Reklama

Płockie graffiti

05/05/2015 10:32
Niezwykłe murale spotykane na elewacjach płockich kamienic były dla Jana Ryszarda Kalinowskiego inspiracją do napisania książki Sztuka uliczna w przestrzeni publicznej Płocka. Rozważa w niej m.in. kwestie artystycznej wartości sztuki ulicznej i jej znaczenia dla reklamy miasta i regionu. Czy street art pomoże wypromować Płock?
Jan Ryszard Kalinowski jest doktorem nauk ekonomicznych. W pracy naukowej i dydaktycznej zajmuje się zagadnieniami polityki społecznej. Był dyrektorem zespołu szkół Płockiego Towarzystwa Oświatowego, prorektorem ds. studentów i dydaktyki PWSZ w Płocku. Dotychczas opublikował kilkanaście opracowań, m. in.: Wpływ przemian ustrojowych w Rzeczpospolitej Polskiej na działalność Stowarzyszenia Autorów Polskich (2011) oraz Społeczna i polityczna aktywność środowisk lokalnych podstawą edukacji obywatelskiej w Rzeczpospolitej Polskiej na przykładzie Ziemi Płockiej (2014). Publikował także w periodykach naukowych, polskich i zagranicznych oraz w prasie regionalnej. Oprócz publikacji naukowych, zajmuje się poezją. Wydał cztery tomiki fraszek i limeryków o tematyce społeczno-obyczajowej. Jest członkiem Towarzystwa Naukowego Płockiego. Za działalność społeczną i wydawniczą został wyróżniony w 2011 roku w Gdańsku Laurem im. Emilii Kochanowskiej.
W niedawno wydanej przez Towarzystwo Naukowe Płockie książce Sztuka uliczna w przestrzeni publicznej Płocka autor zajmuje się graffiti. Interesuje go zwłaszcza zagadnienie czy Płock, który w ostatnich latach wzbogacił się o wiele interesujących przykładów sztuki ulicznej, może wykorzystać je jako produkt marketingowy. Przy okazji bada bardziej szczegółowe kwestie jak: stan i poziom murali i graffiti w Płocku, działania podejmowane w mieście w związku ze sztuką uliczną, odbiór tej sztuki przez środowisko lokalne. Opracowanie składa się z pięciu rozdziałów. Pierwsze trzy wprowadzają w zagadnienie ruchu społecznego, subkultury, prekursorów i przedstawicieli street artu. Prezentują również formy, style i techniki dzieł. Druga część opracowania, o charakterze badawczym, opisuje sztukę uliczną Płocka. Rozdział jej poświęcony jest swoistym dokumentem czy albumem dzieł, które można spotkać w naszym mieście. Zamieszczono w nim również fotografie obrazów, których już nie ma – zostały zlikwidowane lub uległy zniszczeniu. Ostatnia część książki przedstawia odbiór graffiti przez społeczność lokalną miasta. Przedstawiciele trzech grup respondentów: instytucji miejskich, twórców i losowo wybranych mieszkańców odpowiedzieli na pytania określające ich stosunek do tego rodzaju sztuki. Tylko 5% ankietowanych mieszkańców wypowiedziało się o płockich muralach negatywnie. Pozostali docenili znajdujące się w przestrzeni ulicznej obrazy. Nie znaczy to jednak, że każde graffiti się podoba.
Graffiiti w Płocku stało się przedmiotem zainteresowania instytucji kultury i osób, których tego rodzaju twórczość szczególnie pasjonuje. Inicjatywa zaproszenia do Płocka wybitnych twórców street art wychodziła z inicjatywy Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki, MOPS-u, Stowarzyszenia Centrum Innowacji Społeczeństwa Informacyjnego, Płockiej Galerii Sztuki. (…) w tym okresie tj. w latach 2001-2008, z inicjatywy POKiS realizowano kilka edycji akcji „Podwórko”. Jej ideą było przywrócenie do życia zaniedbanych, szarych i obskurnych podwówrek płockiej posesji. Swoje dzieła tworzyli znani w Polsce artyści: Twożywo, Goro, Niczero, Galeria Rusz, ale nie tylko. Pomysłem „kolorowania” miasta zaraziło się wielu młodych ludzi z Płocka. Jak pisze dalej autor publikacji, najwięcej graffiti znajduje się w centrum miasta, na kamienicach przy Sienkiewicza, Królewieckiej i Kwiatka. Szczególnie dobrze widoczne są murale wielkopowierzchniowe: np. „Smok” Mariusza Warasa czyli M-City, sąsiadujący z Płocką Galerią Sztuki, „Gorillo” przy Sienkiewicza 39 namalowany przez twórcę o pseudonimie Inwazja, „Dziewczyna na motorze” autorstwa zespołu Foxy i Wiur. Jednym z pierwszych powstałych w Płocku murali był „Platon czekoladowy baton”, namalowany w 2003 roku w ramach akcji „Podwórko” – czytamy w publikacji.
Konsekwencje nieusankcjonowanego prawnie tworzenia graffiti omówiono w końcowej części książki. Znajduje się tam również ciekawa analiza statusu autora graffiti w świetle światowego i polskiego prawa autorskiego. (lesz)



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości