Reklama

Płockie morsy i foczki znów opanują Zalew Sobótka

20/10/2021 10:43

Choć to końcówka października już nie mogą się doczekać, kiedy wezmą stroje kąpielowe i pójdą kąpać się w zalewie Sobótka. Trochę zimno? To nic. Żeby było cieplej, wezmą czapki i rękawiczki. A najlepiej jakby już był mróz, śnieg i kra... Ach, ta ułańska fantazja Płockich Morsów! – A przede wszystkim to samo zdrowie i czysta przyjemność – zapewniają członkowie tego wyjątkowego płockiego stowarzyszenia. 

Szykują się już do otworzenia tegorocznego sezonu na morsowanie. Trwa ostatnie odliczanie. Oficjalne otwarcie przewidziane jest 7 listopada. W samo południe o godz. 12.00 w niedzielę zapraszają wszystkich chętnych do wspólnej kąpieli.
Co będą robić do tego czasu? Czy potrzebne jest przygotowanie, zaprawa, krótkie seanse w jakieś komorze kriogenicznej? Nic z tych rzeczy. – Tydzień wcześniej planujemy delikatne ogarnięcie plaży przed sezonem w Sobótce – zapewniają w stowarzyszeniu i zapraszają oczywiście wszystkich chętnych na oficjalne rozpoczęcie sezonu morsowego. To już kolejny 8 wspólny rok. Stowarzyszenie działa w Płocku od 2013 roku. Liczy ponad 40 członków. Są tu i panowie, czyli morsy i panie, czyli foczki. Kolejny sezon otworzą w swoim stałym stylu.
– Będzie wspólna kąpiel z wybiciem godziny 12.00, a dla chętnych jako rozgrzewka - bieg wokół Sobótki w tempie konwersacyjnym – zachęcają płocczan.
I tak sympatycy zimnych kąpieli spotykać się będą w każdą niedzielę od listopada do końca kwietnia na dzikiej plaży przy zalewie Sobótka w Płocku. Kąpiel jest punktualnie o 12.00, natomiast zbiórka ok. 11.30-11.45. 
Dlaczego warto być morsem? To faktycznie - choć kąpiel w przeręblu wydaje się szalonym pomysłem – jest doskonałe dla naszego zdrowia. Zimne kąpiele wzmacniają układ odpornościowy. Badania dowodzą, że osoby regularnie je zażywające o wiele rzadziej zapadają na choroby górnych dróg oddechowych. Naturalna krioterapia pobudza krążenie, poprawia wygląd skóry, pomaga spalić kalorie i poprawia humor, bo podczas kąpieli wydzielają się hormony szczęścia.
I nie ma się czego bać, choć kontakt z zimną wodą na pewno w pierwszym momencie wywołuje szok. Ważne jest tutaj nastawienie. Trzeba wiedzieć, jak się przygotować do morsowania, czego się spodziewać, a najlepiej debiutować pod okiem osoby z doświadczeniem. Przed kąpielą potrzebna jest specjalna rozgrzewka – krótki bieg, podskoki, pajacyki. Sama kąpiel w wodzie trwa około 5 minut. A po przełamaniu swojej bariery lęku okazuje się, że przypływ energii jest taki, że człowiek myśli o tym, by wejść do lodowatej wody ponownie. 
Oczywiście morsować trzeba z głową. Nie tylko konieczna jest rozgrzewka przed wejściem do wody zimą, ale też sprawne wyjście, szybka zamiana ubrań z mokrych na suche i ciepłe, a do tego przydaje się kubek ciepłej herbaty po wyjściu na brzeg.
Co ciekawe z roku na rok w Płocku przybywa morsów i foczek. Panuje moda na morsowanie. Obok Płockich Morsów nad Zalewem Sobótka spotkamy też fanów zimnych kąpieli na kąpieliskach przy podpłockich jeziorach m.in. nad Jeziorem Zdworskim w Koszelówce. 
Dodajmy, że Płockie Morsy organizują kąpiele nie tylko w niedziele. Okazją są również święta przypadające w czasie jesieni, zimy i wczesnej wiosny. Okazji do morsowania na pewno w tym sezonie nie zabraknie. Miejmy nadzieję, że odwagi również...

BS
fot.  arch. Stowarzyszenie Płockie Morsy

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości