Reklama

Płockie święto Romów

16/04/2014 08:11
Najpierw wystąpili w programie telewizyjnym „Pytanie na śniadanie”. Potem zagrali koncert. Tak płocki zespół Romen uczcił 50-lecie osiedlenia Romów w Płocku. Do udziału w koncercie płocczanie zaprosili Dona Wasyla z zespołem. Sala Spółdzielczego Domu Kultury pękała w szwach, a zebrana publiczność błyskawicznie ruszyła do zabawy.
Program poprowadziła Zofia Czernicka, prezenterka telewizyjna, prowadząca swego czasu festiwale kultury romskiej w Ciechocinku, jak się okazało także przyjaciółka płockiego zespołu. W naszym mieście bywa często, tym bardziej ucieszyła się, że znów mogła odwiedzić gościnny Płock przy tak ważnym dla romskiej społeczności wydarzeniu.
Na uroczystości obecny był także wiceprezydent miasta Roman Siemiątkowski. – W tym roku obchodzimy 777-lecie lokacji Płocka, miasta starszego od Krakowa. Wydaje się, że 50 lat to mało, a przecież to prawie pół wieku. W tym czasie wyrosło w naszym mieście wiele romskich pokoleń, które nie pamiętają już taborów sprzed 1964 roku – podkreślał włodarz. Dziękował społeczności romskiej za to, że wzbogaca Płock muzyką, tańcem i śpiewem, czego najlepszym przykładem jest doroczny festiwal Cygańska Noc.
– Dzięki niemu możemy bliżej poznać się z naszymi sąsiadami – dodał na zakończenie i przekazał list gratulacyjny oraz bukiet kwiatów dla wszystkich świętujących Romów w Płocku na ręce Parno Raya, szefa zespołu Romen. W spotkaniu miała uczestniczyć też Jadwiga Zygmuntowicz. Ze względów zdrowotnych jednak nie dotarła. – To dzięki niej nie ma cygańskiego getta, bo takie wstępnie były pomysły władz – mówiła Zofia Czernicka.
Jak czytamy w płockiej prasie osiedlenie Romów w naszym mieście nie było prostym procesem. W marcu 1964 roku władze wydały specjalne zarządzenie zabraniające koczowniczego trybu życia. Romowie mieli zamienić tabory na meldunek pod stałym adresem, dzieci wysłać do szkoły i przybrać polskie nazwiska.
18 kwietnia 1964 roku płocczanie na ul. Norbertańskiej mogli spotkać pierwszych przyjezdnych na stałe. Sześć wozów przyjechało aż z Lubelszczyzny. Niestety, przez rok miasto nie potrafiło zapewnić Romom ani lokum ani pracy. Dopiero, gdy przyjechała jeszcze jedna liczniejsza grupa, stworzono specjalny komitet do rozwiązywania problemów z osadnictwem. Musiał szybko zmierzyć się z takimi sprawami jak brak dowodów osobistych i analfabetyzm u dorosłych. Część mężczyzn dostała pracę w kombinacie. W gorszej sytuacji były kobiety, dla których brakowało zatrudnienia. Zanim udało się opanować sytuację lokalową, Romowie mieszkali w barakach. Problemów nie było jedynie z przyłączeniem artystów romskich do płockich zespołów, m.in. do Marabuta i Wisełki. A w Płockim Domu Kultury powstał nawet Cygański Zespół Pieśni i Tańca.
Do dziś Romowie słyną ze swej artystycznej twórczości, czego dowód mieliśmy w piątek w SDK-u. Od pierwszych minut artyści porwali publiczność do tańca. Dodajmy, że na scenie wystąpiła też Elza – pierwsza dama muzyki cygańskiej. Dziś o romskim jubileuszu przypomina nam jeszcze w Płocku jedno wydarzenie. W SDK-u można oglądać wystawę fotografii Wiesława Kowalskiego pt. „50 lat są wśród nas”. Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z piątkowego wydarzenia na naszą stronę internetową www.tp.com.pl.    BeeS
fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości