Reklama

Po latach zapomnienia

10/11/2014 12:06
– Nie doczekali się ani uznania, ani pochówku zgodnie z naszą chrześcijańską narodową tradycją. Ciało „wroga” należy do państwa, więc zamazywano ślady „grobów”. Rodziny do 1989 roku pozbawione były informacji, gdzie pochowano ich bliskich – mówił gość kolejnego spotkania z cyklu Konfrontacje Historyczne, dr hab. Krzysztof Szwagrzyk z IPN-u, który od kilku lat prowadzi poszukiwania miejsc pochówku ofiar reżimu komunistycznego. Wraz z Jackiem Pawłowiczem opowiadali w Muzeum Mazowieckim o losach Żołnierzy Wyklętych. Słuchała ich tłumnie zgromadzona publiczność.
Komuniści dokumentowali ofiary, ale nie dokumentowali grobów. Z pomocą ekipom pracującym np. na Powązkach, na tzw. Łączce, która kiedyś przylegała do cmentarza (dziś jest jego częścią), przyszły fotografie lotnicze z 1953 roku, gdy cała Polska była fotografowana dla celów gospodarczych. Różniący się odcień koloru ziemi wskazywał, że w tym miejscu mogły pojawić się świeże groby. Gdzie szukać szczątków? Pomiędzy murem więzienia a siedzibą UB, pod chodnikiem, pomiędzy alejkami, w innych grobach. Na „Łączce” dziś, paradoksalnie, pochowani są zarówno kaci, jak i ofiary. Poszukiwania nie są łatwe, bo w latach 50. „Łączkę” zasypano i wyrównano cały teren. Potem było tam wysypisko, z czasem zaczęły powstawać nowe nagrobki.
Na najsłynniejszym warszawskim cmentarzu pracowali w roku 2012, 2013 i od września 2014 roku archeolodzy, historycy i wolontariusze, szukający szczątków żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego. Ci, którzy nie zgodzili się na wizję nowej komunistycznej Polski, na wykonanie wyroku czekali w więzieniu mokotowskim często wiele tygodni. Ginęli najczęściej od strzału w tył głowy. Ich ciała wrzucane były masowo do wykopanych dołów i zalewane wapnem. Nie trzeba dodawać, jak trudno po latach je zidentyfikować. W rozpoznawaniu ofiar mogą pomóc znalezione pamiątki. Więźniowie ukrywali medaliki i krzyżyki w takich miejscach, żeby nie znaleźli ich oprawcy. Na „Łączce” zakopano m.in. mjra Zygmunta Szendzielarza, ps. „Łupaszka” i majora Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”. Dzięki badaniom genetycznym udało się ustalić ich tożsamość. – Materiał genetyczny pobraliśmy od córki majora Łupaszki po jej śmierci. Inaczej byłoby za późno na identyfikację – wyjaśniał dr Szwagrzyk. W kwaterze „Ł” znaleziono również komandora Stanisława Mieszkowskiego – jednego z oficerów marynarki wojennej, kapitana portu Kołobrzeg, jednego z oskarżonych w głośnym procesie z lat 1950–1952 o rzekomą działalność szpiegowską. Nie odnaleziono dotychczas generała Augusta Emila Fieldorfa „Nila” ani rotmistrza Pileckiego. Wciąż niepotwierdzone jest też miejsce znajdowania się szczątków „Inki”, sanitariuszki Danuty Siedzikówny, rozstrzelanej w więzieniu w Gdańsku w sierpniu 1946 roku. Co stanie się z wykopanymi szczątkami? Szwagrzyk odpowiedział, że na razie znajdują się na cmentarzu Północnym w Warszawie w chłodni. „Łączka” została wpisana na listę cmentarzy wojennych i powinno tam powstać mauzoleum ofiar. Odnaleziono 196 ciał.
Słuchacze zgromadzeni w Muzeum Mazowieckim pytali również o Łęg, gdzie zginęło wielu żołnierzy podziemia, w tym bracia Gujscy, zabici przez bandę Rypy. Jacek Pawłowicz, kierownik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej, odpowiadał, że IPN już próbował odnaleźć miejsca pochówku w tej okolicy, w której ludzie odnajdywali szczątki na polu. Okazało się, że już w latach sześćdziesiątych zaczęto czyścić to miejsce, czyli zamazywać ślady. Ale poszukiwania zostaną wznowione. – Również w Płocku, na tyłach dawnego budynku UB, który ma bardzo ponurą historię, kiedy miasto przejmie go na własność, będziemy sprawdzać – podkreślał Jacek Pawłowicz. Wcześniej odkryto tu na ścianach: nazwiska, napisy „Armia Krajowa”. To ostatnie ślady więzionych. Prawdopodobne jest, że niektórzy zostali zakopani na cmentarzu przy Kobylińskiego, niedaleko kaplicy. Prace będą prowadzone też w Gostyninie (tam w siedzibie UB również mordowano ludzi) i na Winiarach, gdzie był obóz pracy, w którym przetrzymywano m.in. żołnierzy podziemia niepodległościowego.
Lena Szatkowska



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości