie liczą się tylko dwie drużyny, które budżetem, organizacją, składem zespołu i szkoleniowym przewyższają pozostałe ekipy. Tegoroczny wynik płockich piłkarzy był typowym wypadkiem przy pracy, niechęcią do osiągania sukcesów, brakiem motywacji trenera.
Ale wyniki poprzedniego sezonu to już historia. Teraz zespół powinien tak przygotować się do rozgrywek, by ze śpiewem na ustach zrealizować postawione przed nim cele. Wszak nie jest tajemnicą, że budżet klubu ma wynieść 7 mln zł. Z tej sumy 4 mln zł to pieniądze na bieżące wydatki, zaś pozostałe 3 mln zł zostaną wypłacone po osiągnięciu przez drużynę odpowiednich wyników. Jest więc o co walczyć.
Wszystkie zespoły ekstraklasy wybiegną na parkiety w pierwszy weekend września. SPR Wisła Płock w pierwszym spotkaniu sprawdzi etap przygotowań w meczu z Travelandem w Olsztynie. Zanim jednak piłkarze założą koszulki, by walczyć o pierwsze ligowe punkty, czekają ich trudne przygotowania.
Okres przygotowawczy
piłkarzy
Po urlopach do Płocka zawodnicy wrócili 9 lipca. Wtedy też odbył się pierwszy bieg na 2400 m, po który trenerzy mogli sprawdzić, czy piłkarze pracowali w wakacje. Dodajmy tylko, że najlepiej w teście wypadli: Zbigniew Kwiatkowski, Luka Dobelsek i Piotr Chrapkowski. Trener Walther zdecydował, że będzie dwóch kapitanów Wisły: Michał Zołoteńko i Adam Wiśniewski.
Od 11 do 17 lipca piłkarze będą przebywać na zgrupowaniu w Kleszczowie koło Bełchatowa. Od 18 lipca do 1 sierpnia drużyna będzie przygotowywać się na własnych obiektach. W tym czasie, prawdopodobnie 25 i 29 lipca, odbędą się pierwsze mecze kontrolne. Ich wynik będzie bardzo ważny, bowiem już 3 sierpnia zespół wyjeżdża na turniej Sparkassen Handball do Niemiec. Przypomnijmy, że w tym samym czasie przed rokiem płocka ekipa również wystartowała w turnieju Sparkassen i wypadła tam fatalnie, przegrywając z rywalami. To był pierwszy poważny cios i ostrzeżenie. Nikt jednak nie wziął sobie do serca fatalnych wyników.
Po powrocie z Niemiec, od 10 do 18 sierpnia, zawodnicy znów będą się przygotowywać na własnych obiektach, by od 19 do 22 sierpnia próbować swoich sił w VII Międzynarodowym Memoriale Jerzego Klempela w Dzierżoniowie. O szczegółach obydwu turniejów, czyli o tym, z kim grać będą płocczanie, będziemy informować czytelników na bieżąco.
Zespół seniorów Wisły 22 sierpnia wróci do Płocka, a od 23 sierpnia do 4 września zajęcia odbywać się będą na własnych obiektach. Jak wszyscy wiedzą, nie będzie to jeszcze nowa hala sportowa, a hala Chemika, w której Nafciarze zagrają na pewno kilka pierwszych spotkań w ekstraklasie. W ostatnim etapie przygotowań do rozgrywek sezonu 2010/2011 SPR Wisła rozegra jeszcze dodatkowe spotkanie kontrolne. Pierwszy mecz ekstraklasy został zaplanowany na 4 września i, jak wiadomo, płocki zespół zagra z Travelandem w Olsztynie.
Dodajmy tylko, że w nowym sezonie najlepsze polskie zespoły piłki ręcznej grać będą w PGNiG Superlidze. W Płocku kibice zobaczą zespół w akcji 11 września, a przeciwnikiem drużyny będzie beniaminek, Stal Mielec. Najciekawsze spotkanie ekstraklasy zaplanowano na 20 listopada, a będzie to ostatnia kolejka I rundy. Jak kibice mogą się domyślić, prawdopodobnie już w nowej hali SPR Wisła podejmować będzie VIVE Kielce. Runda rewanżowa rozpocznie się 27 listopada i potrwa do 15 grudnia. Potem będzie przerwa, a rozgrywki zostaną wznowione 5 lutego i potrwają do 2 kwietnia. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze