Reklama

Pługi czekają na zimę

22/11/2006 08:47
Gdy temperatura powietrza w listopadzie sięga 15 st. C, raźno świeci słońce, a na niebie nie ma ani jednej chmurki, trudno sobie wyobrazić nadejście zimy. Ta ubiegłoroczna, właściwie aż półroczna, mocno dała się we znaki drogowcom i kierowcom. Mimo wszechobecnych zapewnień, że każdą sytuację uda się opanować, wciąż pamiętamy postoje w śnieżnych korkach i oblodzone nawierzchnie dróg. Chociaż, gwoli sprawiedliwości, czasami sobie sami jesteśmy winni. Bo jak twierdzą drogowcy, to sami kierowcy często bywają nieprzygotowani do zimy. W Płocku drogowe zapasy na zimę już zrobione. W bazie Zakładu Usług Miejskich Muniserwis czeka ok. 2 tys. ton piasku (jedna tona kosztuje 12 zł), 800 ton soli (tona kosztuje 165 zł) i 20 ton chlorku wapnia (trzeba zapłacić ok. 1.000 zł za tonę). Miejski Zarząd Dróg do końca tego roku na akcję zimową na drogach miejskich przeznaczy 600 tys. zł, w roku przyszłym będzie to 2 mln 400 tys. zł (obejmie właściwie dwa sezony). Ma to wystarczyć na odśnieżanie i zwalczanie gołoledzi na 150 km dróg. W pierwszej kolejności odśnieża się te, które na miejskiej mapie oznaczone są kolorem czerwonym (to głównie drogi krajowe). Przez Płock biegną ulicami: Kilińskiego, Mostową, Kutnowską, Dobrzyńską, Medyczną, Kolegialną, Sienkiewicza, Bielską, Tysiąclecia, Jachowicza, Kobylińskiego, Wyszogrodzką, Otolinską, Harcerską. Będzie je obsługiwać 12 piaskarek (w tym dwie nowe), 16 pługów odśnieżnych i 2 pługi ciężkie. Od 1 listopada pracownicy Muniserwisu pełnią całodobowe dyżury.
Czy nad zimą na drogach w mieście w ogóle można zapanować? – Wszystko jest fajnie, ale nie w godzinach szczytu. Między godzinami 6.00 a 8.00 i po południu 15.00 a 16.00, to co my biedni możemy zrobić? – pyta retorycznie Andrzej Gryszpanowicz, wicedyrektor Muniserwisu, który zimową akcją w Płocku zajmuje się już 22 lata. – A przecież wyjeżdżamy w miasto zaraz po opadzie. Niestety, żeby odśnieżyć czy posypać piaskiem, musimy czekać, aż ktoś nas wpuści do ruchu. W ciągu mojej pracy w Płocku widziałem już różne zimy. przybywa dróg (od tego roku – 25 km) i prawie każdy płocczanin ma samochód. Jeśli nie posypiemy solą, nikt nie ruszy się po mieście. Na szczęście od przyszłego roku opony zimowe będą już obowiązkowe. A my musimy robić swoje i to robimy – deklaruje A. Gryszpanowicz.
Zarząd Dróg Powiatowych w Płocku na łagodzenie skutków zimy (bo zlikwidować ich się nie da) w zeszłym roku musiał przeznaczyć aż 700 tys. zł. Do uszorstniania nawierzchni w tym roku przewiduje zużycie ok. 7.680 ton mieszanki piaskowo-solnej. 808 km dróg powiatowych (najwięcej, bo 298 km, jest w standardzie piątym) ma odśnieżać 9 pługów lekkich, 17 średnich i jeden ciężki.
dokończenie na str.4
dokończenie ze str. 1
W razie potrzeby ilość pługów zostanie zwiększona, a jako sprzęt pomocniczy użyte będą spycharki i ładowarki. Całodobowe dyżury pełnione są w bazach w Sikorzu, Bodzanowie i Gąbinie: – Na pewno nie zaprzestaniemy działań w trakcie zimy – obiecuje dyrektor Bogusław Sobieski. – Jeśli jednak będzie trzeba zwiększyć wydatki na ten cel,  zrobimy to, choć kosztem utrzymania letniego. Na szczęście są zapowiedzi, że tegoroczna zima będzie łagodniejsza od ubiegłorocznej – dodaje B. Sobieski.

Piasek i sól w wersji łagodnej
Podobny optymizm wyraża także Wojciech Celmer, kierownik Rejonu w Płocku z siedzibą w Ślepkowie Szlacheckim Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie. Rejon przygotował limit na „średnią” zimę na ok. 250 tys. zł, część z Krajowego Funduszu Drogowego. Zgromadził ok. 800 ton soli i ok. 300 tys. ton piasku: – To o wiele więcej niż w zeszłym roku, ponieważ nasza dyrekcja zmieniła politykę – zapasy robimy wcześniej, żeby potem niepotrzebnie nie stać w kolejkach – mówi W. Celmer. – Przydałaby się nam tylko wyrozumiałość użytkowników dróg i instytucji, które żądają, żeby odśnieżyć natychmiast. A przecież solarka musi mieć czas na dojazd na przykład z Płocka do Wyszogrodu, może jechać z prędkością 40 km/h, a potem pół godziny trzeba czekać, aż środek zacznie działać.
Na drogach krajowych najgorzej jest zwykle na odcinkach leśnych – tu gołoledź trzyma się długo. Dlatego podróżując zimą trzeba szczególnie uważnie pokonywać odcinki z Płocka do Wyszogrodu, Soczewki, Nowego Duninowa (droga biegnie nad Wisłą, gdzie panuje większa wilgotność i bywa bardzo ślisko), Bielska, Dłużniewa, Góry, Krzywanic czy Sierakówka. Łącznie „krajówka” odśnieża ponad 157 km dróg: drogę krajową nr 10 od granicy państwa przez Lubieszyn i Toruń do Płońska; drogę nr 60 Łęczyca – Płock – Ostrów Mazowiecka; drogę nr 62 Strzelno – Płock – Anusin. Wykorzysta w tym celu pługi lekkie i średnie, w przypadku wystąpienia dużego zaśnieżenia, także pługi ciężkie, pługi wirnikowe, spycharki i ładowarki. A śliskość będzie zwalczana solą zroszoną solanką, przy użyciu oczywiście solarki. Nadzór na wykonaniem prac zimowych prowadzą szefowie baz materiałowych w Gostyninie, Sierpcu i Ślepkowie Szlacheckim.
„Drogi wojewódzkie”, nauczone ubiegłorocznym doświadczeniem, też biorą pod uwagę każdą zimową niespodziankę. Na rozpoczętą już „akcję zima” przeznaczą 2 mln 200 tys. zł (o ok. 700 tys. zł więcej niż w ubiegłym roku). W razie niepogody na drogi wyjadą samochody z baz w Bielsku, Sannikach i Gostyninie. Do dyspozycji jest: 17 piaskarek, 3 solarki, 8 pługów lekkich, 15 pługów średnich, 3 pługi ciężkie i 1 pług wirnikowy. Bazy materiałowe znajdują się w Płocku i Sierpcu. Łącznie w naszym regionie odśnieżanych jest 18 dróg wojewódzkich na 372 km. Przeznaczono na nie ok. 7 tys. ton mieszanki piaskowo-solnej i sól w czystym składniku. Trafią one przede wszystkim na skrzyżowania, przystanki komunikacyjne, niebezpieczne zjazdy i podjazdy i tereny zabudowane: – Jesteśmy zwarci i gotowi, ale przygotowani na średnią zimę – stwierdza Janusz Laskowski, specjalista ds. technicznych w Rejonie Drogowym Gostynin – Płock Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Warszawie. – Do najbardziej newralgicznych miejsc na drogach krajowych zaliczyć trzeba następujące odcinki: drogi nr 577 Łąck – Gąbin – Sanniki – Ruszki, nr 580 Gostynin – Krośniewice, nr 567 Płock – Staroźreby – Góra, nr 583 Sanniki -Kiernozia – Łowicz, nr 559 Brudzeń – Płock. Po raz pierwszy wyjechaliśmy na drogi w piątek i sobotę po Wszystkich Świętych, gdy był opad śniegu i ślisko.
Janusz Laskowski prosi, aby pisząc o zimie na drogach, uczulić wszystkich kierowców na różne warunki, jakie mogą na nich panować: – Zima to nie drogowców zaskakuje, ale kierowców. Trudno jest im przejść z sezonu wiosenno-letniego na jesienno-zimowy.
Elżbieta Grzybowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości