Reklama

Płockim Piórem w Książnicy

16/10/2019 12:00

– „Białe róże” to mój ostatni tomik – mówił podczas promocji w Książnicy Płockiej Krzysztof Barański. Jednocześnie żartobliwie podkreślił, że słowo „ostatni” bywa nadużywane, bo twórcy lubią składać obietnice, żeby za chwilę je łamać kolejnymi dziełami. Czytelnikom oddaje więc ostatni tomik, ale nie ostatnie słowo.

Krzysztof Barański jest płocczaninem. Ukończył LO im. Władysława Jagiełły oraz Szkołę Główną Planowania i Statystyki (obecnie Szkołę Główną Handlową) w Warszawie. Zadebiutował w 1997 roku tomikiem wierszy religijnych „Wszystkie drogi do Emaus”. Od 2009 roku przewodniczy płockiemu oddziałowi Związku Literatów Polskich. Poeta i prozaik, nagradzany w konkursach literackich, wydał kilka tomików wierszy i opowiadania. W 2016 roku ukazał się „Kamień rzucony w echo”. – Na uczelni ekonomicznej znalazłem się dlatego, że mi kazała mama, choć z naukami ścisłymi od szkoły podstawowej byłem na wielkim pieńku. Studia ekonomiczne ukończyłem z wynikiem dobrym, co mnie zdziwiło – opowiadał. Pisze od 16. roku życia. Preferuje formę prozatorską. Pracował m.in. w POKiSie i teatrze. Miłość do książek ugruntowały lata spędzone w Bibliotece Zielińskich TNP. – W dziale opracowywania zbiorów, w cichym pokoju, miałem dużo czasu na czytanie. Przeczytałem wtedy wiele ważkich książek, a kto dużo czyta, lepiej pisze – powiedział.
W najnowszym tomiku Barańskiego wydanym przez Książnicę znalazły się zarówno wiersze białe, jak i klasyczne, rymowane. Poeta uważnie przygląda się w nich światu. Czasami ironicznie, często z sentymentem, ale nie popadając w egzaltację. Wiersze zgrupowane są w cykle: „Na biało”, „Podjęcie rękawicy”, „Kinga” i tytułowe „Białe róże”.
Najbardziej dojrzałe przemyślenia autor zawarł w utworach otwierających zbiór. W „Wieku podeszłym” czytamy: lata jak znużone torby podróżne/ padają pod ścianami/ między ścianą płaczu a ścianą strachu/szklane milczenie(...). Na końcu to nieubłagany czas „losuje kwatery”. Inspiracje do dziesięciu wierszy zatytułowanych „Kinga” poeta tłumaczył tak: – Coś bardzo ładnego mi się przyśniło. W następstwie tego marzenia sennego pomyślałem o dziewczynce, która ma wszystko, tylko nie ma zdrowia. I tak powstały te wiersze o Kindze z zespołem Downa, która ma wiele marzeń, m.in. by popłynąć parostatkiem po Wiśle. Jak zrealizować taką podróż? Można wziąć ołówek taty i narysować statek.
Obok literatury fascynacją Barańskiego są samochody. Nie prowadzi ich, lecz zatrzymuje w wierszach i obiektywie aparatu. – Zawsze interesowałem się motoryzacją. W domu mam ponad dwieście modeli samochodów i dwa koty. Kilka ulubionych marek poeta „przemycił” także w nowym tomiku. Są więc: pontiak, mercedes i czerwony chrysler windsor, w którym zobaczył nowożeńców przed katedrą. Nie zabrakło cadillaca: Jedną chwilkę cyknę fotkę cadillaca/udobrucham na parkingu oko stróża/by niedziela nie została byle jaka/wręczę ci na dobry wieczór białą różę.
Róże zdominowały klimat promocyjnego wieczoru. Stały na stolikach, przy których zasiedli czytelnicy i przyjaciele poety. Kwiaty otrzymała także muza (żona) Anna Sulima-Barańska. – Przez długi czas nie byłem wydawany. Dziękuję Ani, która wspiera moją twórczość, i jest promotorem własnego męża – mówił autor. Prowadzący spotkanie Maciek Woźniak stwierdził, że precyzyjnie zaplanowany i z inżynierską dokładnością wykonany tom wierszy jest najwybitniejszą w ostatnim czasie propozycją płockiego poety.

Krzysztof Barański

Reklama

Dąb Broniewskiego

w okna domu
patrzą wiekowe konary

w szybach
przeglądają się liście
na każdym liściu wiersz
żyłki strofek
odbite w krzywych lustrach
przemijania

mimo wszystko stoi

na przekór epoce
spalinom
wypieraniu lepszych słów
przez gorsze symbole

tylko czasem
nieśmiało
próbuje gniewnym poszumem
zagłuszyć radosne ćwierkania
okolicznych grafomanów

 

(lesz)
fot. archiwum KP

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości