Cały czas trwa policyjne dochodzenie w sprawie pożaru na poddaszu budynku przy Placu Dąbrowskiego, w którym mieścił się miedzy innymi internat Zawodowego Studium Medycznego.Według pierwszej ekspertyzy, przygotowanej kiedy jeszcze strażacy dogaszali zgliszcza, ogień wybuchł z powodu nieszczelności przewodu kominowego. Taką wersję potwierdza policja, zaznaczając jednocześnie, że oczekuje na oficjalna opinie biegłego. Nikt nie chce wypowiadać się na temat nieoficjalnych informacji, według których ogień mógł zostać zaprószony przez osoby znajdujące się na strychu. Na razie wszystko wskazuje na to, że był to nieszczęśliwy przypadek wywołany przez nieszczelny komin. Obecnie trwają prace zabezpieczające poddasze przed działaniem warunków atmosferycznych. Lokatorzy z mieszkań komunalnych cały czas mieszkają w jednym z pensjonatów na terenie miasta. Przygotowujemy mieszkania dla tych osób - powiedział zastępca prezydenta Płocka Dariusz Zawidzki. - Młodzież z internatu została zakwaterowana w przyległym budynku Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Budynek w którym w nocy z 3 na 4 kwietnia doszło do pożaru miał być docelowo przekazany przez wadze miasta właśnie PWSZ. Trzeba by jednak najpierw wykwaterować kilka rodzin, przenieść internat. Teraz sytuacja rozwiązała się sama. Nie wiadomo jednak, czy miasto najpierw wyremontuje uszkodzony przez ogień budynek i dopiero wtedy przekaże go Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej, czy tez może szkoła przejmie budynek w obecnym stanie i wyremontuje go na własny koszt. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze