W całym Płocku wraz z wiosną nastała pora miłości. Nie można się jej oprzeć. Nie warto się przed miłością bronić. Dopadnie każdego, porywając w szaleńczą burzę zmysłów. Trzeba się jej poddać.Przekonują o tym goście naszego kolejnego spotkania z cyklu “Kamerą i literą” - Wróżka Ewelina, oraz Mirosław Wawer, właściciel biura matrymonialnego. Program poprowadziły wspólnie Jolanta Głowacka (telewizja “Tele Top”) i Blanka Stanuszkiewicz - (“Tygodnik Płocki”) Jolanta Głowacka: - Czy wiosną więcej osób puka do drzwi wróżki, z pytaniem czy ta wyśniona, wymarzona miłość wreszcie się spełni? Wróżka Ewelina: - Na miłość nie ma pory. Chętni na wróżby pukają zimą, jesienią i wiosną. Najczęściej pukają po wakacjach, kiedy nawiązują się romanse i letnie miłości. W tej chwili też dużo osób pyta o tę swoją wymarzoną połówkę. Pytają nie tylko kobiety. Coraz częściej zjawiają się na kartach mężczyźni. J.G. - Czy również w biurze matrymonialnym na wiosnę ruch jest większy? Mirosław Wawer: - Mimo tego, że jest okres przedświąteczny, kiedy to sprzątamy i krzątamy się, to jednak nie zapominamy o miłości. Obserwuję zdecydowanie większy ruch. Odbieramy telefony od przeróżnych wiekowo klientów. Są to ludzie bardzo młodzi, od 20-23 lat, jak również osoby dojrzałe. Blanka Stanuszkiewicz - Często ludzie szukający miłości, traktują biuro matrymonialne jak ostatnią “deskę ratunku”? M.W. - Nie zawsze, choć faktycznie zwracają się do nas ludzie po długich poszukiwaniach. Traktują biuro matrymonialne, jak doraźną pomoc na miłosne problemy, z którymi nie potrafią sobie poradzić. W jakimś sensie jest to ostania “deska ratunku”. B.S. - Czy każdy może znaleźć miłość w biurze matrymonialnym? M.W. - Myślę, że tak... B.S. - Poprosimy, więc o przykłady, żeby dać nadzieję poszukiwaczom miłości. M.W. - 14 lutego, w Walentynki mieliśmy huczny ślub pary, która poznała się w naszym biurze. Pan, który miał za sobą małżeństwa, poślubił panienkę. J.G. - Kiedy nie mamy nadziei, albo kiedy nie możemy doczekać się miłości, jak w takiej sytuacji może pomóc nam wróżka? W.E. - Wróżka może zdradzić, gdzie spotkamy miłość. Podpowiedzieć imprezę, np. wesele, gdzie ten wymarzony, czy ta wyśniona będą czekać. To duże ułatwienie, kiedy znamy czas i miejsce. Trzeba już tylko nie przegapić swoich szans. To właśnie robią, zwłaszcza młode, ładne i inteligentne dziewczyny, które nie wierzą w swoje możliwości i kryją się za obowiązkami i pracą, mówiąc, że nie mają czasu szukać swojej miłości. Ja jednak twierdzę, że jest pora majowa i warto się zakochać... J.G. - Czasami jednak strach iść do wróżki, żeby nie usłyszeć mało przyjemnej wizji przyszłości dla siebie. W.E. - Dlatego warto iść do mądrej wróżki, która nie zaczyna wróżby od informacji, że w tym roku umrze ktoś bliski z rodziny. Oczywiście, wszystko trzeba powiedzieć, ale można to też zrobić w sposób oględny. Wróżka musi być dobrym psychologiem. Jeśli trafia do mnie osoba, która przechodzi dół psychiczny, to wiem, że wymaga łagodnego traktowania. Trzeba jej pokazać jasne punkty na jej życiowej drodze. Bo warto pamiętać, że nawet w najgorszym splocie życiowych okoliczności, każdy z nas może liczyć na piękną kartę, zwaną “doliną miłości”, obiecującą coś dobrego. Zawsze zaczynamy więc od dobrych rzeczy. Choć przyznaję, że czasami też trzeba osobą potrząsnąć, żeby w końcu uwierzyła w swoją wartość, żeby np. zaczęła szukać tej swojej miłości. Jeśli będziecie siedzieć w domu, to nie ma cudów. No chyba, że wam kominiarz kominem wpadnie, ale mieszkańcom bloków, tego raczej nie wróżę. J.G. - Do biura matrymonialnego przychodzą nie tylko dojrzałe osoby. Także 20-latkowie, którzy wydawałoby się miłość mogą spotkać na każdym kroku. Jakie są oczekiwania osób, które przychodzą do biura? M.W. - Osoby odwiedzające moje biuro zdecydowane są poznać drugą połowę na resztę życia. Nie są to osoby, które szukają przygód. Są petenci w różnym wieku, takie które miały za sobą miłości, a nawet małżeństwa, ale również takie , które jeszcze tej miłości nie zaznały. B.S. - Czym się te osoby kierują? M.W. - Słyszałem od jednej z bardzo młodych klientek, iż rówieśnicy w wieku 20, 21 lat są dla niej zbyt frywolni, tymczasem oczekuje ona mężczyzny poważnego, który już się wyszumiał, któremu również zależy na związku opartym na spokoju, trwałości, partnerstwie na całe życie. Wśród rówieśników nie widzi osób przygotowanych do podjęcia takiej decyzji, stąd wizyta tej dziewczyny w biurze. J.G. - Państwa klienci mają sprecyzowane oczekiwania, czy raczej oczekują od państwa jakichś sugestii? M.W. - Staramy się nie ingerować. Zadaniem biura jest pomoc, poznanie szerokiego grona osób szukających wzajemnie przyjaciół. Nie staramy się par łączyć, czy też sugerować, że właśnie ta, a nie inna osoba, będzie dobrą partią na przyszłość. W.E. - Czy bierzecie państwo w przypadkach zapoznawania osób pod uwagę znaki ich horoskopu? M.W. - Biuro matrymonialne, z którym ściśle współpracujemy, a mianowicie warszawska “Syrenka”, będąca najstarszym tego rodzaju biurem w Polsce, miała okresy kiedy znaki zodiaku partnerów brała pod uwagę. Okazało się, w tym biurze przynajmniej, że taka metoda do końca nie zdaje to egzaminu. Nasze sugestie są bardzo delikatne. To klient ma prawo wyboru. To on decyduje, wybierając z szerokiej gamy ofert, te które jego zdaniem są najbardziej interesujące. J.G. - Czy w miłości kobiety i mężczyźni oczekują tego samego? W.E. - Każdy szuka miłości. Jest to nasz motor życia. Jeżeli człowiek kocha to dostaje skrzydeł. Jeśli nie, to jest mu przykro. Brakuje mu drugiej połowy, z którą może porozmawiać, do której może się przytulić. Nie wspomnę o seksie, bo to jest osobista sprawa każdego, ale na pewno młode osoby bardzo na to wszystko liczą. M.W. - Myślę, że panie są w tym przypadku bardziej tolerancyjne. Z mojego doświadczenia wynika, że kobiety życzą sobie partnera, żeby z nim być. Mniej uwagi zwracają na jego wygląd zewnętrzny. Oczekują ciepła, czułości, bliskości drugiej osoby. Panowie za to są wybrednymi klientami. To są esteci, w większej części niż panie, zwracają uwagę na wygląd, mniej na duszę. Pokutują marzenia o blondynce z długimi nogami i pięknej aparycji. Panowie są większymi malkontentami w biurze matrymonialnym. W.E. - Zawsze wiedziałam, że w mężczyźnie jest więcej zwierzęcia niż w kobiecie. Kobieta jest bardziej eteryczną, uduchowioną osobą, ale także zwraca uwagę na wygląd partnera. M.W. - Dlatego powiedziałem, że kobiety w mniejszej części niż mężczyźni są estetkami. W.E. - Jednak bez względu na płeć, jeśli spotkacie osobę, z którą wydawać wam się będzie, że znacie się od 100 lat, będziecie z nią rozmawiać całą noc i cały dzień, a wydawać wam się będzie, że minęła zaledwie chwileczka, to prawdopodobnie odnaleźliście swoje przeznaczenie, tę drugą połówkę jabłka, której nie można wypuszczać z rąk. J.G. - Na koniec programu poprosimy o przygotowaną niespodziankę dla naszych widzów i czytelników. W.E. - Zdradzę, co w tym roku w sprawach sercowych czeka poszczególne znaki. W trygonie ognia, samotne Barany odnajdą swoje szczęście, Lwy będą skakać z kwiatka na kwiatek, Strzelce czekają ciekawe znajomości i flirty. Bliźniętom, w sierpniu, z pewnością ktoś skradnie serce, Wagi będą miały okazję nawiązać nową fascynującą znajomość, która może się przerodzić w naprawdę ładne uczucie. Na bardzo poważny związek ma szansę Wodnik. W znakach ziemi Byk na pewno znajdzie towarzysza życia. Pannę na początku lata ktoś pokocha, tylko że ona nie będzie zwracała uwagi na to uczucie, dopiero za jakiś czas wpadnie jej ten ktoś w oko i stwierdzi że może to być jej partner. Koziorożcowi uczucie spadnie na głowę i raczej się przed nim nie obroni. W ostatnim trygonie wodnym mamy Raka, który będzie nawiązywał mnóstwo ciepłych przyjaźni, ale jeszcze nie będzie to miłość. Skorpiony mogą nawiązać nowe niebanalne znajomości i mogą te znajomości dobrze rokować na przyszłość. Ryby mogą mieć romanse i flirty, na prawdziwe uczucie będą musiały poczekać do 2004 roku. Notowała: BeeS Fot. DarO Zapraszamy na kolejne wydanie programu z cyklu Płocki Kalejdoskop - “Kamerą i literą”, powstającego we współpracy redakcji telewizji “Tele Top” i “Tygodnika Płockiego”. Na emisje telewizyjną zapraszamy w każdy poniedziałek o godz. 17.45. Pisemną relację z programu zamieszczamy we wtorkowym numerze “TP”.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze