Reklama

Po europejskie puchary

28/07/2004 12:17
Piłkarze nożni Wisły Płock powrócili po jedynym w tym okresie zgrupowaniu w Austrii i ostatnie dni przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych spędzą na własnym obiekcie. Nam kibicom nie pozostaje nic innego jak wierzyć, że są doskonale przygotowani.Kadra Wisły Płock to niepokojące zestawienie. Są zawodnicy doświadczeni i bardzo młodzi. Którzy z nich będą dominować w zespole, przekonamy się wkrótce, już po pierwszych spotkaniach. A na początek czeka płockich zawodników ogromne wyzwanie. Trzeba się zmierzyć z zespołem, z którym w poprzednim sezonie Wisła zdobyła 4 punkty. W Płocku mecz wygrała, a na wyjeździe zremisowała.
Czy w tym sezonie również uda się zdobyć tyle punktów z przeciwnikiem, o którym na płockim stadionie śpiewa się piosenki? Zobaczymy. Z doniesień przedligowych wynika, że może to być możliwe. Znacznie trudniej będzie w drugiej kolejce, kiedy to przeciwnikiem podopiecznych trenera Mirosława Jabłońskiego będzie Lech Poznań. Z tą drużyną Wisła straciła cztery punkty i chyba nikt nie ma wątpliwości, że należałoby poprawić bilans ostatnich pojedynków
W sierpniu Wisła zagra także z beniaminkiem, który na jeden sezon opuścił ekstraklasę oraz z Wisłą Kraków, aktualnym Mistrzem Polski, kandydatem do występów w Lidze Mistrzów. Wydaje się, że zespół Henryka Kasperczaka nie będzie miał równych sobie w lidze i będzie kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa do kolejnego tytułu.
A co do ugrania ma Wisła Płock? Przede wszystkim trzeba powiedzieć jasno, że zdobycie V miejsca w poprzednim sezonie ustawiło bardzo wysoko poprzeczkę. Nie wypada teraz zejść niżej, zwłaszcza, że zespół został wzmocniony doświadczonymi zawodnikami. Wypada więc wypaść nie gorzej niż na koniec sezonu 2003/2004, a to oznacza, że będziemy walczyć o europejskie puchary.
Bo decyzją PZPN (przynajmniej na razie) tylko jedna drużyna po tym sezonie opuści I ligę. Oznacza to spokojny byt zdecydowanej większości zespołów. O trzy miejsca w europejskich pucharach tradycyjnie już będzie walczyło kilka zespołów. Oczywiście mamy nadzieję, że wśród nich będzie Wisła Płock.
Trener Mirosław Jabłoński ma świadomość, że byłoby źle, gdyby Wisła zajęła w tym sezonie miejsce gorsze, ale takiej ewentualności nie można wykluczyć. Dlatego drużyna została wzmocniona, a o miejsce w podstawowym składzie będzie walczyć kilkunastu piłkarzy. Na dziś chyba nikt tak do końca nie ma pewności, kto znajdzie się w wyjściowym składzie zespołu przed meczem z Górnikiem Zabrze.
Nie ma już drużyny, która na koniec maja cieszyła się z V miejsca w tabeli. Teraz budowany jest nowy zespół, taki na miarę jeszcze lepszej pozycji. Czy to się uda? Trzeba mieć zaufanie do trenera, który swój fach zna jak mało kto i potrafi zbudować zespół na miarę oczekiwań kibiców.
Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości