– Nie doczekali się ani uznania, ani pochówku zgodnie z naszą chrześcijańską narodową tradycją. Ciało „wroga” należy do państwa, więc zamazywano ślady „grobów”. Rodziny do 1989 roku pozbawione były informacji, gdzie pochowano ich bliskich – mówił gość kolejnego spotkania z cyklu Konfrontacje Historyczne, dr hab. Krzysztof Szwagrzyk z IPN-u, który od kilku lat prowadzi poszukiwania miejsc pochówku ofiar reżimu komunistycznego. Wraz z Jackiem Pawłowiczem opowiadali w Muzeum Mazowieckim o losach Żołnierzy Wyklętych. Słuchała ich tłumnie zgromadzona publiczność.
Komuniści dokumentowali ofiary, ale nie dokumentowali grobów. Z pomocą ekipom pracującym np. na Powązkach, na tzw. Łączce, która kiedyś przylegała do cmentarza (dziś jest jego częścią), przyszły fotografie lotnicze z 1953 roku, gdy cała Polska była fotografowana dla celów gospodarczych. Różniący się odcień koloru ziemi wskazywał, że w tym miejscu mogły pojawić się świeże groby. Gdzie szukać szczątków? Pomiędzy murem więzienia a siedzibą UB, pod chodnikiem, pomiędzy alejkami, w innych grobach. Na „Łączce” dziś, paradoksalnie, pochowani są zarówno kaci, jak i ofiary. Poszukiwania nie są łatwe, bo w latach 50. „Łączkę” zasypano i wyrównano cały teren. Potem było tam wysypisko, z czasem zaczęły powstawać nowe nagrobki.
Na najsłynniejszym warszawskim cmentarzu pracowali w roku 2012, 2013 i od września 2014 roku archeolodzy, historycy i wolontariusze, szukający szczątków żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego. Ci, którzy nie zgodzili się na wizję nowej komunistycznej Polski, na wykonanie wyroku czekali w więzieniu mokotowskim często wiele tygodni. Ginęli najczęściej od strzału w tył głowy. Ich ciała wrzucane były masowo do wykopanych dołów i zalewane wapnem. Nie trzeba dodawać, jak trudno po latach je zidentyfikować. W rozpoznawaniu ofiar mogą pomóc znalezione pamiątki. Więźniowie ukrywali medaliki i krzyżyki w takich miejscach, żeby nie znaleźli ich oprawcy. Na „Łączce” zakopano m.in. mjra Zygmunta Szendzielarza, ps. „Łupaszka” i majora Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”. Dzięki badaniom genetycznym udało się ustalić ich tożsamość. – Materiał genetyczny pobraliśmy od córki majora Łupaszki po jej śmierci. Inaczej byłoby za późno na identyfikację – wyjaśniał dr Szwagrzyk. W kwaterze „Ł” znaleziono również komandora Stanisława Mieszkowskiego – jednego z oficerów marynarki wojennej, kapitana portu Kołobrzeg, jednego z oskarżonych w głośnym procesie z lat 1950–1952 o rzekomą działalność szpiegowską. Nie odnaleziono dotychczas generała Augusta Emila Fieldorfa „Nila” ani rotmistrza Pileckiego. Wciąż niepotwierdzone jest też miejsce znajdowania się szczątków „Inki”, sanitariuszki Danuty Siedzikówny, rozstrzelanej w więzieniu w Gdańsku w sierpniu 1946 roku. Co stanie się z wykopanymi szczątkami? Szwagrzyk odpowiedział, że na razie znajdują się na cmentarzu Północnym w Warszawie w chłodni. „Łączka” została wpisana na listę cmentarzy wojennych i powinno tam powstać mauzoleum ofiar. Odnaleziono 196 ciał.
Słuchacze zgromadzeni w Muzeum Mazowieckim pytali również o Łęg, gdzie zginęło wielu żołnierzy podziemia, w tym bracia Gujscy, zabici przez bandę Rypy. Jacek Pawłowicz, kierownik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej, odpowiadał, że IPN już próbował odnaleźć miejsca pochówku w tej okolicy, w której ludzie odnajdywali szczątki na polu. Okazało się, że już w latach sześćdziesiątych zaczęto czyścić to miejsce, czyli zamazywać ślady. Ale poszukiwania zostaną wznowione. – Również w Płocku, na tyłach dawnego budynku UB, który ma bardzo ponurą historię, kiedy miasto przejmie go na własność, będziemy sprawdzać – podkreślał Jacek Pawłowicz. Wcześniej odkryto tu na ścianach: nazwiska, napisy „Armia Krajowa”. To ostatnie ślady więzionych. Prawdopodobne jest, że niektórzy zostali zakopani na cmentarzu przy Kobylińskiego, niedaleko kaplicy. Prace będą prowadzone też w Gostyninie (tam w siedzibie UB również mordowano ludzi) i na Winiarach, gdzie był obóz pracy, w którym przetrzymywano m.in. żołnierzy podziemia niepodległościowego.
Lena Szatkowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze