W 1967 roku młody nauczyciel Wojciech Ostrzycki po ukończeniu studiów w Gdańsku przyjechał do Płocka, gdzie rozpoczął pracę z dziećmi pracowników Petrobudowy. Zajęcia odbywały się na jedynym wówczas płockim basenie, należącym do wioślarskiego klubu „Budowlanych”. To był początek tej dyscypliny sportu w mieście.
Rok później płocka drużyna pływaków pojechała na swoje pierwsze zawody do Rembertowa i tak to się zaczęło, a pasja trwa do dziś. To bardzo skrócona historia płockiego pływania, ale niedawno powstało dzieło pełne faktów, wyników, nazwisk, anegdot, a przede wszystkim zdjęć, które firmuje swoim nazwiskiem trener Ostrzycki. Rękopis już jest, teraz potrzebne są pieniądze, by wydać książkę.
Grupa przyjaciół, a niegdyś zawodników 70-letniego dziś Ostrzyckiego, postanowiła pomóc w wydaniu książki. Wcześniej motywowali trenera do spisania wspomnień, przypominali o zawodnikach, medalach, sukcesach i porażkach, zbierali zdjęcia. Wreszcie dzieło zostało ukończone i jest gotowe do wydania.
Niestety, jeśli nie pomożemy Ostremu zebrać pieniędzy na wydanie, książka nie ujrzy światła dziennego. – To byłaby wielka szkoda, książka jest wspomnieniem czasów, gdy klub powstawał, zawiera opisy startów w zawodach. Jest tam wszystko, krok po kroku – od chwili powstania do zakończenia pracy trenera, dobre i trudne czasy, a przede wszystkim przypomnienie ludzi, z którymi przez lata współpracował – tłumaczy Honorata Gawlińska Hirszfeld, stojąca na czele grupy wychowanków Ostrego. Pomysł zorganizowania Maratonu Pokoleń powstał w czasie spotkania z okazji 70. rocznicy urodzin Ostrzyckiego.
Trenera wspierają między innymi: Marcin Ostrzycki, Joanna Urbanek-Kaczmarska, Robert Mikuła, Tadeusz Kawiecki, Anna Murawska-Szargiej, siostry Rybickie i wiele innych osób, których nazwiska są dobrze znane kibicom i sympatykom tej dyscypliny.
24 kwietnia na pływalni Jagiellonka odbędzie się pierwsza zbiórka pieniędzy. Organizatorzy wymyślili, że każda zgłaszająca się do udziału w sztafecie dorosła osoba wpłaci 50 zł wpisowego, dziecko i młodzież – 5 zł, a potem przepłynie niekoniecznie stylem dowolnym dwie lub tylko jedną długość basenu. Oczywiście nikt nie będzie mierzył czasu. Uczestnicy wejdą lub wskoczą do wody i swoim tempem na jednym z torów pokonają dystans. Liczony – zapewne złotówkami – będzie też wspólny czas spędzony w wodzie.
Na wydanie książki potrzeba około 18 tys. zł. Oznacza to, że na starcie musi stanąć przynajmniej 350 osób. – Nie powinno być z tym problemu. Chcemy odnaleźć zawodników, którzy trenowali pod okiem Wojciecha Ostrzyckiego. Mamy potwierdzenie udziału tych, którzy startowali w 1969 roku w Igrzyskach Młodzieży w Mińsku Mazowieckim. Dotrzemy także do tych, którzy krótko byli zawodnikami, i do medalistów. Zapraszamy wszystkie osoby chcące dołączyć do grona wydawców – mówi Honorata i zapewnia, że w Maratonie może wystartować każdy, kto zna lub chce poznać trenera Ostrzyckiego i pragnie, by książka trafiła do księgarni.
Kto nie chce pływać, może w inny sposób wykazać się aktywnością lub tylko kibicować. Ważny jest udział. – Warto uczestniczyć w naszej imprezie. Widziałam rękopis, książka będzie wydana w dużym formacie, będzie kolorowa, z około 300 zdjęciami w środku. Wiele osób związanych ze sportem będzie mogło odnaleźć wzmiankę o sobie na kartach książki. Każdy, kto przyjdzie 24 kwietnia na basen i włączy się w akcję, otrzyma pamiątkowy znaczek – zachęca Honorata.
Zgłoszenia do sztafety należy wysyłać na adres Roberta Stępniaka: steplock@wp.pl, tel. (24) 266 42 30 oraz basen Jagiellonka (24) 262 58 69.
Redakcja Tygodnika Płockiego, która o płockim pływaniu pisała niemal od początku jego istnienia, objęła patronatem medialnym Maraton Pokoleń. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze