Reklama

Po bilet trzeba jechać do Kutna

11/04/2018 09:31
W jednym z plebiscytów organizowanych przez Urząd Miasta płocczanie wskazali na stary dworzec jako na miejsce, którego się wstydzą. W grudniu 2014 roku został oddany nowy obiekt, który miał być powodem do chluby. Bez wątpienia nowe centrum komunikacji stało się wizytówką miasta. Ale czy rzeczywiście spełnia swoją rolę?
Mieszkańcy miasta i przyjezdni przyzwyczaili się do nowego dworca. Obiekt oferuje niezbędną dla podróżnych infrastrukturę, czyli poczekalnię, toalety, kasy, bar i małą galerię handlową, a także hotel. I pewnie wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że nie jest to dworzec kolejowy, tylko co najwyżej autobusowy.
Ale płocczanie cieszą się, że mają dworzec kolejowy i chcieliby z niego korzystać. – Jestem osobą niepełnosprawną, ale to nie znaczy, że muszę siedzieć w domu cały czas. Poprosiłam sąsiadkę, żeby przy okazji wizyty w okolicach dworca sprawdziła mi, jak mogę dojechać do Warszawy. Niestety niczego się nie dowiedziała. Brak tam jakiejkolwiek informacji o kursujących pociągach, a istniejące kasy biletowe sprzedają bilety tylko autobusowe. Żadna z pań tam pracujących nie ma wiedzy na temat pociągów. To po co budowaliśmy dworzec za 15 mln zł, skoro teraz nie można z niego skorzystać? – mówi nasza czytelniczka.
Nie da się ukryć, że przedstawione przez naszą czytelniczkę informacje są prawdziwe. Owszem, jest to dworzec, ale głównie autobusowy, są kasy, ale sprzedają bilety tylko autobusowe, a na temat kolejowych nikt nie potrafi powiedzieć nic konkretnego.
Poprosiliśmy o wyjaśnienia prezesa spółki Rynex, która zarządza płockim dworcem, Radosława Bednarskiego.

Jola Marciniak
fot. D. Ossowski


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości