Piłkarze nożni Wisły Płock powrócili po jedynym w tym okresie zgrupowaniu w Austrii i ostatnie dni przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych spędzą na własnym obiekcie. Nam kibicom nie pozostaje nic innego jak wierzyć, że są doskonale przygotowani.Kadra Wisły Płock to niepokojące zestawienie. Są zawodnicy doświadczeni i bardzo młodzi. Którzy z nich będą dominować w zespole, przekonamy się wkrótce, już po pierwszych spotkaniach. A na początek czeka płockich zawodników ogromne wyzwanie. Trzeba się zmierzyć z zespołem, z którym w poprzednim sezonie Wisła zdobyła 4 punkty. W Płocku mecz wygrała, a na wyjeździe zremisowała.
Czy w tym sezonie również uda się zdobyć tyle punktów z przeciwnikiem, o którym na płockim stadionie śpiewa się piosenki? Zobaczymy. Z doniesień przedligowych wynika, że może to być możliwe. Znacznie trudniej będzie w drugiej kolejce, kiedy to przeciwnikiem podopiecznych trenera Mirosława Jabłońskiego będzie Lech Poznań. Z tą drużyną Wisła straciła cztery punkty i chyba nikt nie ma wątpliwości, że należałoby poprawić bilans ostatnich pojedynków
W sierpniu Wisła zagra także z beniaminkiem, który na jeden sezon opuścił ekstraklasę oraz z Wisłą Kraków, aktualnym Mistrzem Polski, kandydatem do występów w Lidze Mistrzów. Wydaje się, że zespół Henryka Kasperczaka nie będzie miał równych sobie w lidze i będzie kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa do kolejnego tytułu.
A co do ugrania ma Wisła Płock? Przede wszystkim trzeba powiedzieć jasno, że zdobycie V miejsca w poprzednim sezonie ustawiło bardzo wysoko poprzeczkę. Nie wypada teraz zejść niżej, zwłaszcza, że zespół został wzmocniony doświadczonymi zawodnikami. Wypada więc wypaść nie gorzej niż na koniec sezonu 2003/2004, a to oznacza, że będziemy walczyć o europejskie puchary.
Bo decyzją PZPN (przynajmniej na razie) tylko jedna drużyna po tym sezonie opuści I ligę. Oznacza to spokojny byt zdecydowanej większości zespołów. O trzy miejsca w europejskich pucharach tradycyjnie już będzie walczyło kilka zespołów. Oczywiście mamy nadzieję, że wśród nich będzie Wisła Płock.
Trener Mirosław Jabłoński ma świadomość, że byłoby źle, gdyby Wisła zajęła w tym sezonie miejsce gorsze, ale takiej ewentualności nie można wykluczyć. Dlatego drużyna została wzmocniona, a o miejsce w podstawowym składzie będzie walczyć kilkunastu piłkarzy. Na dziś chyba nikt tak do końca nie ma pewności, kto znajdzie się w wyjściowym składzie zespołu przed meczem z Górnikiem Zabrze.
Nie ma już drużyny, która na koniec maja cieszyła się z V miejsca w tabeli. Teraz budowany jest nowy zespół, taki na miarę jeszcze lepszej pozycji. Czy to się uda? Trzeba mieć zaufanie do trenera, który swój fach zna jak mało kto i potrafi zbudować zespół na miarę oczekiwań kibiców.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze